Guillermo del Toro wystawi na aukcji część swojej kolekcji pamiątek z całego życia

Wiele osób uciekło, gdy w tym roku pożary lasów spustoszyły Los Angeles, ale Guillermo del Toro wrócił, zdeterminowany, by ocalić swoją kolekcję pamiątek związanych z horrorem, którą gromadziło przez całe życie.

Ta sama lojalność sprawiła, że filmowiec podjął trudną decyzję, by chronić przedmioty, które kocha jak rodzinę: pozbył się niektórych z nich.

Del Toro nawiązał współpracę z domem aukcyjnym Heritage Auctions, aby zorganizować trzyczęściową aukcję, na której sprzeda część kolekcji pękającej w szwach.

Internetowe licytacje pierwszej części aukcji, która odbędzie się 26 września, rozpoczęły się w czwartek. W licytacji bierze udział ponad sto przedmiotów, a w przyszłym roku na licytację trafi jeszcze więcej.

„To boli. Następnym razem będę krwawić” – powiedział 60-letni del Toro o serii aukcji.

„Jeśli kochasz kogoś, wiesz, masz plan majątkowy, a to jest planowanie majątkowe dla rodziny, która jest ze mną od dzieciństwa”.

Del Toro jest jednym z najbardziej cenionych twórców filmowych w branży, a jego fascynacja potworami i stylem wizualnym ukształtuje przyszłe pokolenia.

Jednak w głębi duszy ten pochodzący z Meksyku miłośnik horrorów jest kolekcjonerem.

Zdobywca Oscara od dawna jest także jedynym opiekunem Bleak House – kompleksu obejmującego dwa i pół domu w Santa Monica, który jest niemal po brzegi wypełniony po brzegi makabrycznymi stworzeniami, słynnymi rysunkami i obrazami komiksowymi, książkami i rekwizytami filmowymi.

Domy te pełnią nie tylko funkcję muzeów, ale także bibliotek i miejsc pracy, w których wyobraźnia artysty odbija się od ścian pomalowanych na kolor krwistoczerwony.

„Kocham to, co mam, bo z tym żyję. Właściwie jestem trochę szalony, bo witam się z niektórymi figurami naturalnej wielkości, kiedy zapalam światło” – powiedział del Toro agencji Associated Press (AP), siedząc w jadalni jednego z domów, który obecnie jest sanktuarium pamiątek związanych z Nawiedzonym Dworem.

„To jest starannie wyselekcjonowane. To nie jest przypadkowa kolekcja”.

Na aukcji znajdą się rysunki zza kulis oraz unikatowe rekwizyty z klasycznych obrazów del Toro, a także słynne prace, takie jak ilustracje Berniego Wrightsona do Frankensteina i pin-upy Mike'a Mignoli do Hellraisera.

W styczniu del Toro miał zaledwie kilka godzin, swój samochód i kilka pomocnych rąk, aby uratować kluczowe przedmioty przed pożarem.

Spośród ponad 5000 przedmiotów w jego kolekcji, udało mu się przenieść zaledwie około 120 obiektów.

Nie był to pierwszy raz, gdyż wcześniej pożary dwukrotnie zbliżały się niebezpiecznie blisko Bleak House.

Domy ocalały, lecz on był przejęty strachem.

Gdyby pożar lub trzęsienie ziemi ich pochłonęło, myślał: „Co z tego wynikło? Wykupiłeś ubezpieczenie? A co stało się z tym małym fragmentem życia Richarda Corbena, rzemiosłem Jacka Kirby'ego czy życiem Berniego Wrightsona?”.

Del Toro powiedział, że aukcja daje mu spokój ducha, ponieważ ma pewność, że przedmioty trafią w ręce innego kolekcjonera, który będzie je chronił tak jak on.

To nie są tylko rekwizyty czy drobiazgi, powiedział, ale „historyczne artefakty. To fragmenty audiowizualnej historii ludzkości”.

A misją jego życia jest ochrona jak największej części tej historii.

„Słuchajcie, to reakcja na pożary. To reakcja na miłość do tego” – powiedział del Toro agencji AP.

Według del Toro pierwsza aukcja ujawnia, kim jest jako kolekcjoner.

Kolejne części filmu ujawnią sposób myślenia filmowca, który sam określił to jako znacznie bardziej osobiste przedsięwzięcie.

Dla niego aukcja to nie tylko „biznes”, ale raczej list miłosny do kolekcjonerów z całego świata i zachęta do myślenia wykraczającego poza film i „nauczenia się czytania i pisania o projektowaniu filmowym w inny sposób. Mam taką nadzieję”.

Opieka nad kolekcją Bleak House przypomina mi „jazdę autobusem ze 160 niesfornymi dziećmi przez dziewięć godzin” – powiedział del Toro. „Muszę odpocząć”.

Aukcja pozwoli filmowcowi odpocząć od mozolnej konserwacji kolekcji.

Domy muszą utrzymywać określoną temperaturę, bez bezpośredniego światła słonecznego – nad wszystkim czuwa wyłącznie del Toro, który często spędza tam większość dnia.

Wybiera ramę do każdego rysunku, odkurza wszystkie artefakty i układa książki na każdej półce niemal samodzielnie, wyciągając wnioski z nielicznych sytuacji, w których pozwolił na pomoc z zewnątrz.

Del Toro powiedział, że pewnego razu zobaczył kogoś „czyszczącego obraz olejny płynem do mycia szyb i o mało nie dostał zawału serca”.

„Bardzo trudno jest znaleźć kogoś, kto by wiedział, dlaczego ta błyskotka jest ważna” – powiedział.

„To trochę jak bardzo zamknięta egzystencja. Ale wiesz, tak się robi z dziwnymi zwierzętami – umieszcza się je w małych środowiskach, w których mogą przetrwać. To ja.”

Każdy pokój jest zorganizowany tematycznie, przy czym każdemu z jego największych dzieł – od Hellboya po Pacific Rim – poświęcono osobny pokój.

Del Toro zazwyczaj spędza cały dzień pracy w jednym z domów, który wybiera w zależności od wykonywanego zadania.

Przykładowo jadalnia w Nawiedzonym Dworze jest doskonałym miejscem do pisania.

„Gdybym mógł, zamieszkałbym w Nawiedzonym Dworze” – powiedział. „Więc to drugie najlepsze miejsce”.

Del Toro powiedział, że wybierając przedmioty do sprzedaży, chciał „znaleźć kogoś, kto będzie w stanie odtworzyć miniaturową wersję Bleak House”.

Na aukcji wystawiane są m.in. szkice koncepcyjne i rekwizyty z debiutanckiego filmu del Toro z 1992 r., Cronos, aż po nowsze dzieła, takie jak Nightmare Alley z 2021 r.

Ceny wywoławcze są różne i wahają się od kilku tysięcy dolarów do setek tysięcy.

Najdroższym przedmiotem jest rysunek Wrightsona z 1983 r. wykonany z ilustrowanej wersji Frankensteina Mary Shelley, którego cena zaczyna się od 200 000 dolarów (148 000 funtów).

Na aukcji znajdą się również prace legend komiksu, takich jak Richard Corben, Jack Kirby i H.R. Giger, których prace, jak napisał del Toro w katalogu, „reprezentują szczyt sztuki komiksowej ostatniej ćwierci XX wieku”.

Inne kulturowe perełki w dziedzinie ilustracji prezentowane na aukcji obejmują rzadkie zdjęcia z krótkometrażowego filmu Gertie The Dinosaur z 1914 r., jednego z pierwszych filmów animowanych, a także oryginalne prace Eyvinda Earle'a i Kaya Nielsena do Śpiącej królewny.

„Jako kolekcjonerzy, w zasadzie zachowujecie elementy kultury dla przyszłych pokoleń. Nie są wasze” – powiedział del Toro.

„Nie wiemy, który z trzymanych przez ciebie eksponatów będzie miał znaczenie kulturowe… za 100 lat, za 50 lat. To część ciężaru”.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *