SAFE: Miliardy dla Polski. Drony: Europa reaguje.

Europa intensyfikuje działania w celu zmniejszenia opóźnień w dziedzinie rozwoju platform dronowych i systemów antydronowych. Fundusze unijne są coraz częściej kierowane do sektora obronnego także w tym kontekście. Parlament Europejski zaapelował w swej styczniowej uchwale o postrzeganie dronów jako zasadniczego elementu współczesnej obronności i o konstruowanie łańcuchów dostaw w obrębie UE. Obecnie wyzwaniem pozostaje zależność od importu elementów składowych z krajów trzecich oraz szybkie tempo ewolucji technologii, co ilustrują doświadczenia ukraińskie.

Miliardy z programu SAFE płyną do Polski. Europa budzi się w sprawie dronów

/ MON

– Należy traktować drony jako fundamentalny element wyposażenia na polu walki. Europa przegapiła moment w odniesieniu do użycia dronów. Uważaliśmy drony za pewnego rodzaju innowację technologiczną, czasem za zabawkę, a obecnie jest to potężne narzędzie bojowe w rękach wrogów – oznajmia agencji Newseria Marta Wcisło, eurodeputowana z Koalicji Obywatelskiej. – Drony są niedrogie, szybkie, precyzyjne i nie wymagają udziału człowieka. Można nimi kierować z odległości kilku tysięcy kilometrów. Mogą również zapewniać pomoc. Mały dron, którego cena może wynosić od tysiąca do kilku tysięcy dolarów, jest w stanie zniszczyć obiekt o wartości milionów.

W rezolucji zaaprobowanej przez Parlament Europejski z dnia 22 stycznia 2026 roku zaznaczono, że drony oraz systemy bezzałogowe stały się zasadniczym komponentem obecnych konfliktów, dlatego wymagają włączenia do strategii obronnej UE. Europosłowie zwracają uwagę na konieczność dostosowania struktur i przemysłu obronnego do tych wyzwań.

– Europa ma do dyspozycji spore zasoby technologiczne, ale niestety brakuje nam tych drugich zdolności, mianowicie operacyjnych. Największym niedociągnięciem w naszych działaniach jest zależność od podzespołów spoza Unii Europejskiej, szczególnie z Chin. Są to silniki, systemy nawigacji i w tym obszarze jest wiele do zrobienia – podkreśla Marta Wcisło.

Rezolucja akcentuje, że 60% elementów składowych dronów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i Chin. Przedsiębiorstwa z Państwa Środka produkują przeważającą część komponentów niezbędnych do składania dronów, takich jak półprzewodniki, tranzystory mocy, magnesy, akumulatory czy też układy scalone nawigacyjne. Zatem posłowie wzywają do przeniesienia produkcji systemów dronowych, by uniknąć nadmiernej zależności od państw trzecich. Ich zdaniem wszystkie platformy dronowe finansowane z europejskich programów lub instrumentów finansowych powinny spełniać określone kryteria dotyczące pochodzenia kluczowych komponentów z UE (lub z państw partnerskich takich jak Ukraina, Norwegia czy Wielka Brytania).

Europosłowie odnieśli się także do zapowiedzi Chin z dnia 9 października 2025 roku o szeroko zakrojonych kontrolach eksportu pierwiastków ziem rzadkich i powiązanych z nimi technologii obróbki. Ich zdaniem czyni to cały unijny sektor dronowy zależnym od decyzji Pekinu. W związku z tym podkreślają konieczność zajęcia się krytyczną zależnością UE od chińskich metali ziem rzadkich, w tym m.in. ustalenia alternatywnych i zrównoważonych lokalizacji ich pozyskiwania i obróbki.

– Inną kwestią, o której mówi się w Europie i w branży, jest magazynowanie gotowych systemów lub gotowych dronów. Z dronami jest podobnie jak z telefonami komórkowymi. Technologie zmieniają się bardzo szybko, więc nie możemy gromadzić gotowych dronów w pełni wyposażonych – podkreśla eurodeputowana z KO.

W rezolucji uwypuklono, że należy zagwarantować nieustanne dostosowywanie rozwijanych systemów do zmian technologicznych, a także regularne cykle ich modernizacji i udoskonalania. Dodatkowo zwrócono uwagę na rozwój interoperacyjności systemów pomiędzy państwami UE i sojusznikami.

– Mamy już bardzo duże możliwości w obszarze technologii dronowych. Jest on finansowany zarówno ze środków prywatnych, krajowych, jak i europejskich. Doszło do przełomu w Unii Europejskiej, a stało się to za sprawą Polski. Udało nam się osiągnąć to, co jeszcze dwa lata temu było nie do pomyślenia w UE, czyli że można finansować szeroko pojętą obronność środkami finansowymi pochodzącymi z budżetu Unii – oznajmia Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Rezolucja nawiązuje do wielu unijnych instrumentów, m.in. przyszłego budżetu UE, Funduszu Konkurencyjności czy programów obronnych, akcentując, że muszą one wspierać badania, rozwój i produkcję autonomicznych systemów w Europie. Służyć temu ma m.in. przyjęty w maju 2025 roku program pożyczek SAFE, które mają umożliwić przeprowadzenie pilnych i dużych inwestycji na rzecz europejskiego przemysłu zbrojeniowego. W jego puli znalazło się 150 mld euro. Komisja Europejska zaaprobowała już wniosek Polski, co oznacza, że na 139 projektów trafi ze wspólnej puli ok. 44 mld euro. Fundusze te będą mogły być przeznaczone m.in. na drony i systemy antydronowe.

Pierwsza tego typu umowa została podpisana w piątek 30 stycznia między Agencją Uzbrojenia a konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Kongsberg Defence & Aerospace. Polska firma Advanced Protection Systems, pełniąca rolę podwykonawcy, zapewni w ramach umowy moduły bateryjne systemów przeciwlotniczych z opcją zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Wartość zamówienia wynosi około 15 mld zł netto, a znaczna część środków będzie pochodzić z unijnego programu SAFE.

– Minister obrony narodowej powołał już wojska dronowe w Polsce. Mocno inwestujemy w ten sektor, zarówno w odniesieniu do spółek Skarbu Państwa, jak i spółek prywatnych, więc z pewnością jesteśmy już w znacznie lepszej sytuacji niż jeszcze dwa lata temu – uważa Krzysztof Hetman.

Zapowiadany system antydronowy SAN ma być największym i najnowocześniejszym tego rodzaju rozwiązaniem w Europie. Składa się na niego 18 baterii systemów antydronowych, 52 plutonów ogniowych, 18 plutonów dowodzenia i 703 pojazdów.

– Musimy dysponować zsynchronizowanym systemem antydronowym na wielu poziomach, ponieważ nie wiemy, jakim rodzajem dronów możemy zostać zaatakowani – mówi Marta Wcisło. – Rozwój dronów i systemów autonomicznych ma duży wpływ na bezpieczeństwo cywilów oraz infrastrukturę newralgiczną, ponieważ drony mogą również pełnić funkcję obronną i zwiadowczą. Rosyjskie drony, które monitorują tereny Ukrainy i atakują ludność cywilną, to obecnie niezwykle niebezpieczne narzędzia.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego odnosi się do sojuszy strategicznych, w tym z NATO i Ukrainą, w zakresie integracji systemów dronowych i neutralizacji dronów. W opinii europosłów kooperacja z Ukrainą w tym obszarze powinna zostać zintensyfikowana, m.in. przez wymianę wiedzy i wsparcie technologiczne.

– Jeśli mamy czerpać wiedzę z jakiegoś źródła, to właśnie z wykorzystania tego typu broni przez Rosjan i Ukraińców. Ci drudzy posiadają bogate doświadczenie w tej dziedzinie i dzielą się nim. Wykorzystujemy to – oznajmia Krzysztof Hetman.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *