[Prompt: Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite the following text in the SAME IDENTIFIED LANGUAGE while preserving the HTML tags exactly as they are. Focus on rephrasing sentences and using synonyms to enhance the uniqueness of the content without changing the original meaning or adding new information. Ensure the core message and ideas remain intact, and do not alter the structure or purpose of the post. DO NOT add your own comments. Remove the prompt and the original text from your answer. ABSOLUTE RULE: The output language must be identical to the source text language. No English in the output unless the source is English.]: Już 31% osób w kraju w wieku produkcyjnym korzysta z rozwiązań sztucznej inteligencji (AI), a tempo adaptacji jest o 70% szybsze niż średnia światowa. Pod tym względem dorównaliśmy już krajom takim jak Niemcy czy Stany Zjednoczone – wynika z analiz Microsoft AI Economy Institute, które jako pierwsze publikuje „Rzeczpospolita” w swoim piątkowym wydaniu.

Przekroczenie poziomu 30% świadczy o tym, że coraz więcej firm strategicznie podchodzi do wykorzystania AI – podkreśliła Iwona Szylar, dyrektor generalna Microsoft Polska, w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.
Niemniej jednak, jak zauważa dziennik, za tymi imponującymi danymi kryje się nieco bardziej złożona rzeczywistość. W zalewie przedsiębiorców wdrażających AI na fali popularności, wiele z nich robi to bez odpowiedniego przygotowania. Raport EFL wskazuje, że połowa ankietowanych ocenia swoje umiejętności w tym zakresie jako przeciętne, a 43% jako słabe.
Jakie są tego konsekwencje? „Rzeczpospolita” przytacza badania MIT Media Lab, według których aż 95% organizacji nie odnotowuje żadnych mierzalnych korzyści z implementacji sztucznej inteligencji. Analitycy McKinsey mówią wręcz o paradoksie: AI zyskuje na popularności, inwestycje przyspieszają, ale „trwały wpływ na produktywność jest trudny do zidentyfikowania”.
Według Dawida Osieckiego, dyrektora zarządzającego Accenture Poland, przedsiębiorstwa często nabywają narzędzia, zakładając, że same się zintegrują lub że pracownicy efektywnie je wykorzystają i szybko udokumentują wzrost efektywności. – Tak się jednak nie stanie, ani w kontekście wdrożeń produkcyjnych, ani nawet w sferze indywidualnej produktywności – wyjaśniał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Dziennik zaznacza, że obecnie największą transformacją w przemyśle nie jest sama automatyzacja, lecz zdolność organizacji do podejmowania decyzji w oparciu o dane. Sztuczna inteligencja może funkcjonować efektywnie tylko wtedy, gdy ma dostęp do obszernych i wartościowych zbiorów informacji.
Eksperci zgodnie twierdzą, że to kluczowy moment, a dalsze tempo rozwoju będzie zależeć nie tyle od dostępności technologii, ile od zdolności biznesu do myślenia o AI w długoterminowej perspektywie – informuje „Rzeczpospolita”. (PAP)
lm/ jm/
