W sobotę, 16 sierpnia, rozpoczął się strajk w Air Canada
Alicja Podskoczy
Reklama
Zorganizowany w związku załóg pokładowych Air Canada przystąpił do strajku w sobotę nad ranem, po nieudanych piątkowych rozmów dotyczących wynagrodzeń z przedstawicielami zarządu. Około 10 000 stewardów i stewardes odmówiło pracy, skutkując odwołaniem wszystkich rejsów głównej linii oraz jej niskokosztowej filii, Air Canada Rouge, zaplanowanych na ten dzień.
Reklama Reklama
Związek CUPE poinformował, że protest będzie trwał 72 godziny. Jak zwraca uwagę agencja Reutera, jest to pierwszy strajk załóg lotniczych w Air Canada od blisko czterech dekad.
Strajk w Air Canada może zagrozić podróżom ponad 390 tysięcy osób
W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej krajowego przewoźnika podkreślono, że dziennie około 130 000 klientów doświadczy utrudnień. Brak szybkiego porozumienia między stronami może więc wpłynąć na plany podróży nawet 390 tysięcy pasażerów.
Air Canada zapewnił jednocześnie, że loty operowane przez zewnętrznych partnerów pod szyldem Air Canada Express odbywają się zgodnie z planem.
Reklama Reklama Reklama
„Zawiadomienie o 72-godzinnym strajku od CUPE zostało przekazane Air Canada 13 sierpnia 2025 r. Od tej pory przewoźnik stopniowo zmniejszał liczbę codziennych rejsów, obejmujących około 700 połączeń, aby zminimalizować skutki zapowiedzianych protestów” – głosi oświadczenie linii lotniczej.
Firma podkreśliła, że aktywnie dążyła do zawarcia nowej umowy zbiorowej i zapobieżenia eskalacji problemów. Negocjacje zakończyły się jednak impasem, mimo zaangażowania premiera Marka Carneya w proces mediacyjny.
Klientom dotkniętym zmianami zarekomendowano niewybieranie się na lotniska bez potwierdzonych biletów na loty innych przewoźników. Dodał przy tym, że operacje regionalnych linii Air Canada Jazz i PAL Airlines pozostają niezakłócone.