LOT i Lufthansa zyskują na perturbacjach w rejonie Zatoki Perskiej. Bilety lotnicze do Azji w górę.

Czy konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na branżę lotniczą? Dla firm europejskich stanowi on motywację do odnowienia i poszerzenia tras Europa-Azja/Australia. Lufthansa i LOT już to czynią.

LOT i Lufthansa zyskują na perturbacjach w rejonie Zatoki Perskiej. Bilety lotnicze do Azji w górę. 2

Sytuacja kryzysowa na Bliskim Wschodzie przyczynia się do większych przychodów linii z Europy. Jak długo to potrwa?

Foto: Piotr Malecki/Bloomberg

Danuta Walewska

Reklama

Z tego artykułu zrozumiesz:

  • W jaki sposób incydent zbrojny na Bliskim Wschodzie wpływa na rozwój połączeń realizowanych przez europejskich operatorów lotniczych?
  • Jak kształtuje się zapotrzebowanie na podróże do Azji oraz dostępność miejsc w klasach o wyższym standardzie?
  • Jakie trudności napotykają operatorzy oraz porty lotnicze z obszaru Bliskiego Wschodu?
  • Jak konflikt w rejonie Zatoki Perskiej może przeobrazić sektor zamówień na samoloty?
  • Co stanowi największe niebezpieczeństwo dla stabilności finansowej europejskich spółek lotniczych?
  • Jak prezentują się różnice w kosztach biletów lotniczych na ważnych trasach?

W okresie letnim LOT będzie realizował częstsze loty do Tokio, a począwszy od sezonu zimowego – również do Bangkoku. Lufthansa ponownie wprowadza do swojej oferty Kapsztad. Planuje również uruchomić loty do innych afrykańskich miast. Zwiększy się również liczba połączeń z Monachium i Frankfurtu do Singapuru. Nową trasą Lufthansy będzie linia Monachium–Kuala Lumpur.

Reklama Reklama

Na problemach arabskiej konkurencji zyskują także Turkish Airlines oraz British Airways, które do tej pory miały obłożenie samolotów na kierunkach azjatyckich na poziomie 80-90 proc. Obecnie wszystkie loty są pełne.

Transport 50 tysięcy odwołanych lotów i ceny wyższe o 80 procent. Wojna paraliżuje lotnictwo

Spółki lotnicze z rejonu dotkniętego konfliktem dokładają wszelkich starań, by przywrócić grafik lotów sprzed kryzysu. Pomimo drastycznego wzrostu cen paliw, proponują p…

Ponadto, na najbliższe terminy podróży do Azji brak jest dostępnych miejsc, zwłaszcza w wyższych klasach podróży, co przekłada się na największą marżę dla operatorów. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Turkka Kuusisto, dyrektor generalny Finnaira, otwarcie mówi, że od 28 lutego jego firma odnotowała wyraźny wzrost popytu na bilety do Chin, Tajlandii i Japonii, z przesiadką w Helsinkach.

Reklama Reklama Reklama

Wzrost zainteresowania lotami do Azji. Europejskie firmy wykorzystują perturbacje w Zatoce

Z kolei rzecznik LOT-u Krzysztof Moczulski stwierdza, że „bardzo dobrze wypełniają się samoloty” na trasach do Indii. Podobnie sytuacja wyglądałaby zapewne z trasą Warszawa–Bangkok, lecz LOT planuje jej uruchomienie dopiero w październiku.

Transport Niebo nad Zatoką Perską zamknięte. Linie odwołują loty do Dubaju, Kataru i Izraela

Przynajmniej do środy, 4 marca, firmy lotnicze anulowały wszystkie połączenia z Izraelem. Dostać się jest jednak trudno także do Dubaju, Jordanii, A…

Może zmienić się również lista zamówień na samoloty, ponieważ dotychczas przewoźnicy znad Zatoki Perskiej przejmowali znaczną część światowej produkcji. W związku z tym mogą zwolnić się terminy produkcyjne. Jednak dużą niewiadomą pozostają ceny. To, ile zapłacimy za podróże, nie tylko do Azji, jest zależne od tego, jak długo potrwa kryzys. Jednak im dłużej trwa, tym czas działa na korzyść europejskich operatorów. Pomimo tego, że np. dubajskie Emirates wznowiły loty, korzystając z „bezpiecznych” korytarzy powietrznych i ignorując fakt, że niemal codziennie na samo lotnisko, lub w jego pobliżu, spadają rakiety. Port Dubai International jest na przemian otwierany i zamykany. Dlatego np. poniedziałkowe połączenie Emirates i flydubai z warszawskim Lotniskiem Chopina zostało odwołane.

Arabskie linie kuszą niskimi cenami, lecz tracą klientów

W znacznym stopniu ograniczona jest działalność lotniska w Abu Zabi, a z Bahrajnu narodowy przewoźnik Gulf Air ewakuował nie tylko pasażerów, ale także samoloty.

Stopniowo wznawia działalność port lotniczy w Dosze, stolicy Kataru. Zamiast dwóch połączeń dziennie do Warszawy, aktualnie planowane są trzy w tygodniu. Jednak w Katarze również panuje niepokój i niemal regularnie władze wzywają do pozostawania w domach, bądź poszukiwania schronienia w bezpiecznych miejscach. Miało to miejsce np. w nocy z poniedziałku na wtorek 16-17 marca.

– Ze względu na fakt, że postrzeganie hubów w Zatoce jako bezpiecznych i niezawodnych zostało poważnie nadszarpnięte, podróżujący mogą zaprzestać wyboru tych przesiadek, nawet gdy ruch lotniczy zostanie przywrócony. Przewoźnicy z tego regionu będą prawdopodobnie zmuszeni do oferowania wyjątkowo atrakcyjnych cen, aby przyciągnąć klientów, jednak istnieje spore prawdopodobieństwo, że spowolnią wzrost — stwierdza Dominik Sipiński,  ekspert rynku lotniczego z ch-aviation. Jak się okazuje, już tak się dzieje.

Reklama Reklama Reklama Transport Linie arabskie w kryzysie wizerunkowym. Lufthansa chce to wykorzystać

Bardzo powoli ruch lotniczy na Bliskim Wschodzie wraca do normy. A arabscy przewoźnicy napotykają trudności wizerunkowe. Lufthansa wybrała ten moment, aby…

Obecnie ceny są wyjątkowo konkurencyjne w porównaniu z ofertami przewoźników europejskich oraz Turkish Airlines, które przejęły rolę głównego portu przesiadkowego w ruchu Europa–Azja.

Ceny biletów lotniczych do Azji rosną. Ile kosztują loty i kto jest najdroższy?

Dobrym przykładem są loty do Tokio. Obecnie trwa szczyt sezonu na tej trasie, ze względu na rozpoczęcie kwitnienia słynnych wiśni. Pomijając Finnair, żaden z europejskich operatorów nie proponuje podróży z Warszawy na tokijskie lotnisko Narita w tym okresie, np. z wylotem 29 marca i powrotem 5 kwietnia (daty wybrane losowo), za kwotę niższą niż 10 tys. zł. Najdroższą opcją jest KLM z przesiadką w Amsterdamie – ponad 16 tys. zł. W LOT za taką podróż trzeba uiścić opłatę w wysokości 13,9 tys. zł i jest to jedyne połączenie bezpośrednie.

Gaz Atak na największe złoże gazu świata. South Pars w ogniu, rynek energii zagrożony

Irański sektor energetyczny w rejonach South Pars i Asaluyeh został w środę, 18 marca, zaatakowany przez izraelskie i amerykańskie siły – poinfor…

A co z arabskimi liniami? Najkorzystniejszą ofertę cenową proponuje Qatar Airways, które wznowią połączenia z Dohy 17 marca — 5006 zł, w Emirates trzeba zapłacić 5332 zł. Najwyższa cena w tej grupie jest w Etihadzie – 8 tys. zł, ponieważ najtańsze bilety zostały wyprzedane. Dodatkowo w przypadku przewoźnika z Abu Zabi istnieje pewien benefit (aktualnie dość niepewny): linia pokryje koszty dwóch nocy w hotelu, jeśli podróżujący chciałby się tam zatrzymać. Bilet Etihadu umożliwia uzyskanie zniżek na zwiedzanie najważniejszych atrakcji w tym mieście.

— Spółki lotnicze z Bliskiego Wschodu ponoszą straty finansowe i operacyjne w związku z utrzymującymi się ograniczeniami w ruchu lotniczym w regionie, jednak długoterminowo większe ryzyko stanowią dla nich kwestie związane z reputacją –  twierdzi Dominik Sipiński. – Gdyby chodziło wyłącznie o chwilowe straty finansowe, przewoźnicy prawdopodobnie poradziliby sobie stosunkowo szybko. Po pierwsze, ze względu na wysokie zyski osiągnięte w poprzednich latach, a po drugie, dzięki mocnemu wsparciu ze strony rządów w Katarze, ZEA, Bahrajnie i Kuwejcie. Dotyczy to szczególnie linii państwowych. Spółki prywatne, takie jak Jazeera Airways czy Air Arabia, znajdują się w trudniejszej sytuacji — dodaje Sipiński.

Reklama Reklama Reklama Transport Ceny biletów do Azji nawet dwa razy wyższe. Zniknęła arabska konkurencja

Wyłączenie z rynku linii z Zatoki Perskiej spowodowało natychmiastowy wzrost cen biletów. Przed 28 lutego tylko Dubaj przyjmował ponad 1…

Aktualny kryzys może również wpłynąć na sytuację na rynku nowych samolotów. — Firmy z Bliskiego Wschodu złożyły 968 zamówień na samoloty Boeinga (niemal 15 proc. wszystkich) oraz 740 na maszyny Airbusa (blisko 10 proc.). Biorąc pod uwagę obecne zapotrzebowanie na samoloty w innych regionach, możliwe jest przesunięcie niektórych zamówień – nawet jeśli kontrakty bliskowschodnie nie zostaną anulowane, przewoźnicy z tego obszaru mogą opóźnić dostawy, co byłoby dobrą wiadomością dla linii z innych regionów. Szczególnie mogłyby na tym skorzystać firmy z Europy i Azji, które mogłyby skorzystać z dostępnych terminów, aby zapewnić dodatkowe bezpośrednie połączenia między tymi regionami — uważa Dominik Sipiński.

Rosnące ceny paliw stanowią największe zagrożenie dla spółek lotniczych

Co zatem stanowi obecnie największe zagrożenie dla linii europejskich? Oczywiście ceny ropy naftowej, które gwałtownie wzrosły i nic nie wskazuje na to, by miały spaść w najbliższych miesiącach. To przekłada się na równie dynamiczny wzrost cen paliwa lotniczego. Tradycyjnie przewoźnicy zabezpieczają się przed takimi sytuacjami, wykupując ubezpieczenie od wzrostu cen paliwa. Jednak żaden z nich nie ubezpiecza całości zakupów. W przypadku linii europejskich jest to 40-80 proc. Wizz Air jest jedyną firmą, która na początku tego roku zrezygnowała z takiej ochrony. Jakie ubezpieczenie wykupił LOT? Tradycyjnie jest to tajemnica handlowa spółki.

Transport Wojna na Bliskim Wschodzie. Pierwsza europejska linia ofiarą kryzysu paliwowego

„Kilkaset” lotów w marcu i ponad tysiąc w kwietniu odwołał skandynawski SAS, wspólny narodowy przewoźnik Danii, Norwegii i Szwecji. Jest to pierwsza p…

Ogólnie jednak linie są obecnie bardziej ostrożne w tego typu transakcjach niż przed okresem pandemii Covid-19, kiedy to pozostały z ubezpieczeniem na paliwo, którego nie potrzebowały. Na tym fakcie straciły globalnie 5 mld dol. I jak zawsze, gdy cena lotniczej nafty rośnie, do ceny biletu doliczana jest opłata paliwowa. Jednak nie może być ona zbyt wysoka, ponieważ ograniczyłaby popyt.

Reklama Reklama Reklama

Jednak i tutaj sytuacja nie jest prosta. — Jeśli gwałtowny wzrost cen ropy doprowadziłby do kryzysu w branży lub szerszego kryzysu gospodarczego, popyt na samoloty może zmniejszyć się także w innych regionach — konkluduje Dominik Sipiński. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *