Afera wizowa przywróci kontrole na granicy? Mamy odpowiedź Niemiec

Jeszcze niedawno politycy w Niemczech zapewniali, że nie ma mowy o przywróceniu punktów kontrolnych na granicy z Polską. Jednak postrzeganie naszego kraju pogorszyło się po wybuchu tzw. afery wizowej. Zapytaliśmy niemiecki resort spraw wewnętrznych, czy rozważane jest wprowadzenie tymczasowych kontroli.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Mateusz Morawiecki (Getty Images, SOPA Images)

W związku ze zwiększonym napływem migrantów do Polski – w money.pl informowaliśmy, że nasz kraj jest rekordzistą w całej Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wydawanie wiz – część niemieckiej opozycji, władze samorządowe i związki policyjne domagają się przywrócenia kontroli na granicach polsko-niemieckich.

Jak pisaliśmy wcześniej, od stycznia do lipca na stronę niemiecką przeszło 14,3 tys. cudzoziemców. Tylko ok. 3,3 tys. zostało odesłanych z powrotem.

Temu pomysłowi stanowczo sprzeciwia się Nancy Faeser, niemiecka minister spraw wewnętrznych. – Potrzebujemy rozwiązań, które naprawdę funkcjonują – stwierdziła w rozmowie z „Bildem”.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Robert Telus: afera wizowa to afera medialna. Mówi o "wypalaniu żelazem"

Afera wizowa zmieni stanowisko Niemiec?

Sytuację jednak mogła zmienić tzw. afera wizowa, czyli zwiększonego napływu imigrantów do Polski, którzy mieli kupować wizy do naszego kraju. Onet w czwartek ujawnił, że odwołany wiceminister Piotr Wawrzyk miał pomagać swoim współpracownikom stworzyć nielegalny kanał przerzutu imigrantów z Azji i Afryki przez Europę do Stanów Zjednoczonych. Z kolei Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski, powołał się na nieoficjalne źródła i podał, że kierownictwo resortu dyplomacji musiało od dawna wiedzieć o wizowej korupcji.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą wspólnie Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura Krajowa. W jego wyniku zarzuty usłyszało siedem osób, a trzy trafiły do aresztu. Sprawą zainteresowała się też Najwyższa Izba Krajowa i zapowiedziała „kontrolę doraźną w MSZ” w ciągu najbliższych tygodni.

Postrzeganie naszego kraju w świecie znacząco się pogorszyło, a światowe media piszą wręcz o „skandalu antyimigracyjnego i populistycznego rządu”. W takiej to atmosferze nie jest trudno o zmianę stanowiska dotyczącego kontroli granicznych. Zapytaliśmy o to Federalne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Spraw Zagranicznych.

Kontroli na razie będzie

Czekamy na stanowisko niemieckiego MSZ, natomiast mamy już odpowiedź Corneliusa Funke, rzecznika MSW. Zapewnił nas, że Berlin „uważnie monitoruje rozwój sytuacji na granicach„, także pod kątem kwestii wiz. Stawia jednak na dialog z „naszymi krajami związkowymi i zainteresowanymi państwami sąsiadującymi”.

Tymczasowe przywrócenie kontroli na granicach wewnętrznych na dalszych odcinkach granicznych (poza granicą lądową Niemcy-Austria) nie jest obecnie przedmiotem konkretnych rozważań Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Opiera się ono na przepisach kodeksu granicznego Schengen i zawsze musi być środkiem ultima ratio (ostatecznym środkiem – przyp. red.) – odpowiada na pytania money.pl Cornelius Funke.

Rzecznik zaznacza też, że decyzja o tym, czy sytuacja uprawnia do zastosowania tymczasowych kontroli, jest zawsze podejmowana indywidualnie dla każdego przypadku. – Ze względu na wspomniany wyżej charakter ultima ratio, ważne jest, aby w pierwszej kolejności wykorzystać i dalej rozszerzać wszystkie możliwości współpracy krajowej i transgranicznej – kończy przedstawiciel niemieckiego MSW.

Afera wizowa – szczegóły

Afera wizowa jest poważnym problemem Zjednoczonej Prawicy przed wyborami, które odbędą się 15 października. Pierwszy symptom możliwych nieprawidłowości w MSZ zasugerowało nagłe odwołanie Piotra Wawrzyka z funkcji sekretarza stanu w resorcie.

31 sierpnia taką decyzję podjął premier Mateusz Morawiecki. MSZ podał, że powodem dymisji wiceministra, który odpowiedzialny był właśnie za sprawy konsularne i wizowe, był „brak satysfakcjonującej współpracy”. Sprawa ma jednak drugie dno.

Z początku wydawało się, że odwołanie ma związek z rozporządzeniem mającym ułatwić przedsiębiorcom ściąganie migrantów do Polski. Temat ten podchwycił Donald Tusk i zaatakował na tym tle ekipę rządzącą. Dopiero po czwartkowej publikacji Onetu wyszło na jaw, że może mieć ona związek z nieprawidłowościami przy składaniu wniosków o wydanie wiz.

Nieprawidłowości, które pod lupę wzięły służby śledcze, dotyczą placówek dyplomatycznych Polski w: Hongkongu, Tajwanie, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach, Katarze oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Z Ministerstwem Spraw Zagranicznych w piątek pożegnał się Jakub Osajda, którego odwołano z funkcji dyrektora Biura Prawnego i Zarządzania Zgodnością MSZ. Opozycja domaga się, by Zbigniew Rau, szef resortu, także został zdymisjonowany.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca money.pl

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *