Bitwa kolejowa Polska-Czechy nabiera tempa. RegioJet zarzuca PLK.

RegioJet może napotkać trudności finansowe w Polsce. Utracił najbardziej rentowne trasy między Krakowem a Warszawą.

Foto: Adobe Stock

Adam Woźniak

Reklama

Dopiero w połowie 2026 roku RegioJet zyska możliwość istotnego powiększenia liczby składów na trasach wewnątrz kraju w Polsce. Prywatna czeska firma transportowa, która znacząco zredukowała dotychczasowe zamierzenia ekspansji na polskich szlakach, obarcza teraz zarządzającą infrastrukturą spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) o dążenie do umacniania dotychczasowego monopolu na połączeniach dalekobieżnych. Wynika to z faktu, że PLK przekazały PKP Intercity niewykorzystane od połowy grudnia 2025 roku, czyli od momentu wprowadzenia nowego harmonogramu jazdy pociągów, sloty (przedziały czasowe) wcześniej przyznane Czechom.

Reklama Reklama

– To kluczowe składy z perspektywy rentowności. Bez nich bardzo ciężko będzie zachować pozytywny rezultat finansowy – stwierdza Radim Jancura, właściciel RegioJet. Mowa o czterech trasach między Krakowem a Warszawą, na najbardziej dochodowej linii w całym polskim systemie kolejowym. Czeska firma nie uruchomiła ich w połowie grudnia zeszłego roku, ponieważ – jak deklarowała – nie była w stanie skompletować personelu do obsługi pociągów. Odroczyła zatem rozpoczęcie: pierwszy zestaw połączeń miał wystartować 5 stycznia, drugi – 19 stycznia. Lecz PLK nie poczekały.

RegioJet kontra PLK. Ograniczenie konkurencji przez regulacje

– Możemy odebrać operatorowi kolejowemu prawo do użytkowania trasy, jeżeli ten, mimo ich przyznania, realizuje poniżej 70 procent kursów. W tym przypadku, na przyznane 34 trasy, RegioJet utracił możliwość korzystania z tras w 4 przypadkach, gdzie wykorzystanie wynosiło zero procent, a istniało zapotrzebowanie ze strony innego przewoźnika – wyjaśnia administrator infrastruktury, powołując się na ustalenia regulaminu sieci.

PLK zapewnia, że tego typu zasada obowiązuje w całej sieci kolejowej i była stosowana w przeszłości w odniesieniu do różnych przewoźników, a jej zamiarem jest zapobieganie blokowaniu przepustowości. Tymczasem RegioJet oskarża PLK o zamiar wyeliminowania konkurencji z rynku. To kolejny aspekt narastającego sporu: już w zeszłym roku czeski przewoźnik ogłaszał skargę do Komisji Europejskiej, że polskie przedsiębiorstwa kolejowe zwalniają jego pociągi w rozkładzie jazdy, aby kursowały dłużej niż pendolino.

Niespodziewana decyzja czeskiej spółki RegioJet przysporzy kłopotu wielu pasażerom Kraj Czeski RegioJet rezygnuje z przyznanych kursów. Warszawa najbardziej odczuje tę decyzję

Decyzja RegioJet o zmniejszeniu ilości połączeń kolejowych spowodowała poważne konsekwencje dla pasażeró…

Reklama Reklama Reklama

Z problemów czeskiego konkurenta korzysta PKP Intercity. Od 5 stycznia między Krakowem a Warszawą kursuje dodatkowy pendolino, a poranny skład został skomponowany z dwóch pociągów, zdolnych pomieścić ponad 800 osób. PKP Intercity pragnie przy okazji wykorzystać okres zimowych ferii do poprawy frekwencji, wprowadzono również promocyjne bilety w cenie od 29 zł. 

RegioJet będzie mieć utrudnione zadanie w Polsce

To powoduje, że Czechom będzie teraz dużo trudniej pozyskiwać nowych podróżnych, nawet po podniesieniu liczby połączeń. Podkreślana wcześniej zaleta rzetelności RegioJet z pewnością straci na znaczeniu z uwagi na niezrealizowanie szeroko zapowiadanych wcześniej planów, równocześnie z powodu problemów kadrowych firma musi zwiększyć wydatki na pozyskanie personelu do pociągów. Pod koniec grudnia 2025 roku czeski operator wprowadził bonusy rekrutacyjne dla maszynistów i kierowników pociągów, które w ciągu pierwszego roku mają sięgnąć nawet 100 tys. zł. – Chcemy przyciągnąć najlepszych specjalistów i zaoferować motywujące wynagrodzenie. Dzięki nowym bonusom rekrutacyjnym maszyniści i kierownicy pociągów mają możliwość uzyskania ponadprzeciętnych zarobków – obwieściła dyrektor RegioJet, Renata Stanislavová. Maszyniści mają zarabiać 13-14 tys. zł brutto, kierownicy pociągów 10,2 tys. zł, natomiast stewardzi i personel pokładowy 6-7,5 tys. zł.

Kłopotom RegioJet przygląda się inny prywatny czeski operator kolejowy, Leo Express, który z początkiem marca 2026 roku zacznie jeździć między Krakowem a Warszawą. Uruchomi na tej trasie dwa pociągi: – Połączenia są tak zaplanowane, aby podróżni mogli jechać rano do Warszawy lub Krakowa, a wieczorem wrócić – zakomunikował Peter Köhler, dyrektor generalny Leo Express. Przewoźnik wydłuży w ten sposób obecną trasę Praga – Kraków, na której zwiększy liczbę połączeń do czterech na dobę. Nowe połączenie z Pragi do Krakowa zostanie uruchomione jeszcze w połowie grudnia. W pociągach Stadler Flirt będą 4 standardy: podstawowy Economy, wyższe Economy Plus i Business oraz komfortowy Premium.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *