Coraz częściej pojawiają się relacje dotyczące oszustw polegających na nakłanianiu do połączeń telefonicznych z wysokimi opłatami. Ten schemat, znany jako „wangiri” (z japońskiego „szybkie cięcie”), sprowadza się do sprytnego wprowadzenia ofiary w koszty związane z oddzwonieniem na specjalnie przygotowany numer. Już po kilku początkowych cyfrach można jednak rozpoznać przestępców, którzy rocznie defraudują miliony złotych.
/123RF/PICSEL
Przestępcy stosujący metodę „wangiri” oczekują, że odbiorca krótkiego sygnału podejmie próbę kontaktu z numerem, który wyświetlił się jako nieodebrany. Wystarczy jeden nieprzemyślany ruch, by wpaść w zastawioną pułapkę i ponieść finansowe konsekwencje. Nawiązanie połączenia z wybranymi numerami wiąże się bowiem z dodatkowymi opłatami. Ten rodzaj nadużyć występuje globalnie.
Nieznany numer zrywa kontakt po jednym sygnale
Mechanizm oszustwa opiera się na tym, że spamerzy celowo przerywają połączenie po jednym sygnale. Odbiorca otrzymuje jedynie krótkie powiadomienie o nieudanej próbie kontaktu. Nieznany numer można zlekceważyć, jednak wiele osób decyduje się na oddzwonienie.
Reklama
Aby zmaksymalizować zyski, wykorzystuje się m.in. automatyczne systemy symulujące oczekiwanie na linię, podczas gdy połączenie jest aktywne, a opłaty narastają. Ofiary często nie zdają sobie sprawy, że rzekome „oczekiwanie” już generuje koszty.
Drogie połączenia międzynarodowe. Roczne straty sięgają milionów, globalnie – miliardów
Rozmowy z numerami spoza UE mogą być szczególnie kosztowne – jedna minuta może wynieść równowartość 1-3 zł. Nieuważni użytkownicy padają ofiarą tego procederu. „Przestępcy współpracują z lokalnymi operatorami, zapewniając im miliony przychodzących połączeń. Nawet 20-sekundowe rozmowy przy takiej skali generują milionowe zyski” – tłumaczy Witold Tomaszewski z UKE.
Pojedyncze opłaty nie wydają się wysokie, lecz cały proceder pozostaje dochodowy. Według portalu netcomplex.pl w Polsce roczne straty użytkowników związane z „wangiri” ocenia się na miliony złotych. Globalnie kwoty te sięgają miliardów dolarów – szacunki wahają się od ok. 2 mld do ponad 28 mld dolarów rocznie.
Unikaj oddzwaniania na te numery. Ryzykujesz utratę środków
Bezpieczniej jest ignorować nieznane numery i sprawdzać źródło połączeń. Interpol wskazał osiem prefiksów, które mogą świadczyć o próbie oszustwa. Do potencjalnie niebezpiecznych należą:
- +373 (Mołdawia),
- +383 (Kosowo),
- +216 (Tunezja),
- +252 (Somalia),
- +93 (Afganistan),
- +63 (Filipiny),
- +994 (Azerbejdżan),
- +223 (Mali).
W Polsce najczęściej obserwuje się połączenia z pięciu ostatnich prefiksów. Skąd przestępcy znają numery? Pobierają je z ogólnodostępnych źródeł, takich jak baza CEIDG, formularze online czy strony z ogłoszeniami.
Przemysław Terlecki
Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Szczerze o pieniądzach