Zamiast bezpiecznego depozytu nabyli ryzykowne papiery dłużne. Często było to wynikiem agresywnej perswazji i mylnego doradztwa. Po wielu latach zaczynają się pojawiać pomyślne rozstrzygnięcia w bataliach sądowych. Jeden z pierwszych przykładów nadchodzi z Zamościa.

We wrześniu 2022 roku z polskiego rynku „zniknął” Getin NobleBank. Nie było to jednak zwykłe bankructwo, lecz przymusowa restrukturyzacja przeprowadzona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Po raz pierwszy użyto tego instrumentu w przypadku banku komercyjnego, transferując większość lokat i aktywów do nowego bytu i pozostawiając najbardziej problematyczną część portfela (kredyty we frankach) w banku-zombie. 28 kwietnia 2023 roku fundusz złożył wniosek o ogłoszenie upadłości GNB. W lipcu Sąd Rejonowy w Warszawie przychylił się do wniosku BFG.
Dla deponujących fundusze w Getin Noble Banku historia zakończyła się pomyślnie – nie utracili swoich oszczędności. Znacznie gorzej potoczyły się losy udziałowców, których papiery zostały „zresetowane”. W podobnych opałach znaleźli się posiadacze obligacji banku. Papiery stały się nic niewarte, a zainwestowane w nich zasoby pieniężne ulotniły się.
Następstwo niecelnej sprzedaży
Poprzednie skandale dotyczące obligacji firmowych, zwłaszcza GetBack, spowodowały, że o zagrożeniach powiązanych z lokowaniem kapitału w takie papiery zrobiło się nieco głośniej. W przypadku obligacji Getin Noble Banku zaufanie mogła jednak budzić instytucja występująca w roli emitenta. Bank utożsamia się ze stabilnością i bezpieczeństwem. Zwłaszcza, gdy nabywca papierów nie obserwuje na bieżąco wiadomości z rynku finansowego.
Spośród ok. 12 tys. obligatariuszy-konsumentów (takie oszacowanie występuje w interpelacji poselskiej z końca 2024 roku), którzy stracili środki na papierach Getin Noble Banku, część prawdopodobnie stała się ofiarą tzw. nietrafionej sprzedaży (missellingu). Obligacje proponowano przy okazji przedłużania lokat terminowych, prezentując je jako substytut depozytów. Niekiedy doradcy wspominali o domniemanej protekcji gwarantowanej przez BFG, co nie miało odzwierciedlenia w rzeczywistości. W konsekwencji konsumenci zostali „odwiedzeni” w produkt nieprzystający do ich upodobań i potrzeb. Nie po raz pierwszy – wystarczy przypomnieć czasy polis inwestycyjnych czy właśnie afery GetBack.
Pozostała batalia w sądzie
Niektórzy obligatariusze Getin Noble Banku postanowili poszukiwać sprawiedliwości w sądach. Jedną z pierwszych tego rodzaju spraw w Polsce był pozew złożony w grudniu 2022 roku, który właśnie doczekał się werdyktu w pierwszej instancji.
Jak oznajmia Kancelaria Kozak – Hamala, Maciejowski Radcowie Prawni sp.p. (Kancelaria KHM) z Krakowa, Sąd Okręgowy w Zamościu I Wydział Cywilny orzeczeniem z 13 lutego 2026 roku zasądził od Noble Securities S.A. kwotę 203 219,12 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 28 września 2024 roku do dnia uiszczenia.
„Powód, odznaczający się rozważnym profilem inwestycyjnym, nawiązał kontakt z pracownikiem banku, który zainicjował ofertę zakupu obligacji. Pozwany VeloBank S.A. występuje jako następca prawny emitenta obligacji – GNB – ponoszący odpowiedzialność za działanie poprzednika prawnego. Pozwany Noble Securities S.A. to dom maklerski powiązany z GNB umową agencyjną. Kancelaria dochodziła odpowiedzialności za niezachowanie należytej ostrożności przy proponowaniu i dystrybucji obligacji” – informują pełnomocnicy powoda.
„Odpowiedzialność Pozwanych opiera się na kilku uzupełniających przesłankach: deliktowej (art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c.) za wprowadzenie w błąd co do ryzyka; z art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym za prezentowanie obligacji jako bezpiecznej lokaty; missellingu (niedopasowanie produktu do profilu konsumenta, wbrew standardom MiFID, Rekomendacjom Komisji Etyki Bankowej i Kanonowi Dobrych Praktyk); oraz odpowiedzialności kontraktowej za konkludentne doradztwo inwestycyjne, potwierdzone procedurami maklerskimi i stanowiskiem Rzecznika Finansowego” – komentuje najistotniejsze elementy pozwu kancelaria.
„Sąd poparł argumentację w obszarze odpowiedzialności Noble Securities S.A. W ustnych motywach zaakcentowano inicjatywę pracownika banku oraz to, że powód był inwestorem przezornym. Powództwo przeciwko VeloBank S.A. oddalono, nie aprobując poglądu o przejściu przedmiotowych roszczeń” – wskazuje kancelaria.
Wyrok nie jest prawomocny i nie sporządzono jeszcze pisemnego uzasadnienia. Do tematu wrócimy na łamach Bankier.pl, gdy poznamy dokładnie podstawy decyzji sądu.
