Koalicja krajów z udziałem między innymi Polski, Niemiec i Francji będzie zabiegać o to, aby KE powróciła do śmiałych planów utworzenia gigafabryk AI, uwzględniających większy udział państw europejskich w tym przedsięwzięciu – oznajmił wiceminister ds. cyfryzacji Dariusz Standerski.

Wiceminister resortu ds. cyfryzacji brał udział w piątek w konferencji „Baltic AI GigaFactory we Wrocławiu – Nauka, Gospodarka, Bezpieczeństwo”, zorganizowanej przez Politechnikę Wrocławską. Wrocławska uczelnia stara się o udział w realizacji projektu Baltic AI GigaFactory oraz o budowę fabryki sztucznej inteligencji o ogromnych możliwościach obliczeniowych. Wartość takiej inwestycji może sięgać 3 mld euro.
Komisja Europejska pod koniec grudnia zmieniła strategię dotyczącą budowy gigafabryk AI w Unii Europejskiej. Wytyczne ustalone w kwietniu 2025 r. przewidywały konkurs na utworzenie gigafabryk AI, czyli projektów, które mają być dedykowane wdrażaniu bardzo obszernych modeli i aplikacji AI. Zgodnie z kwietniowymi założeniami w konkursie miały uczestniczyć kraje członkowskie wraz z konsorcjami, to znaczy zainteresowanymi podmiotami biznesowymi i naukowymi. Polska, w roli lidera, wspólnie z Litwą, Łotwą i Estonią oraz przedsiębiorstwami i instytucjami naukowymi z tych państw, stworzyła w czerwcu konsorcjum Baltic AI GigaFactory, a KE w lipcu zatwierdziła wniosek w tej sprawie. Później do inicjatywy dołączyły Czechy.
Zgodnie z nowymi zasadami, zaprezentowanymi przez KE pod koniec grudnia na spotkaniu z polskim konsorcjum, planowany jest europejski przetarg dotyczący budowy gigafabryk AI, który nie wyklucza udziału big techów.
W odpowiedzi na to utworzyła się koalicja krajów na rzecz – jak wspomniał w piątek we Wrocławiu Standerski – „zintensyfikowania działań dotyczących ambitnego projektu budowy gigafabryk AI”.
– Polska utworzyła koalicję wraz z Francją, Niemcami, Czechami, Litwą, Hiszpanią, Szwecją, Danią, Austrią i Holandią – powiedział Standerski, potwierdzając wcześniejsze, nieoficjalne wiadomości PAP w tym obszarze.
Dodał, że kraje wchodzące w skład koalicji pragną, aby gigafabryki AI w UE stanowiły inicjatywę, która „zapoczątkuje nowy etap w zakresie współpracy państwa z sektorem biznesowym”. – Pragniemy, by ta inicjatywa była jeszcze bardziej ambitna, niż ta przedstawiona aktualnie przez KE – mówił wiceminister.
Standerski zapytany przez PAP o szczegóły rozwiązań, które koalicja krajów zamierza promować, odparł, że chodzi o powrót do pierwotnych koncepcji w kwestii modelu budowy gigafabryk AI, które KE przedstawiła w lutym zeszłego roku. Wyznaczały one nową formułę kooperacji państw z sektorem prywatnym. – Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen wyraźnie zaznaczyła wówczas, że tylko dzięki współdziałaniu zasobów rządów oraz kapitału prywatnego jesteśmy w stanie sprostać wyzwaniom infrastrukturalnym. I po wielu miesiącach pracy, również w krajach członkowskich, takich jak Polska i nasze konsorcjum, Komisja Europejska w ramach tych działań pionierskich nieco skorygowała swoje założenia i przekształciła je w mniej ambitne niż początkowo – mówił wiceminister.
Wyjaśnił, że nowe rozwiązanie, ogłoszone przez KE w grudniu, to powrót do „starych, dobrze znanych mechanizmów w formie europejskiego przetargu”. – W takim przetargu kluczowa jest cena oraz parametry techniczne, a rola państw ma być ograniczona wyłącznie do tego, żeby zagwarantować wkład o wartości około 500 mln euro bez jakiegokolwiek wpływu na to, gdzie, przez kogo i w jaki sposób ta gigafabryka AI ma być wznoszona – mówił.
Dodał, że utworzona koalicja krajów dąży do dokonania korekty i powrotu do wcześniejszych koncepcji. – Obecnie proponujemy rozwiązania zwiększające zaangażowanie państw oraz zabezpieczające interes także tych firm, które aktualnie już działają na obszarze UE, tutaj zatrudniają pracowników i przyczyniają się do rozwoju Europy – mówił wiceszef resortu ds. cyfryzacji. Dodał, że „przetarg europejski” w rzeczywistości unieważniłby dotychczasowy wysiłek międzynarodowych konsorcjów państw europejskich, takich jak Baltic AI GigaFactory.
Standerski podkreślił, że kraje tworzące koalicję są również zdania, że państwa UE powinny mieć większy wpływ np. na umiejscowienie przyszłych gigafabryk AI. Dodał, że chodzi o to, by w tych inwestycjach uczestniczyły przedsiębiorstwa, które już aktualnie w Polsce inwestują i są w naszym kraju obecne.
Po grudniowej decyzji KE z konsorcjum Baltic AI GigaFactory wycofały się Estonia i Łotwa. Standerski przekazał, że w nadchodzącym tygodniu do Polski przybędzie delegacja rządu litewskiego i zostanie podpisane porozumienie między Polską a Litwą dotyczące dalszej współpracy w dziedzinie rozwoju technologii cyfrowych. – Zarówno rząd litewski, jak i rząd czeski, w tym także nowy rząd czeski, kontynuują współpracę z Polską w tym obszarze (budowy gigafabryki AI – PAP) i wspólnie występujemy przed KE właśnie w tym kontekście – zaznaczył wiceminister.
W lutym 2025 r. Ursula von der Leyen obwieściła, że unijny fundusz InvestAI, dysponujący budżetem w wysokości 20 mld euro, sfinansuje pięć gigafabryk sztucznej inteligencji w UE. W czerwcu zeszłego roku 16 państw członkowskich, w tym Polska, przedłożyło 76 wstępnych wniosków w tej sprawie. Pierwotnie KE planowała zaprosić państwa do składania oficjalnych wniosków pod koniec zeszłego roku.
Realizacja gigafabryk jest uzależniona od przepisów, nad którymi aktualnie pracuje Komisja Europejska. Zgodnie z grudniową propozycją KE, do przetargu na budowę gigafabryk będą mogły aplikować wyłącznie firmy lub konsorcja kilku firm, które następnie będą oceniane na podstawie ustalonych wcześniej kryteriów. Na koniec zostanie ogłoszona lista z wynikami, co jest standardową procedurą w przetargach organizowanych również w Polsce.
Według wniosku dotyczącego Baltic AI GigaFactory, koszt inwestycji miał wynieść 3 mld euro, czyli ok. 12,7 mld zł. 65 proc. tej sumy miało pochodzić z sektora prywatnego, a 35 proc. – z sektora publicznego, z czego połowę (17,5 proc.) miały zabezpieczyć kraje tworzące konsorcjum, a drugą połowę – Komisja Europejska.(PAP)
pdo/ mbl/ pad/
