Rząd zapowiada kolejne środki ochronne w związku ze wzrostem cen energii. Maksymalna stawka za energię elektryczną pozostanie bez zmian, a niektóre rodziny otrzymają dodatkowe świadczenie. Szczegóły inicjatywy zostały zawarte w projekcie ustawy udostępnionym przez Rządowe Centrum Legislacji.
/Jacek Dominski/REPORTER /Reporter
Wzrastające wydatki związane z utrzymaniem, zwłaszcza na energię, motywują władze do kontynuacji i dostosowywania inicjatyw pomocowych. Nowy projekt legislacyjny, opracowany przez Ministerstwo Energii, wprowadza zmianę w podejściu – zamiast ogólnodostępnych form pomocy, skupia się na adresowanych do konkretnych grup rozwiązaniach. Materiał został opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Zamrożenie stawek za prąd do 2025 roku – rząd przedstawia strategię
Decyzja Karola Nawrockiego o odrzuceniu tzw. ustawy wiatrakowej wpłynęła na ograniczenie pomocy finansowej dla obywateli borykających się z wysokimi kosztami energii. Dotychczasowe regulacje zakładały wygaśnięcie mechanizmu ustalającego ceny prądu dla gospodarstw domowych we wrześniu 2025 roku. Władze podjęły jednak kroki zaradcze, zapowiedziane po tym, gdy Prezydent RP odmówił zgody na ustawę dotyczącą lokalizacji elektrowni wiatrowych oraz utrzymania stawek energetycznych.
Opublikowany dokument legislacyjny przewiduje przedłużenie okresu obowiązywania zamrożonych cen energii o trzy miesiące, czyli do końca bieżącego roku. W praktyce oznacza to utrzymanie maksymalnej stawki za prąd na poziomie 500 zł/MWh dla odbiorców indywidualnych. W uzasadnieniu podkreślono, że celem propozycji jest zabezpieczenie społeczeństwa przed konsekwencjami wzrostu kosztów utrzymania, szczególnie w zakresie energii elektrycznej i cieplnej.
Reklama
Specjalny voucher zamiast dotychczasowych rozwiązań
W ramach rządowej propozycji pojawił się nowy element wsparcia – bon przeznaczony na pokrycie kosztów ogrzewania. Świadczenie to ma być kierowane do gospodarstw domowych z niższymi zarobkami, aby ułatwić im regulowanie opłat za ciepło. Dofinansowanie ma częściowo rekompensować wzrost wydatków związanych z dostawą energii cieplnej.
„Głównym założeniem jest utrzymanie pomocy dla rodzin o ograniczonych możliwościach finansowych poprzez częściowe pokrycie zobowiązań wobec dostawców ciepła, spowodowanych podwyżkami” – wyjaśniono w uzasadnieniu. Autorzy projektu podkreślają, że rozwiązanie ma „zapobiegać problemom z dostępem do energii wśród najbardziej wrażliwych grup społecznych”.
Wsparcie skoncentrowane na wybranych grupach
Planowane działania obejmą okres od połowy 2025 roku do końca 2026 roku. Władze zamierzają zastąpić dotychczasowe mechanizmy wsparcia nowymi, bardziej ukierunkowanymi instrumentami. Jak zaznaczono w materiałach legislacyjnych, projekt zakłada rezygnację z „powszechnie dostępnych form pomocy na rzecz środków dedykowanych gospodarstwom domowym w trudnej sytuacji materialnej”.
Inicjatywa jest reakcją na weto zastosowane przez prezydenta Karola Nawrockiego wobec poprzedniej ustawy, która przewidywała utrzymanie stawek za prąd. Wcześniejsze rozwiązanie zostało połączone z tzw. ustawą wiatrakową podczas prac parlamentarnych, co spotkało się ze sprzeciwem głowy państwa. „Brak zgody lub poważne niedopatrzenie ze strony prezydenta Nawrockiego. Możliwe, że oba czynniki odgrywają rolę. Jego decyzja skutkuje podwyżką cen energii dla obywateli – teraz i w kolejnych latach. Pierwsze testy: z zakresu dyplomacji i energetyki niezaliczone. Koszty poniosą wszyscy” – napisał Donald Tusk na platformie X po ogłoszeniu decyzji prezydenta dotyczącej ustawy zawierającej zapisy o zamrożeniu stawek energetycznych.
Minister energii Miłosz Motyka ostro skomentował weto prezydenta wobec ustawy wiatrakowej, która gwarantowała utrzymanie cen prądu do końca 2025 roku. W wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej zaznaczył, że jest to „posunięcie szkodzące polskim obywatelom”, hamujące rozwój tanich źródeł energii i uniemożliwiające oszczędności – szacowane nawet na 20 zł za MWh dzięki zwiększeniu mocy z elektrowni wiatrowych.
Agata Siwek
Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Szczerze o pieniądzach