Od 34 tygodni wiadukt samochodowy zlokalizowany w Chorzowie, będący częścią trasy krajowej nr 79, pozostaje niedostępny dla ruchu pojazdów. Decyzja miasta została podjęta po analizie technicznej, która sygnalizowała ryzyko wystąpienia awarii konstrukcyjnej. Jak podkreśla WNP, Chorzów nie jest odosobniony w problemach dotyczących wiaduktów, które wzniesiono w okresie PRL-u. Obecnie samorządy stoją przed wyborem: odnowić je? Zburzyć i postawić od nowa? Sprawą otwartą pozostaje także kwestia finansowania tego rodzaju projektów.
Modernizacje szlaków tranzytowych przebiegających przez miasta generują wysokie koszty. Lokalne budżety mogą okazać się niewystarczające
Maria Krzos
Reklama
Wiadukt w Chorzowie wzniesiono w dekadzie lat 70. Każdego dnia korzystało z niego blisko 45 tys. aut. „(…) władze miejskie Chorzowa pragną go zlikwidować, lecz w jego miejscu nie planują budowy kolejnej podobnej konstrukcji (…)” – relacjonuje WNP.
Reklama Reklama
Kiepski stan techniczny drogowych wiaduktów z czasów PRL-u
Serwis informacyjny zaznacza, że obiekty drogowe, które potrzebują zasadniczych napraw lub likwidacji i wzniesienia w ich miejsce nowych, często stanowią element dróg tranzytowych prowadzących przez konkretne miasto. Używają ich nie tylko jego mieszkańcy. Tak jest w Sosnowcu.
„Właśnie ogłoszono konkurs ofert na przygotowanie dokumentacji projektowej oraz pełnienie kontroli autorskiej dla rozbudowy fragmentu Alei Zagłębia Dąbrowskiego wraz »z modernizacją obiektów inżynierskich«. Zakres zamówienia ma uwzględniać m.in. rozbudowę alei na długości 820 m, demontaż dwóch istniejących obiektów inżynierskich o długości 626,5 m oraz budowę nowych obiektów inżynierskich nad istniejącymi przeszkodami (np. Czarną Przemszą i liniami kolejowymi)” – czytamy.
Tu i Teraz Nowe drogi w Polsce 2026: S6, A2, S7 i rekordowe inwestycje
Rok 2026 przyniesie mniej nowych odcinków dróg oddawanych do ruchu, ale za to pojawią się kluczow…
Trasa ta jest częścią drogi krajowej nr 94, stanowiącej drogę wylotową w kierunku Olkusza i dalej Krakowa. Koszt planowanej inwestycji szacuje się na ok. 200 mln zł. Miasto zaznaczyło, że nie pokryje całej sumy z własnego budżetu, liczy na dotacje ze źródeł zewnętrznych. Władze Sosnowca skierowały wniosek do Ministerstwa Infrastruktury o utworzenie dedykowanego programu wspierającego realizację takich projektów.
Reklama Reklama Reklama
– Uzyskaliśmy odpowiedź, że możemy ubiegać się o środki z rezerwy na to przeznaczonej. Sugestia pana wiceministra, abyśmy poszukiwali środków w ramach rezerwy, która wynosi 300 mln zł i jest dostępna dla całego kraju, wydaje się co najmniej zaskakująca – stwierdził Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca podczas zebrania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zaapelował do GZM o „nie porzucanie tematu”.
Czytaj więcej: Niszczeją drogowe wiadukty z czasów późnego PRL-u. Samorządy mają trudny wybór
