Pięta achillesowa budownictwa. Niemcy znaleźli sposób na wielką płytę? Tak może powstać nawet 1,5 mln nowych mieszkań

Za zachodnią granicą również są pomysły związane z rewitalizacją bloków wielkopłytowych. Chodzi jednak o rozbudowę takich budynków poprzez zwiększenie liczby pięter.

Pięta Achillesowa Budownictwa Niemcy Znaleźli Sposoacuteb Na Wielką Płytę Tak Może Powstać Nawet 15 Mln Nowych Mieszkań Fd9d326, NEWSFIN

fot. Natalya Letunova / / Unsplash

Polski rząd niedawno ogłosił program rewitalizacji i modernizacji bloków wielkopłytowych. Takie budynki w dużej liczbie można znaleźć również za naszą zachodnią granicą. Niewielka część z nich została wyburzona pod koniec minionego stulecia, a pozostałe niemieckie bloki wielkopłytowe w większości przeszły już podstawowe prace modernizacyjne.

Warto wiedzieć, że w Niemczech też rozważane są kosztowne prace związane z budownictwem wielkopłytowym. Zachodni sąsiedzi biorą jednak pod uwagę budowę następnych kondygnacji na blokach wzniesionych w technologii wielkiej płyty. Pojawiły się już pierwsze realizacje związane z takim dość śmiałym pomysłem.

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl przedstawiają więcej informacji na ten temat. Przy okazji warto poruszyć kwestię deficytu mieszkaniowego u naszych zachodnich sąsiadów.   

W Niemczech plan budowlany okazał się zbyt ambitny

Sześć lat temu portal RynekPierwotny.pl dla czytelników Bankier.pl przygotował artykuł pod tytułem „Niemcom brakuje 1,6 mln mieszkań dla imigrantów”, w którym była mowa o deficycie mieszkaniowym za zachodnią granicą. Warto przypomnieć, że niemiecki rząd w odpowiedzi na kryzys migracyjny z 2015 r. założył konieczność corocznej budowy 350 000 nowych mieszkań.

Dość szybko okazało się, że jest to ambitny cel, ponieważ rok 2016 zakończył się oddaniem do użytku 271 000 lokali i domów (w tym również będących efektem przebudowy i adaptacji). Jeżeli chodzi o kolejne lata, to wyniki wyglądały następująco według danych Destatis:

  • 2017 r. – 279 107 lokali i domów;
  • 2018 r. – 281 611;
  • 2019 r. – 286 714;
  • 2020 r. – 299 866;
  • 2021 r. – 286 893;
  • 2022 r. – 289 340.

To właśnie problemy ze zwiększeniem produkcji lokali i domów do wymaganego poziomu sprawiają, że takie rozwiązania jak nadbudowa bloków wielkopłytowych są rozważane za naszą zachodnią granicą. 

Berlińska spółdzielnia eksperymentuje z wielką płytą

Pomysł dotyczący zwiększenia liczby niemieckich mieszkań poprzez nadbudowę bloków wielkopłytowych (niem. Plattenbau) pojawiał się za Odrą już od pewnego czasu. Nabrał on rozgłosu jesienią zeszłego roku, kiedy była już burmistrz Berlina Franziska Giffey odwiedziła zakończoną inwestycję prowadzoną przez Howoge, czyli jedną z miejskich spółdzielni mieszkaniowych.

RynekPierwotny.pl

Mowa o standardowym wielkopłytowym bloku WBS-70 z dzielnicy Berlin-Buch (Franz-Schmidt-Straße 11-17), na którym po 20 miesiącach prac powstały dodatkowe trzy kondygnacje z 22 nowymi mieszkaniami. Podczas nadbudowy wykorzystano między innymi sporo drewna w celu zmniejszenia masy dodatkowych kondygnacji. Ubocznym efektem nowoczesnych rozwiązań był dość wysoki koszt budowy wynoszący 4000 euro za 1 mkw. lokalu.

Była burmistrz Berlina po wizytacji inwestycji oświadczyła, że nadbudowy starszych bloków są pożądanym rozwiązaniem z powodu deficytu przestrzeni w mieście. Teraz władzę w niemieckiej stolicy sprawuje już inna ekipa polityczna, która jednak musi zmagać się z tymi samymi problemami mieszkaniowymi.

Nie można zatem wykluczać popularyzacji nadbudów na starszych blokach. Warto dodać, że w ramach swojego pilotażowego projektu spółdzielnia Howoge nie ograniczyła się do jednej nadbudowy bloku. Podobny projekt z innej berlińskiej dzielnicy (Hohenschönhausen, Seefelder Straße 34-46) zakończył się dobudowaniem 28 mieszkań. Władze Howoge szacują, że dzięki nadbudowom można by zwiększyć liczbę lokali w zarządzie spółdzielni nawet o 2000.

Na drodze nie brakuje jednak poważnych przeszkód

W kontekście budowlanych eksperymentów berlińskiej spółdzielni lokalne media powołują się na wyniki analizy Technische Universität Darmstadt. Naukowcy z tej uczelni obliczyli, że w całych Niemczech na starszych budynkach mogłoby powstać dodatkowe 1,1-1,5 mln mieszkań. To ważna informacja biorąc pod uwagę fakt, że szacowany deficyt mieszkaniowy u zachodniego sąsiada wynosi około 1,0 mln domów i lokali. Trzeba jednak pamiętać o przeszkodach, które sprawiają, że nadbudowy starszych bloków nie będą uniwersalną receptą na mieszkaniowe problemy Niemiec. Pierwszą barierą są postanowienia miejscowych planów przestrzennych. Wspomniana już berlińska spółdzielnia doświadczyła tego problemu, gdy władze dzielnicy nie wyraziły zgody na inną nadbudowę, podając za argument nadmierną wysokość budynku.

Krytycy nadbudowywania niemieckich bloków zwracają uwagę, że takie inwestycje wygenerują zapotrzebowanie na kolejne miejsca parkingowe, których brakuje przy starszych budynkach. To argument, który mógłby znaleźć zastosowanie również w polskich warunkach. Dodatkowo niemieckie doświadczenia wskazują, że problemem bywa niechęć mieszkańców niżej położonych lokali, którym w czasie budowy dodatkowych pięter doskwiera między innymi hałas. Przykład bloku z dzielnicy Berlin-Buch pokazał, że nawet inwestycje dotyczące starszej części budynku (np. remont piwnicy, nowy plac zabaw i zadaszone miejsca parkingowe dla rowerów) nie potrafiły przekonać wszystkich lokatorów.

Andrzej Prajsnar

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *