Glapiński o stopach procentowych w Polsce. „Przestrzeń do obniżek znacząco zawęziła się”

Po dostosowaniu stóp proc. we wrześniu przestrzeń do ich dalszych obniżek znacząco zawęziła się, choć nadal będzie się pojawiać wraz z napływającymi danymi – poinformował PAP Biznes prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że inflacja i PKB będą kształtować się poniżej wskazań z lipcowej projekcji, a realne stopy proc. w Polsce są dodatnie i wyższe niż były jeszcze kilka miesięcy temu.

Glapinski O Stopach Procentowych W Polsce Przestrzen Do Obnizek Znaczaco Zawezila Sie 1ac7b02, NEWSFIN

/ NBP

„Od momentu publikacji lipcowej projekcji inflacji i PKB pojawiły się dane, które wskazują, że zarówno dynamika PKB jak i inflacja mogą w najbliższym okresie kształtować się znacząco poniżej wartości przewidywanych w lipcu. Na przykład dzisiaj (19 września – PAP) Eurostat ostatecznie podał, że inflacja HICP w sierpniu wyniosła 9,5 proc. czyli była jednocyfrowa. Niższa presja popytowa i niższa inflacja w najbliższych miesiącach wraz z pogorszeniem perspektyw wzrostu gospodarki niemieckiej wyraźnie wskazują, że również w średnim okresie inflacja będzie kształtować się poniżej lipcowej projekcji” – napisał w odpowiedzi na pytania PAP Biznes prezes NBP.

„Z tych względów Rada we wrześniu dokonała zdecydowanego dostosowania stóp procentowych do zmienionych uwarunkowań przyszłej inflacji. Po tym dostosowaniu, przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych znacząco zawęziła się, choć nadal będzie się pojawiać wraz z napływającymi danymi” – dodał.

ReklamaZobacz takżeBezpieczny kredyt hipoteczny 2%? Porozmawiaj z ekspertami

Prezes NBP poinformował, że na koniec 2023 roku inflacja w Polsce powinna wynosić pomiędzy 6 a 7 proc., a w 2024 roku będzie dalej „szybko spadać”. NBP opublikuje pełną najnowszą projekcję inflacji i PKB w listopadzie.

Wg lipcowej projekcji NBP, inflacja średniorocznie w 2024 r. w Polsce miała wynieść 5,2 proc., a w 2025 r. 3,6 proc. Ścieżka PKB wynosiła odpowiednio: 2,4 i 3,3 proc.

We wrześniu RPP obniżyła stopy procentowe w nieoczekiwanej skali 75 pb., w tym referencyjną do 6,0 proc., wobec oczekiwanych przez rynek -25 pb.

Prezes NBP Adam Glapiński informował bezpośrednio po wrześniowym posiedzeniu RPP, że jeżeli inflacja będzie szybko zmierzać w kierunku 5 proc., a później poniżej 5 proc., to stopy będą dalej się obniżać. Wskazywał ponadto, że RPP ma także do dyspozycji narzędzia w postaci parametrów stopy rezerwy obowiązkowej.

Glapiński: EBC bez istotnego wpływu na krajową politykę pieniężną

Prezes NBP podał PAP Biznes, że wrześniowa podwyżka stóp procentowych EBC o 25 pb. (refinansowa do 4,50 proc., depozytowa do 4,0 proc.) nie ma istotnego wpływu na krajową politykę pieniężną.

„Przypomnę, że po okresie globalnego kryzysu pandemicznego, nie zawahaliśmy się podnieść stóp procentowych 9 miesięcy wcześniej niż zrobił to Europejski Banki Centralny. W efekcie, gdy w Polsce w połowie 2022 r. proces podwyżek stóp był już mocno zaawansowany, to w strefie euro stopy wciąż były ujemne. Łącznie podwyższyliśmy stopy procentowe w znacznie większej skali niż EBC. Obecnie oczekiwania rynkowe wskazują, że EBC zbliża się do końca cyklu, a być może już go skończył. Wrześniowa decyzja EBC nie ma więc istotnego wpływu na politykę pieniężną NBP” – poinformował Glapiński.

NBP: stopy realne w Polsce rosną

Prezes NBP wskazuje, że poziom stóp NBP, uwzględniając oczekiwaną inflację, jest dodatni w ujęciu realnym, a biorąc pod uwagę spadek prognoz inflacji, realne stopy są wyższe niż były jeszcze kilka miesięcy temu.

„Jeszcze w lutym inflacja CPI wynosiła 18,4 proc., a stopa referencyjna NBP 6,75 proc. Wówczas pojawiały się opinie, że do zduszenia inflacji konieczne są jeszcze silniejsze podwyżki stóp nawet do poziomu inflacji. Kolejne miesiące pokazały jednak, że przy utrzymywaniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie inflacja zaczęła dynamicznie spadać. Przy czym spadek ten wynikał nie tylko ze spowolnienia dynamiki cen żywności i energii, bo obniża się również inflacja bazowa. Dziś roczny wskaźnik inflacji CPI jest już o blisko połowę niższy niż w szczycie z lutego i dalej się obniża. Według danych Eurostatu w sierpniu inflacja mierzona wskaźnikiem HICP, a więc liczona według jednolitej metodologii unijnej, w Polsce była już jednocyfrowa (wyniosła 9,5 proc. rdr) i niższa niż w pozostałych krajach grupy Wyszehradzkiej (na Węgrzech wyniosła 14,2 proc., w Czechach 10,1 proc., a na Słowacji 9,6 proc.)” – napisał Glapiński.

„Jednocześnie szybko spadają oczekiwania inflacyjne. Oczekiwania analityków wskazują, że inflacja CPI za rok będzie kształtowała się poniżej obecnego poziomu stóp procentowych NBP. Zatem dzisiejszy poziom stóp NBP, uwzględniając oczekiwaną inflację, jest dodatni w ujęciu realnym. Biorąc pod uwagę spadek prognoz inflacji, realne stopy są wyższe niż były jeszcze kilka miesięcy temu” – dodał.

Podniesienie celu inflacyjnego NBP? "Całkowicie błędne i szkodliwe opinie”

Prezes NBP poproszony o odniesienie się do pojawiających się ocen, że ostatnia obniżka stóp procentowych w Polsce, gdy inflacja kształtuje się w okolicy 10 proc., oznacza de facto podwyższenie celu inflacyjnego w Polsce do powyżej 3,5 proc. wskazał, że są to „całkowicie błędne i szkodliwe opinie”.

„W polityce pieniężnej należy brać pod uwagę opóźnienia w mechanizmie transmisji. Dlatego nie kierujemy się jedynie bieżącą inflacją, ale przede wszystkim jej prognozami. Jednocześnie, biorąc pod uwagą wysoką zmienność cen w poprzednim roku wywołaną czynnikami globalnymi, analizujemy również miesięczne wskaźniki inflacji. Pokazują one, że od kwietnia br. poziom cen w gospodarce wzrósł o zaledwie 0,5 proc., a od maja br. – łącznie nawet lekko spadł. Oznacza to, że wciąż podwyższony wskaźnik rocznej inflacji stanowi jedynie echo statystyczne wcześniejszych wzrostów cen” – wskazuje Glapiński.

„NBP nie zmienia ani realizowanej strategii celu inflacyjnego, ani samego poziomu celu. Jesteśmy zdeterminowani, aby obniżyć inflację do celu w średnim okresie” – dodał.

Zapytany o to, jak NBP interpretuje osłabienie złotego po ostatniej obniżce stóp Glapiński odpowiedział, że jesteśmy w reżimie płynnego kursu złotego, a więc wahania kursu są rzeczą naturalną.

Prezes NBP poinformował ponadto, że NBP dąży do powiększania zasobów złota, a wg stanu na koniec lipca zasoby złota NBP wynoszą 299,5 ton i stanowią 10,4 proc. oficjalnych aktywów rezerwowych.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ ana/

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *