Zakaz handlu w niedziele tematem kampanii wyborczej. Opozycja chce zmian

– Chcemy przywrócenia wszystkich niedziel handlowych – powiedział Andrzej Domański, główny ekonomista Instytut Obywatelskiego, cytowany przez money.pl. Jednak zmian w tym zakresie chce nie tylko największa partia opozycji. Również koalicja Trzecia Droga zapowiada przywrócenie handlu w dwie niedziele w miesiącu.

Zdjęcie

Zakaz Handlu W Niedziele Tematem Kampanii Wyborczej Opozycja Chce Zmian F0273e7, NEWSFIN

Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga chcą zmian ws. zakazu handlu w niedziele. Ich pomysły jednak się od siebie różnią /123RF/PICSEL

Reklama

Jak przyznał w trakcie trwania debaty zorganizowanej przez Business Centre Club ekonomista Andrzej Domański, pomysłem Koalicji Obywatelskiej – z list której będzie kandydować do Sejmu – jest przywrócenie pracy sklepów we wszystkie niedziele. Takie rozwiązanie ma wynikać z potrzeby, jaką miały zgłosić związki zawodowe.

KO i Trzecia droga za powrotem handlu w niedziele

Jeżeli chodzi o szczegóły, to przywrócenie pracy we wszystkie niedziele miałoby się wiązać z wypłaceniem pracownikom dwukrotności wynagrodzenia, jakie przysługuje im za dzień roboczy. I to nie tylko w ostatni dzień tygodnia, ale także za sobotę. Dodatkowo każdy zatrudniony w sklepie miałby mieć zagwarantowane dwa wolne weekendy w miesiącu.

Według ekonomisty, którego wypowiedzi przytacza portal money.pl, zmiana w prawa w tym zakresie przełożyłaby się na wzrost sprzedaży detalicznej. Ponadto byłaby spełnieniem postulatów, jakie składają nie tylko związkowcy, ale także przedsiębiorcy.  

Natomiast podczas sobotniej konwencji partyjnej Trzecia Droga zapowiedziała, że w przypadku wygrania wyborów także chce częściowo znieść zakaz handlu w niedziele. Ich propozycja ma natomiast opierać się o zagwarantowanie dwóch dni w miesiącu, w których to sklepy mogłyby wrócić do pracy.  

Do postulatów opozycji odniósł się także Alfred Bujara, pomysłodawca przepisów o zakazie handlu i związkowiec z NSZZ „Solidarność”. Na łamach portalu dlahandlu.pl stwierdził, że „nie wierzy w takie rozwiązania”, które mają być „lobbowane przez zagraniczne korporacje”. W jego opinii to, co pracodawcy dadzą więcej za pracę w niedziele, „odbiorą zabierając premie i inne dodatki”, w efekcie pracownicy wyjdą na zero.

Zakaz handlu był dziurawy, ale go uszczelniono

Przypomnijmy, że zakaz handlu w niedziele i święta został wprowadzony w 2018 r. Początkowo ustawodawca wskazał w nim szereg wyjątków, który były m.in. placówki pocztowe. Następne lata przyniosły rozwój oferty nadawania i przyjmowania paczek przez niemal wszystkie sieci sklepów w Polsce. Początkowo taki ruch wykonała Żabka, następnie Biedronka oraz reszta branży. To natomiast umożliwiło im otwieranie swoich placówek przez cały weekend.

Jednak w lutym 2022 r. weszła w życie nowelizacja, która zamknęła „furtkę” na placówkę pocztową. W myśl obecnie obowiązujących przepisów sklep może być otwarty w drugi dzień weekendu, jeżeli za kasą stoi właściciel lub ktoś z rodziny wykonuje dla niego bezpłatną pracę. Ustawa przewiduje też inne wyjątki, podobne do placówki pocztowej. Część sieci próbowała je wykorzystać, wprowadzając m.in. prowadzenie czytelni czy wypożyczalni sprzętu sportowego do swoich sklepów, jednak były to marginalne przypadki względem tych, które na dobre obchodziły prawo w 2020 i 2021 roku.

Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. JOW-y, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze INTERIA.PL

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *