W miejsce domów – olbrzymie posiadłości. Deweloperzy wykorzystują nieszczęścia w Los Angeles.

Los Angeles nadal zmaga się z następstwami katastrofalnych pożarów, które dotknęły miasta i region w styczniu 2025 roku. W tamtym okresie w płomieniach legło blisko 7 tys. domów i obiektów w południowej Kalifornii. Obecnie w Malibu toczy się bój o przyszłe przeznaczenie terenów po 720 domostwach. Duet nowozelandzkich miliarderów nabył grunt i zamierza przekształcić go w szereg megarezydecji. 

Zamiast domów jednorodzinnych gigarezydencje. Tak deweloperzy grają na pożarach w Los Angeles

fot. Grindstone Media Group / / Shutterstock

Nick i Mat Mowbray utworzyli imperium zabawek Zuru, które wytwarza jedne z najbardziej popularnych zabawek na świecie – w tym Robo Fish, Bunch O Balloons i Mini Brands. Wraz z rozbudową poszerzyli swoją aktywność o robotykę, budownictwo i artykuły gospodarstwa domowego. Teraz stacja telewizyjna KABC ujawniła, że za pośrednictwem swojej firmy technologicznej, która lokuje kapitał w projektowane z wykorzystaniem AI, a masowo produkowane w Chinach, domy, kupili już kilkanaście parcel w Malibu i pragną nabyć kolejne.

Początkowy zamiar polegał na wzniesieniu jednego domu, z którego korzystaliby bracia, lecz po nabyciu pierwszej działki odebrali wiele zapytań, czy byliby chętni kupić dalsze grunty.

W związku z tym mieszkańcy Nowej Zelandii zmienili plan biznesowy i zamierzają na tych terenach w przeciągu trzech lat wznieść ognioodporne domy z Chin. – To, co wyróżnia nasz system, to jego odporność na wysokie temperatury. Ściany są utworzone z AAC, czyli bardzo lekkiego betonu o wysokich właściwościach izolacyjnych, a strop i poszycie są utworzone z betonu – przekazał w lokalnej telewizji Marcel Fontijn, dyrektor operacyjny firmy Mowbray's Zuru Tech.

 Jak podkreśla, ceny będą odzwierciedlały sytuację na rynku nieruchomości. 

Nie dążymy do odebrania im ziemi ani uczynienia z Malibu przedsięwzięcia komercyjnego. Faktycznie chcemy przywrócić je do stanu, w jakim powinno być, mając nadzieję, że będzie to lepsza odsłona tego, czym było dawniej – objaśnia. 

Niemniej jednak działacze społeczni z Malibu obawiają się, że obywatele Nowej Zelandii połączą swoje parcele, nabędą inne i postawią na nich obszerne rezydencje, finansowo nieosiągalne dla tych, którzy utracili w dewastującym pożarze swoje domy. – Oprócz domów zależy nam na odbudowie społeczności, byśmy na nowo mogli stać się przyjaznym miastem – podkreśla radny Steve Uhring. 

Renowacja Malibu postępuje bardzo wolno. Od czasu pożarów wydano zaledwie 22 zezwolenia na budowę na pogorzeliskach. W tym samym okresie w rejonie Pacific Palisades w Los Angeles wydano ponad 1300 pozwoleń. Jeżeli tempo się nie zmieni, renowacja może potrwać dekadę. Nic dziwnego więc, że mieszkańcy zaczynają oferować swoje parcele na sprzedaż. W październiku eksperci ostrzegli, że „podaż jest większa od popytu”, a nieruchomości są wystawiane na sprzedaż od 20 do 60 procent poniżej wartości, jak podaje LA Times.

opr. aw

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *