Klienci Starbucks nabici w butelkę? Gigant pozwany za brak owoców w napojach owocowych

Klienci Starbucksa pozwali giganta za to, że produkty, które są opisane jako owocowe, nie mają w składzie owoców. Firma broni się, przekonując, że nazwy produktów opisują smak napojów, a nie ich składniki – informuje Reuters.

Pozew rozpoczął się w sierpniu 2022 r. i dotyczył odszkodowania na kwotę co najmniej 5 milionów dolarów (pixabay.com, pixabay.com)

Starbucks będzie musiał zmierzyć się w sądzie z pozwem zbiorowym, wniesionym przez dwoje klientów. Twierdzą oni, że firma naruszyła przepisy dotyczące ochrony konsumentów i wprowadziła ich w błąd. Jak relacjonuje Reuters, w miniony poniedziałek sędzia okręgowy z Manhattanu, do którego trafiła sprawa, stwierdził, że „znaczna część rozsądnych konsumentów” spodziewałaby się, że napoje będą zawierać owoce wymienione w ich nazwie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kto dopłaca do biletów za złotówkę? Oto klucz do rentowności połączeń autobusowych

Napoje owocowe bez owoców. Klienci Starbucksa poszli do sądu

Dwoje klientów, którzy wspólnie wnieśli pozew, zwróciło uwagę, że produkty Starbucks Mango Dragonfruit, Mango Dragonfruit Lemonade, Pineapple Passionfruit, Pineapple Passionfruit Lemonade, Strawberry Açai i Strawberry Açai Lemonade Refreshers nie zawierały w rzeczywistości mango, marakui ani açaí.

Klientów oburzyło to, że głównymi składnikami była woda, koncentrat soku winogronowego i cukier, kiedy z menu jasno wynikało, że w napojach są owoce. Uznali, że polityka Starbucksa narusza przepisy dotyczące ochrony konsumentów w ich stanach i wprowadza klientów w błąd.

Starbucks bronił się, twierdząc, że nazwy produktów opisują smak napojów, a nie ich składniki. Przekonywał również, że żaden „rozsądny konsument” nie był zdezorientowany, a bariści mogliby „wystarczająco rozwiać” wszelkie nieporozumienia, gdyby konsumenci mieli pytania – informuje Reuters.

Sędzia stwierdził jednak, że w przeciwieństwie do terminu „wanilia”, będącego przedmiotem wielu pozwów, nic nie wskazuje na to, że „mango”, „marakuja” czy „açaí” są terminami, które zazwyczaj rozumie się jako reprezentujące wyłącznie smak, a nie ten składnik. Sędzia oddalił jednocześnie pozew o oszustwo, nie znajdując dowodów na to, by Starbucks zamierzał oszukać konsumentów, oraz wniosek o bezpodstawne wzbogacenie.

Starbucks w oświadczeniu nazwał zarzuty zawarte w pozwie „nieprawdziwymi i bezpodstawnymi”. Reuters przypomina, że sprawa rozpoczęła się w sierpniu 2022 r. i dotyczyła odszkodowania na kwotę co najmniej 5 mln dol. Teraz strony spotkają się na sali rozpraw.

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *