Zerwanie z unijnym jarzmem regulacyjnym? Polska i Niemcy dążą do przewrotu

Musimy uprościć przepisy, zreformować systemy rynkowe oraz w pełni wykorzystać potencjał jednolitego rynku europejskiego, obejmującego blisko 500 mln nabywców – oznajmił w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański po spotkaniu z wicekanclerzem Niemiec Larsem Klingbeilem.

Koniec gorsetu regulacji w UE? Polska i Niemcy chcą rewolucji

fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański odbył w poniedziałek spotkanie z wicekanclerzem i ministrem finansów Niemiec Larsem Klingbeilem.

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu, Domański poinformował, że w trakcie dyskusji ze swoim niemieckim odpowiednikiem poruszono tematy konkurencyjności Europy, finansowania obronności, włączając w to program SAFE, jak również pozostałe „nowe koncepcje” zwiększające fundusze na europejskie bezpieczeństwo i innowacje. – Jesteśmy zgodni co do tego, że należy położyć nacisk na silny europejski sektor obronny. Musimy zbudować naszą europejską bazę dla przemysłu obronnego w każdym kraju członkowskim – oświadczył polski minister.

Domański zaznaczył, że stosunki gospodarcze pomiędzy Polską a Niemcami „wykazują tendencję wzrostową”, a w ciągu 11 miesięcy minionego roku wymiana handlowa Polski z Niemcami osiągnęła rekordowy poziom blisko 160 mld euro. – Polska stanowi ważny rynek dla Niemiec, a Niemcy są istotnym rynkiem dla polskich przedsiębiorstw – podkreślił.

Jednocześnie ocenił, że konieczny jest „dodatkowy bodziec” do dalszej ekspansji. – Zarówno Polska, jak i Niemcy są gotowe, aby generować taki bodziec i tworzyć strategie gospodarcze, dzięki którym Europa odzyska pozycję lidera gospodarczego, a nie tylko regulacyjnego – zadeklarował Domański.

Zaznaczył, że należy w pełni spożytkować potencjał wspólnego europejskiego rynku, na którym znajduje się prawie 500 mln konsumentów. – To jest nasz atut. (…) Musimy pozbyć się zbędnych regulacji, uprościć prawo i zreformować nasze rynki – dodał.

Niemiecki wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil stwierdził, że można „pogratulować” Polsce jej wzrostu ekonomicznego. – To powinno również zadziałać jako impuls dla Niemiec – ocenił.

Podkreślił, że Polska i Niemcy są kluczowymi partnerami w UE. – Od naszych państw w dużej mierze zależy dalszy postęp Unii Europejskiej – stwierdził niemiecki polityk.

Według Klingbeila, priorytetem jest zagwarantowanie, że innowacyjne firmy „lokują się w Europie, a nie w Stanach Zjednoczonych”. – Wspólnie z innymi państwami europejskimi pragniemy przygotować stosowne propozycje ograniczające biurokrację i przyspieszające różnorodne procesy – powiedział.

Odnosząc się do obronności, ocenił, że pomimo iż Europa wydaje więcej na zbrojenia, musi czynić to w sposób bardziej efektywny. – Musimy dążyć do tego, aby te środki były inwestowane w Europie – zaakcentował.

Klingbeil został także zapytany o kwestię podatku cyfrowego. Zwrócił uwagę, że dyskusje na ten temat toczą się zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Podkreślił, że nie zostały jeszcze podjęte żadne decyzje, lecz – jego zdaniem – trzeba „osłabić pozycję platform amerykańskich”. – Posiadają one pozycję monopolistyczną, co nie sprzyja debacie publicznej ani klientom tych platform – ocenił.

Podatki cyfrowe obowiązują m.in. w Wielkiej Brytanii (w wysokości 2 proc.), we Włoszech, Francji i Hiszpanii (3 proc.), w Austrii (5 proc.), na Węgrzech i w Turcji (7,5 proc.), w Japonii (10 proc.) czy w Kanadzie (3 proc.). Nie wprowadziły go m.in.: Finlandia, Szwecja, Niemcy, Irlandia, Holandia, USA i Chiny.

Plan wprowadzenia w Polsce podatku cyfrowego wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił w marcu 2025 r. Pod koniec stycznia br. upubliczniono projekt ustawy, który przewiduje, że podatek cyfrowy w wysokości nieprzekraczającej 3 proc. obejmie przedsiębiorstwa działające w Polsce, które prowadzą np. marketplace’y i media społecznościowe o globalnych dochodach przekraczających 1 mld euro.

Utworzony w 2025 r. program SAFE ma na celu wspieranie państw UE we wzmacnianiu ich zdolności obronnych. Program przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w formie nisko oprocentowanych kredytów na zakup sprzętu wojskowego – w większości produkowanego w Europie. Do udziału w programie przystąpiło 19 państw członkowskich, w tym Polska, która zawnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na łączną kwotę 43,7 mld euro. Niedawno Komisja Europejska zatwierdziła polski plan w ramach SAFE.(PAP)

jls/ fos/ pad/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *