Opłaty za energię elektryczną znacząco wzrosną z powodu centrów danych. Poznaliśmy kluczowe informacje z analizy NVE.

Norweski organ regulacyjny ds. energii, NVE, ostrzegł w raporcie opublikowanym w środę, że ceny prądu w kraju mogą znacząco wzrosnąć w nadchodzących latach. Główną przyczyną ma być dynamiczny rozwój centrów danych.

Ceny prądu wystrzelą przez centra danych. Znamy szczegóły raportu NVE

/ Pexels

Produkcja energii elektrycznej w Norwegii przez większość roku przewyższa jej konsumpcję. NVE przewiduje jednak, że do roku 2030 obecna nadwyżka zmniejszy się o ponad 80%, z 23 TWh do około 4 TWh. W tym samym okresie, roczne zużycie energii wzrośnie ze 138 TWh do 157 TWh. Wzrost produkcji energii będzie wolniejszy niż wzrost zapotrzebowania.

NVE ostrzegł, że zmniejszona nadwyżka będzie oznaczać obniżoną samowystarczalność energetyczną Norwegii, zwiększoną wrażliwość na międzynarodowe fluktuacje cen prądu oraz warunki pogodowe. W roku 2025, w zależności od regionu, koszt energii elektrycznej w Norwegii będzie się wahał od 0,55 do 0,77 korony za kWh (odpowiednio od 0,21 do 0,30 zł).

– Przy tak niewielkiej nadwyżce energii elektrycznej będziemy zmuszeni do jej importu, co doprowadzi do podwyżek cen – oznajmił w oświadczeniu dyrektor NVE, Kjetil Lund.

Głównym czynnikiem zwiększonego zapotrzebowania na energię, według regulatora, są centra danych. W roku 2000 działał w Norwegii tylko jeden taki obiekt. Obecnie jest ich ponad 100. Urząd wyliczył, że w roku 2025 będą one konsumować 3 TWh energii elektrycznej, a w roku 2030 około 8 TWh.

Północna Norwegia stała się szczególnie atrakcyjna dla tego typu inwestycji, gdzie energia pochodząca z elektrowni wodnych i farm wiatrowych jest znacznie tańsza niż w południowej części kraju.

Rosnące zapotrzebowanie energetyczne ze strony centrów danych zaczęło wpływać na strategiczne projekty państwowe. W lutym norweska armia poinformowała, że rozbudowywana baza morska w Ramsund, która ma być miejscem stacjonowania nowych okrętów podwodnych, na razie nie otrzyma przyłącza o wymaganej mocy. O moce przyłączeniowe z centrami danych muszą konkurować również inne znaczące inwestycje przemysłowe, takie jak flagowy terminal LNG Melkoeya.

Na początku maja norweski rząd podjął decyzję mającą na celu załagodzenie napięć związanych z dostępem do energii elektrycznej. Wykluczył centra danych i kopalnie kryptowalut z systemu preferencyjnego dostępu do taniej energii elektrycznej.

– Centra danych charakteryzują się dużym zapotrzebowaniem na energię i stale rosną. Preferencyjny system dostaw energii elektrycznej nigdy nie miał na celu zachęcania inwestorów – powiedział minister energii Terje Aasland.

Z Oslo, Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ adj/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *