Złoty w potrzasku. Frank szaleje.

Kataklizm energetyczny spowodowany atakiem amerykańsko-izraelskim na Iran wespół z nieroztropną decyzją Rady Polityki Pieniężnej zaowocowały dalszą deprecjacją naszej waluty. Kurs euro próbował przebić barierę 4,30 zł, a frank helwecki w parze z euro znalazł się nieopodal szczytowych poziomów w historii.

Złoty pod podwójną presją. Frank niemal rekordowo mocny

fot. Mehaniq / / Shutterstock

Rozpoczęta w sobotę batalia z Iranem powoduje zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą normalnie przepływało 20% globalnego zaopatrzenia w ropę naftową. W Europie – oraz częściowo w Azji – generuje to notoryczny kryzys paliwowy, z cenami wyższymi o dziesiątki procent niż jeszcze przed tygodniem.

Dramat na rynkach paliwowych godzi też w nasz kraj jako znacznego importera energii – przede wszystkim ropy i gazu ziemnego. W efekcie we wtorek notowania euro dotknęły poziomu 4,30 zł, osiagając najwyższą wartość od kwietnia ’25. Drugi cios nadszedł w środę po południu ze strony Rady Polityki Pieniężnej, która pomimo tak silnego impulsu inflacyjnego mimo wszystko podjęła decyzję o następnej obniżce stóp procentowych.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

– Przypuszczamy, że wypowiedź prezesa będzie wyważona, a Rada przejdzie do bardziej stanowczego nastawienia obserwując bieg wydarzeń w Iranie. Ostateczny poziom stopy NBP może okazać się wyższy niż prognozowane przez nas dotychczas 3,25 proc. – tak w komentarzu do decyzji RPP napisali eksperci ING Banku Śląskiego. Konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego przewidziana jest na 15:00.

Złoty w potrzasku. Frank szaleje. 3

Złoty w potrzasku. Frank szaleje. 4

To wszystko nie poprawiło sytuacji złotego. W czwartek rano euro kosztowało 4,2827 zł i było o więcej niż grosz droższe niż na finiszu środowych notowań. W ciągu minionego tygodnia kurs EUR/PLN poszedł w górę o ponad 6 groszy i wybił się górą z obowiązującej od początku roku lokalnej konsolidacji o przedziale 4,1950-4,2450 zł. Dobrą prognozą jest to, że na razie perspektywy dalszego osłabienia PLN wydają się skończone.

– Aktualnie nie widać klarownych sygnałów zmniejszenia napięcia konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ryzyko dalszego wzrostu cen surowców energetycznych pozostaje znaczące, co było widoczne podczas azjatyckiej części czwartkowej sesji. W związku z tym przewidujemy, że złoty może ponownie osłabnąć względem dolara, rentowności SPW nieznacznie wzrosną, a kurs EURPLN utrzyma podwyższoną zmienność w przedziale 4,25–4,30 – napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.

Skomplikowana sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal nagradza „bezpieczne porty” dla ogólnoświatowego kapitału. Widać to chociażby po niemal rekordowo wysokich cenach franka szwajcarskiego w relacji do euro. To ostatnie było wyceniane na zaledwie 90,5 centymów. Na naszym rynku przekładało się to na franka po 4,7252 zł. Poprzedniego dnia kurs CHF/PLN sięgał nawet 4,7474 zł i był najwyższy od października 2023 roku.

Wciąż stosunkowo silny był również dolar, za którego rano trzeba było zapłacić 3,6861 zł. To jednak zauważalnie mniej od przeszło 3,73 zł, jakie obserwowaliśmy podczas apogeum wtorkowej paniki na rynkach finansowych. Natomiast funt szterling był wart 4,9224 zł, czyli o grosz więcej niż dzień wcześniej.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *