Impeachment Joe Bidena. Rusza śledzwo

Władze USA wykonały pierwszy krok w ramach procedury impeachmentu Joe Bidena – potwierdził spiker Izby Reprezentantów Kevin McCarthy. Polityk Partii Republikańskiej potwierdził formalne wszczęcie śledztwa. Dotyczyć ono ma korupcji w rodzinie głowy państwa.

Impeachment Joe Bidena. Rusza śledzwo (PAP, PAP/EPA/NHAC NGUYEN / POOL)

Joe Bidenowi grozi procedura impeachmentu. Potwierdził to Kevin McCarthy, który też polecił we wtorek formalne wszczęcie śledztwa w sprawie korupcji zarzucanej synowi prezydenta Hunterowi oraz samego prezydenta. Część polityków Republikanów zarzuca młodszemu Bidenowi, że czerpał zyski powołując się na wpływy ojca (ówcześnie wiceprezydenta USA). To pierwszy krok uruchamiający procedurę postawienia w stan oskarżenia.

Amerykanie mają prawo wiedzieć, że urzędy państwowe nie są na sprzedaż i że rząd federalny nie jest używany, by tuszować działania politycznie ustosunkowanej rodziny – stwierdził Kevin McCarthy w Kongresie.

Republikanie chcą postawić Bidena w stan oskarżenia

Lider Republikanów stwierdził, że dotychczasowe ustalenia komisji ds. nadzoru i odpowiedzialności Izby Reprezentantów wykazały, że Joe Biden kłamał, gdy twierdził, że nie wiedział o biznesowych przedsięwzięciach jego syna. Hunter Biden i jego partnerzy mieli otrzymać ponad 20 mln dolarów za pośrednictwem firm-krzaków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Chiński sprzęt groźny jak nigdy. Ekspert: ja nie kupuję

Ponad 150 przelewów wpływających na konta tych firm zostały zgłoszone przez banki jako podejrzane. Ponadto ukraiński informator służb miał też zgłosić FBI, że oligarcha i właściciel zatrudniającej Huntera spółki gazowej Burisma zapłacił Bidenom łapówkę.

Razem te zarzuty malują obraz kultury korupcji – ocenił Kevin McCarthy.

Podkreślił jednak, że samo otwarcie śledztwa nie musi oznaczać postawienia prezydenta w stan oskarżenia. Zapewnił też, że śledztwo „pójdzie tam, gdzie zabiorą je dowody”.

Impeachment, by uspokoić sytuację w partii

Portal Politico.eu zauważa, że lider Republikanów ogłosił dochodzenie w ramach impeachmentu, by osłabić presję ze strony prawego skrzydła partii, które groziło mu usunięciem ze stanowiska.

Tej decyzji zarazem sprzeciwiało się kilkunastu umiarkowanych kongresmenów. Ich zdaniem dowody nie wskazują na udział Joe Bidena w praktykach jego syna. Właśnie m.in. z tego powodu Kevin McCarthy zdecydował się sam polecić wszczęcie śledztwa z pominięciem głosowania w tej sprawie.

W tej chwili nie popieram śledztwa w ramach impeachmentu. Myślę, że dochodzenie powinno opierać się na dowodach przestępstwa, które wskazują bezpośrednio na prezydenta Bidena – stwierdził kongresmen Don Bacon w rozmowie z portalem.

Polityk dodał, że choć korupcyjne działania Huntera, który powoływał się na wpływy swojego ojca, są dla niego oczywiste, to impeachment dotyczy prezydenta, a nie jego syna.

Co odkryła komisja?

Szczególnie że dotychczas opublikowane dowody przez komisję Izby nie wskazują bezpośrednio na udział prezydenta w przedsięwzięciach syna. Były partner biznesowy Huntera Devon Archer zeznał m.in., że Hunter sprzedawał jedynie „iluzję dostępu” do ojca. Chociaż Joe Biden był obecny podczas niektórych spotkań z kontrahentami syna, to nie słyszał, by brał udział w dyskusjach biznesowych.

Nie ma też dowodów na wspomniane przez informatora FBI łapówki. Z jego relacji wynikało, że Bidenowie mieli je otrzymać za naciski na ukraińskie władze, by zwolnić ówczesnego prokuratora generalnego Wiktora Szokina, szeroko krytykowanego przez ukraińskie społeczeństwo obywatelskie i przedstawicieli Zachodu za przyzwalanie na korupcję.

Czym jest impeachment?

Impeachment to procedura mająca na celu usunięcie funkcjonariusza publicznego z pełnionego stanowiska, aby mógł odpowiedzieć przed sądem za naruszenia lub złamania prawa przez siebie popełnione. Wszczyna ją parlament lub inne ciała legislacyjne. W dosłownym tłumaczeniu słowo to można przetłumaczyć na język polski jako „postawienie w stan oskarżenia”.

Jeśli śledztwo da solidne do tego podstawy, to Joe Biden byłby czwartym prezydentem Stanów Zjednoczonych postawionym w stan oskarżenia. Wcześniej taki los przytrafił się: Andrew Johnsonowi (w 1868 r.), Billowi Clintonowi (w 1999 r.) i Donaldowi Trumpowi (dwukrotnie: w 2019 r. i w 2021 r.). Z kolei Richard Nixon, któremu groził impeachment w 1974 r., sam podał się do dymisji.

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *