Obecnie, choć sektor przewozów samochodowych funkcjonuje stabilnie po kryzysie spowodowanym konfliktem zbrojnym, można zaobserwować pewne napięcie wśród przedsiębiorstw obsługujących transport na kierunku wschodnim. Serwis WNP wspomina także o presji związanej między innymi z bezpieczeństwem państwa i zagrożeniami cybernetycznymi.
Pracownicy zatrudnieni w transporcie drogowym to przeważnie cudzoziemcy
Małgorzata Krzystała
Reklama
Działalność transportu drogowego odnotowała niewielki przyrost przewozów w roku 2025. Największe wpływy wciąż generuje rynek unijny, pomimo bardziej skomplikowanej sytuacji gospodarczej po pandemii i wojnie. Trudności występują aktualnie w przewozach na wschód, gdzie transport realizowany jest poprzez terminale przeładunkowe przy granicy. Równocześnie wzrasta konkurencyjność ze strony ukraińskich przewoźników, którzy mogą oferować usługi na rynku UE bez wymaganego zezwolenia.
Reklama Reklama Drogowy Masowy odpływ z branży transportu drogowego
W ubiegłym roku z rejestrów GITD zniknęło blisko 10 proc. firm realizujących międzynarodowy transport drogo…
Specjalista przestrzega przed zależnością branży od szoferów zza granicy
Maciej Wroński, lider organizacji zrzeszającej pracodawców Transport i Logistyka Polska, w rozmowie z serwisem WNP zwrócił uwagę na kolejny problem. Firmy transportowe w znacznym stopniu bazują swoją działalność na pracownikach z innych państw. Natomiast ograniczona dostępność imigrantów do rynku pracy wydłuża procedurę zatrudnienia nawet do kilkunastu miesięcy. Maciej Wroński podkreśla jednocześnie potrzebę wsparcia edukacji kierowców z polskim obywatelstwem, ponieważ wysoki koszt uzyskania uprawnień stanowi przeszkodę w rozpoczęciu kariery zawodowej. Ma to również istotne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa w razie zagrożenia.
Przeczytaj więcej: W razie wojny państwo przejmie samochody ciężarowe, ale zabraknie osób do ich prowadzenia
