W piątek politycy formacji Nowa Lewica zaprezentowali projekt ustawy, która wprowadza opłatę od inwestycji w lokale mieszkalne. Danina ma obciążać wartość trzeciego i każdego następnego mieszkania. Finalnie ma ona sięgnąć poziomu 1,5 proc. wartości lokalu.

– To moment, w którym dążymy do odblokowania kapitału, który jest inwestowany w nieodpowiedni sposób. Chcemy udostępnić lokale tym, którzy potrzebują schronienia, a nie tym, którzy przechowują w nich swoje oszczędności. (…) Z tego powodu Lewica przedstawia nowe rozwiązanie, jakim jest opłata od biznesu mieszkaniowego – oświadczyła podczas konferencji prasowej w Sejmie przewodnicząca klubu Lewicy, Anna Maria Żukowska.
Jak zaakcentowała, idea projektu koncentruje się na obłożeniu podatkiem trzeciej i każdej kolejnej nieruchomości o charakterze mieszkalnym. – W taki sposób, że w ciągu pierwszych 5 lat od chwili wprowadzenia tej daniny, opodatkowanie wyniesie 0,5 proc. wartości nieruchomości. (…) W ciągu następnych 10 lat podatek będzie rósł o 0,1 proc. rocznie (…) finalnie, po upływie 10 lat, ten podatek powinien osiągnąć pułap 1,5 proc. wartości nieruchomości – wyjaśniła.
Posłanka podkreśliła, że taki okres dochodzenia do ostatecznej wysokości opłaty jest spowodowany z jednej strony zamiarem „odblokowania nieruchomości”, a z drugiej strony ma dać czas „dotychczasowym, tak zwanym inwestorom, którzy (…) ulokowali kapitał w nieruchomościach, aby mieli czas je upłynnić”.
Zdaniem Żukowskiej, nowy podatek obejmie niewiele ponad 1 proc. społeczeństwa, ponieważ tylko tyle osób posiada więcej niż jedno mieszkanie – zaznaczyła. Dodała także, że wybór lokalu, który zostanie objęty opłatą, będzie uzależniony od czasu nabycia nieruchomości.
– Będzie to dotyczyło wszystkich mieszkań, których właścicielem jest dana osoba na obszarze całego kraju. Podatek zasili budżety samorządów, które będą miały możliwość stosowania przedziałów, czyli podwyższenia opodatkowania lub pozostania przy dolnej granicy – uzupełniła.
Wartość mieszkań, która będzie bazą do wyliczenia podatku, ma być szacowana na podstawie rządowego portalu DOM – portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami; jego uruchomienie planowane jest w 2027 roku. W przypadku braku danej nieruchomości w zestawieniu transakcji, projekt zakłada oparcie się na wskaźniku przeliczeniowym kosztu odtworzenia jednego metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, czyli średnim koszcie budowy metra kwadratowego.
Zgodnie z projektem, opłata nie obejmie spółek gminnych, Towarzystw Budownictwa Społecznego, Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych, właścicieli, którzy wynajęli lokal społecznej agencji najmu, właścicieli mieszkań treningowych i wspomaganych oraz państwowych osób prawnych (PAP).
sza/ ugw/
