Światowy lider w transporcie kontenerowym wprowadza nową trasę, aby ominąć zablokowany Kanał Ormuz. Będzie łączyć rejon Bliskiego Wschodu z Europą. Pierwsze kontenery wyruszą w podróż 10 maja. Pewien odcinek trasy kontenery pokonają na lądzie. Całość ma trwać krócej niż tradycyjną drogą przez cieśninę.
Iwona Trusewicz
Często w historii globu trudne sytuacje generowały nowe – lepsze rozwiązania. Szwajcarska firma Mediterranean Shipping Company (MSC), która w 2022 roku zdetronizowała wieloletniego lidera w przewozie kontenerów – duńską firmę Maersk, obwieściła uruchomienie nowej drogi morskiej łączącej Europę i Bliski Wschód.
Reklama Reklama Ropa Na świecie zaczyna brakować ropy. Prezes Chevron ostrzega
Globalna gospodarka coraz silniej odczuwa konsekwencje wojny z Iranem, zainicjowanej przez Donalda Trumpa i Benjamina Nataniahu. Najbardziej dotykają one sferę e…
„Trasa została opracowana, by zagwarantować niezawodne, efektywne i konkurencyjne możliwości transportu z szybszym czasem realizacji, dostosowane do wszystkich typów ładunków” – informuje MSC w komunikacie na swoich stronach internetowych.
Kontenery zostaną przetransportowane samochodami przez pustynie Arabii Saudyjskiej
Nowa trasa nazwana Europa–Morze Czerwone–Bliski Wschód Ekspres skomunikuje porty europejskie bezpośrednio z portem King Abdullah, jednym z najprężniej rozwijających się portów kontenerowych na świecie, położonym nad Morzem Czerwonym w Arabii Saudyjskiej, jak również z saudyjską metropolią gospodarczą Dżuddą oraz jordańskim portem Akabą. Inauguracyjny rejs nową drogą rozpocznie się 10 maja z terminalu kontenerowego w Antwerpii.
Spółka informuje, że trasa OC619A, która wystartuje 10 maja, łączy następujące porty: Gdańsk – Kłajpeda – Bremerhaven – Antwerpia – Walencja – Barcelona – Gioia Tauro – Abu Qir – King Abdullah Port – Jeddah (Dżudda) – Akaba.
Z portu King Abdullah kontenery zostaną umieszczone na specjalnych ciężarówkach, które drogą lądową przetransportują je przez Arabię Saudyjską do portu Dammam w Arabii. Stamtąd zostaną przetransportowane do miejsc docelowych w Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Abu Zabi.
Wszystkie europejskie punkty początkowe – od północno-zachodniej Europy i Skandynawii po zachodnią część Morza Śródziemnego, Adriatyk i wschodnią część Morza Śródziemnego, Morze Czarne – będą obsługiwane przez lokalną sieć MSC.
600 statków uwięzionych przed Kanałem Ormuz
Blokada Kanału Ormuz wywołana przez konflikt zbrojny USA i Izraela z Iranem powoduje poważne konsekwencje gospodarcze dla całego świata. Zakłady produkcyjne w Indiach i Bangladeszu są zamykane, japońscy producenci samochodów ograniczają produkcję, w Irlandii czy Niemczech występują braki paliwa dla transportu lotniczego, a w Wietnamie, Korei Południowej i Tajlandii wprowadzono ograniczenia w dostępie do energii.
Eksperci szacują, że globalne zasoby ropy naftowej wyczerpią się do końca maja. Ceny energii jednak nie odzwierciedlają rozmiaru deficytu podaży, gdyż rynki nie wiedzą, jak odpowiedzieć na takie warunki.
Przy wejściu do Kanału Ormuz utknęło, według różnych źródeł, od pięciuset do 600 jednostek, z czego 325 stanowią tankowce. Ruch zmalał o 95 procent. Przejście przez cieśninę udaje się jedynie nielicznym jednostkom. Przed konfliktem zbrojnym przez Kanał przepływało dziennie blisko 140 statków, głównie gazowców i tankowców.
