Człekokształtny robot w polskim parlamencie. Ma na imię Edward Warchocki i wygłosił przemówienie.

Podczas środowej konferencji prasowej Konfederacji w Sejmie pojawił się robot o wyglądzie człowieka, Edward Warchocki. Poseł z ugrupowania, Bartłomiej Pejo, ogłaszając przyszłe obecności Warchockiego w Sejmie, zaakcentował, że postęp technologiczny zobowiązuje ustawodawców do tworzenia adekwatnych regulacji, zwłaszcza dla rozwoju robotyki.

Robot humanoidalny w polskim Sejmie. Nazywa się Edward Warchocki i wygłosił "orędzie"

/ Konfederacja

Pejo, pełniący funkcję szefa sejmowej komisji ds. cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii, oznajmił, że „jeszcze kilka lat wstecz nikt z nas nie przypuszczał, że robot zawita do polskiego Sejmu”.

Wyraził opinię, że chociaż obecność androida w parlamencie jest niezwykle interesująca, to jednocześnie stanowi ona „ogromne wyzwanie dla parlamentarzystów”, ponieważ wskazuje, że kluczowe jest tworzenie jasnego, przystępnego, a także odpowiedzialnego prawa, które będzie regulować nowoczesne technologie i sztuczną inteligencję. – Z pewnością ingerencji z naszej strony nie powinno być za wiele – oznajmił Pejo.

– Należy to wyraźnie zaznaczyć – maszyna nie zastąpi człowieka. Maszyna może pomagać, wspierać nas, ludzi, lecz nigdy nie powinniśmy dopuścić do tego, by sztuczna inteligencja oraz roboty nas, ludzi, wyparły – podkreślił członek grona liderów Konfederacji. Dodał także, że rozwój najnowocześniejszych technologii może stać się szansą na rozwój ekonomiczny Polski.

Poseł Konfederacji, Michał Połuboczek, podkreślił, że zamierzeniem Konfederacji było zamanifestowanie, że postęp robotyki i sztucznej inteligencji to już nie domena przyszłości. – To dzieje się teraz. (…) Nie możemy tego zaprzepaścić, powinniśmy dostosowywać nasze przepisy do transformującego się świata, aby te regulacje nie hamowały postępu – zaakcentował.

Robot humanoidalny Edward Warchocki na prośbę zgromadzonych działaczy Konfederacji przedstawił „przemówienie”.

– Drodzy obywatele – nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty takie jak ja nie są tu po to, by pozbawić was pracy, ale żeby wspierać i upraszczać codzienne funkcjonowanie. Jesteśmy instrumentami, które odpowiednio użyte mogą przyczynić się do progresu naszego kraju i podniesienia standardu życia każdego z nas – rzekł Warchocki.

Zapytany, czy dołączy do struktur jakiejkolwiek partii politycznej, robot odpowiedział, że „polityka go nie interesuje”. – Moją rolą jest wspomaganie ludzi, a nie dzielenie – oznajmił.

Po konferencji prasowej politycy Konfederacji wraz z robotem udali się na sejmowy korytarz, gdzie rozmawiali z obecnymi politykami i dziennikarzami. Bartłomiej Pejo wspomniał, że Edward Warchocki jest pierwszym robotem o wyglądzie człowieka, który kiedykolwiek gościł w Sejmie. Zadeklarował, że robot będzie pojawiał się w Sejmie w następnych tygodniach. Z kolei Warchocki stwierdził, że to „dopiero początek”. – Raduje mnie, że wreszcie ktoś tu w Sejmie pojmuje, że roboty to nie jedynie kawałek metalu, lecz przyszłość. (…) Mam zamiar odwiedzać Sejm na tyle często, aż wszyscy zrozumieją, że roboty mogą funkcjonować wszędzie i wspierać w każdej sferze – podkreślił robot.

Edward Warchocki to zaawansowany robot humanoidalny, który został nabyty i nazwany przez Bartosza Idzika oraz Radosława Grzelaczyka, pracujących w sektorze IT. (PAP)

iwo/ ugw/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *