Ciekły wodór może odmienić awiację. To był przełomowy lot

Ciekły Wodoacuter Może Odmienić Awiację To Był Przełomowy Lot 6815829, NEWSFIN

H2Fly ma 1500 km zasięgu. Na bazie jego rozwiązań mają niebawem latać większe samoloty

Samolot H2FLY, który wystartował z lotniska w słoweńskim Mariborze, może latać na trasach o długości 1500 km. Pierwszy lot wykonali Niemiec Johannes Anton Garbino i Polak Paweł Adamczuk.

H2FLY to niemiecka firma należąca do amerykańskiego start-upu Joby Aviation, który współpracuje ze słoweńskim producentem samolotów Pipistrel i francuskim dostawcą gazów przemysłowych Air Liquide. Samoloty wodorowe to nie tylko znacznie cichsza praca. Wodór jest uznawany za najbardziej ekologiczne paliwo, gdyż produktem ubocznym spalania jest woda.

Największym wyzwaniem jest cena surowca. Obecnie korzystanie z niego jest kilkukrotnie droższe niż wykorzystanie tradycyjnego paliwa. Kolejny problem to sprężanie i transport. Zbiorniki są bardzo ciężkie.

Lot H2FLY przeszedł niemal bez echa, ale może to być kamień milowy w rozwoju lotnictwa. Zastosowano ciekły wodór zamiast sprężanego, co umożliwia znaczne zmniejszenie wagi i objętości zbiornika, a to doprowadziło do radykalnego zwiększenia zasięgu. To krok w kierunku dekarbonizacji lotnictwa średniego i dalekiego zasięgu. – Zaszliśmy tak daleko, że możemy realistycznie myśleć o opracowaniu takiego napędu dla 40-miejscowego samolotu – powiedział Josef Kallo, prezes H2FLY. Jego zdaniem wymagałoby to wodorowego ogniwa paliwowego o mocy jednego megawata. Takie samoloty o zasięgu 2 tys. km mogą pojawić się w ciągu czterech lat. Firma nawiązała w tym celu współpracę z Deutsche Aircraft.

Na świecie szybko przybywa projektów samolotów wykorzystujących napęd wodorowy w różnych technologiach. Nad 20-miejscową maszyną pracuje start-up ZeroAvia. Miałaby początkowo zasięg 648 km, który do 2026 roku zostałby zwiększony do 926 km, a liczba pasażerów do 80.

Z kolei europejski gigant Airbus pracuje nad dużym samolotem wodorowym, który wszedłby w skład linii lotniczych do 2035 roku. Pierwszy byłby samolot turbośmigłowy dla 100 pasażerów o zasięgu 1850 km.

Coraz liczniejsze są testy na bazie dotychczasowych maszyn. Np. amerykański start-up Universal Hydrogen przeprowadził w marcu lot testowy Lightning McQueen, zmodyfikowanego Dasha 8-300, 40-miejscowego samolotu, który przystosowano do wodorowych ogniw paliwowych. Lot trwał jednak tylko 15 minut, podczas których wykorzystano 30 kg wodoru. Z kolei start-up Connect Airlines chce wkrótce oferować loty między Chicago, Filadelfią i Toronto. Firma planuje przerobienie na wodór 75 małych regionalnych samolotów ATR-72-600.

Najbardziej ambitny projekt realizuje jednak szwajcarski Destinus, który chce być pierwszą na świecie firmą, której uda się stworzyć pasażerski samolot hipersoniczny używający jako paliwa wodoru. Taki samolot skróciłby czas lotu z Europy do Australii do zaledwie 4 godzin.

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *