Prezydent USA ogłosił 5-dniowe zawieszenie broni z Iranem, co całkowicie zmieniło sytuację na poniedziałkowej sesji. Gwałtowne obniżki na parkietach zostały ekspresowo zniwelowane. Cena ropy naftowej spadła o ponad 10%.

– Z radością zawiadamiam, że Stany Zjednoczone Ameryki i państwo Iran prowadziły przez dwa minione dni niezwykle udane i konstruktywne rozmowy odnośnie do definitywnego rozwiązania naszej niezgody na Bliskim Wschodzie (…) Poleciłem Departamentowi Wojny, by wstrzymał wszelkie militarne ataki na irańskie obiekty energetyczne i infrastrukturę elektryczną na okres 5 dni – oznajmił na platformie Truth Social prezydent USA, Donald Trump.


Tymczasem jeszcze przed południem rynki finansowe bały się konsekwencji zaostrzenia konfliktu z Iranem, do którego doszło w ciągu weekendu. W sobotę prezydent USA zagroził w sobotę wieczorem unicestwieniem irańskich elektrowni, jeśli zaatakowane państwo nie odblokuje cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin. Iran zareagował, że jeśli Trump spełni pogróżkę, odwetem będzie uderzenie w fundamentalną infrastrukturę całego regionu – w tym obiekty związane z energetyką oraz instalacje odsalające, które dostarczają wodę pitną dla około 100 mln ludzi regionu.
Reklama
Zobacz także
Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Wszystko to w poniedziałkowy poranek wywołało panikę na rynkach finansowych. Indeksy giełdowe w Azji spadły o 3-4%. Sesja w Europie rozpoczęła się od ponad 2-procentowych zniżek. Nastąpiło również pogorszenie wycen metali szlachetnych, gdzie srebro potaniało o przeszło 11%. Zyskała natomiast ropa naftowa.
Sytuacja odwróciła się zaraz po godzinie 12:00 czasu europejskiego, kiedy Donald Trump opublikował swój komunikat. O 12:30 kontrakty futures na S&P500 oraz Nasdaq Composite wzrosły o przeszło 2%. Indeksy giełdowe w Europie natychmiast poszybowały w górę. DAX, który przed południem tracił ponad 2%, zyskiwał 3,5%. Podobne tendencje zaobserwowano na giełdach w Paryżu, Mediolanie czy Madrycie.


Nasz WIG20 powiększył się o 0,7%, chociaż przed południem notował spadek o ponad 3%. Na plusie znalazły się notowania 17 z 20 składników tego indeksu. Mocno – bo o ponad 4% – spadły natomiast akcje Orlenu. Te ostatnie podążały za zmniejszającymi się cenami ropy naftowej. O 12:29 baryłka ropy Brent kosztowała 100,48 USD. Krótko wcześniej było to nawet 95 USD, w porównaniu do blisko 110 USD odnotowanych w godzinach porannych. Zmienność na rynkach jest zatem ogromna.


Jeszcze większe zmiany zaobserwowano na rynku kontraktów terminowych na złoto. Te jeszcze rano malały o ponad 10%, spadając do 4 140 USD/oz. Wczesnym popołudniem szlachetny kruszec kosztował już blisko 4500 USD/oz. – czyli o ponad 350 USD na uncji więcej niż w godzinach rannych.
KK
