Rosnące koszty reklamy są nieuniknione, mimo że indeks cen nieruchomości spowalnia.

Marzec sfinalizował miesiąc uspokojeniem dynamiki wzrostu wskaźnika odzwierciedlającego sytuację na rynku nieruchomości mieszkalnych, opracowanego przez Cenatorium. Mimo to, oczekiwania sprzedających, zwłaszcza na rynku wtórnym, w dalszym ciągu wykazują tendencję wzrostową. Jak podkreślają eksperci, nadal istnieje sposobność do negocjacji upustów i ustalania korzystniejszych cen.

Mimo hamowania indeksu cen mieszkań, nie da się uniknąć wyższych stawek w ofertach

fot. Katarzyna Ledwon / / Shutterstock

W marcu 2026 roku odczyt wskaźnika obrazującego stan rynku mieszkaniowego w Polsce osiągnął 118,82 punktu, co stanowi wzrost o 0,15 punktu w porównaniu do miesiąca poprzedniego i o 2,85 punktu w stosunku do marca 2025 roku. W przypadku wskaźnika kalkulowanego dla głównych aglomeracji z wyłączeniem Warszawy (Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Poznań i Łódź) odnotowano 133,46 punktu (+0,19 punktu m/m i +3,51 punktu r/r).

Rosnące koszty reklamy są nieuniknione, mimo że indeks cen nieruchomości spowalnia. 5

Rosnące koszty reklamy są nieuniknione, mimo że indeks cen nieruchomości spowalnia. 6

Cenatorium

Hipoteki zasilane „refinansami”

Koniec pierwszego kwartału 2026 roku charakteryzował się zwiększonym zainteresowaniem na rynku nieruchomości mieszkalnych. Zgodnie z danymi Biura Informacji Kredytowej, w marcu w Polsce rozdysponowano 28,7 tysiąca kredytów mieszkaniowych, co stanowi wzrost o 23,7% w ujęciu miesięcznym i o 58,6% w porównaniu do analogicznego miesiąca roku ubiegłego.

Należy jednak zaznaczyć, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez Związek Banków Polskich, w pierwszym kwartale 2026 roku tak zwane refinansowania stanowiły 30% sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Niemniej jednak, odnotowany wzrost zasługuje na uwagę.

Wzrost popytu oraz podaży

Według oceny ekspertów zajmujących się polskim rynkiem nieruchomości, przepytanych przez Cenatorium, obecnie na rynku nie obserwuje się ani zbiorowej euforii wśród kupujących, ani paniki wśród sprzedających. Wynika to z faktu, że podaż lokali mieszkalnych rośnie w tempie zbliżonym do wzrostu popytu.

– Dynamika cen w początkowej fazie roku pozostaje niewielka, wykazując ścisłą zależność z aktualnym poziomem inflacji. Tę stabilizację wspiera duża podaż – w marcu oferta na rynku deweloperskim osiągnęła poziom 60 tysięcy lokali. Tak znaczący wolumen, połączony z faktem, że wiele z tych nieruchomości jest już gotowych do przekazania, znacznie ułatwia uzyskanie rabatów lub pakietów wykończeniowych – komentuje Małgorzata Wełnowska, starsza analityczka rynku nieruchomości w Cenatorium.

Dodaje ona, że równocześnie na rynku pierwotnym utrzymuje się wysoka liczba mieszkań objętych rezerwacjami, co może sugerować dużą aktywność klientów, którzy wstrzymują się z finalizacją transakcji lub oczekują na jej ostateczne rozstrzygnięcie.

– To zjawisko ogranicza rzeczywisty wybór dla osób pragnących dokonać zakupu natychmiast, tworząc iluzję mniejszej dostępności najbardziej atrakcyjnych ofert – stwierdza Małgorzata Wełnowska.

Wycena mieszkań nadal rośnie

Marzec przyniósł jednakże wzrost średniej wyceny mieszkań, szczególnie na rynku wtórnym. Jak wskazują dane Cenatorium, wrocławski, poznański, łódzki, krakowski i gdański rynek wtórny odnotował wzrosty cen w ofertach w przedziale od 0,5% do 2,5% m/m. Łatwiej było o uzyskanie obniżek na rynku pierwotnym, gdzie średnio o 1,5% m/m spadła wycena nowych mieszkań w Gdańsku, Krakowie i Łodzi. W górę poszybowały natomiast kwoty oczekiwane przez deweloperów we Wrocławiu i zwłaszcza w Poznaniu – średnio o 4% m/m.

– Z punktu widzenia nabywców, istotne jest, że zwyżka cen ofertowych nie zawsze przekłada się na ceny transakcyjne. Nadal widoczna jest tendencja sprzedających do negocjacji, zwłaszcza w odniesieniu do nieruchomości wymagających remontu, położonych w mniej dogodnych lokalizacjach lub początkowo wycenionych zbyt wysoko. Rynek wtórny nie jest obecnie ani rynkiem paniki sprzedających, ani euforii kupujących – zaznacza Tomasz Błeszyński, doradca na rynku nieruchomości.

Dodaje on, że obecnie nie widać przesłanek do gwałtownego spadku cen, jednakże trudno jednocześnie oczekiwać powrotu do dynamicznych wzrostów obserwowanych kilka lat temu.

Nieznacznie wyraźniej niż w innych dużych polskich miastach, w marcu wzrósł wskaźnik odzwierciedlający sytuację na rynku mieszkaniowym w Warszawie, gdzie odnotowano 130,98 punktu – o 0,25 punktu więcej niż w lutym i o 3,91 punktu więcej niż rok wcześniej. Wzrost ten był jednak znacząco mniej wyraźny zarówno niż w lutym, jak i w styczniu.

W przypadku średnich cen ofertowych w stolicy w marcu rosły głównie oczekiwania deweloperów – średnio o 3,2%. Na rynku wtórnym odnotowano spadek o 0,5% m/m.

Ceny gruntów na kolejnych szczytach?

Z kolei wskaźnik określający stawki na rynku gruntów budowlanych powrócił do trybu „turbo”. W marcu zanotowano 157,23 punktu, co oznacza wzrost o 1,42 punktu względem lutego i o 7,16 punktu w porównaniu do analogicznego miesiąca 2025 roku, co może sugerować dalsze podwyżki cen działek budowlanych w pierwszym kwartale 2026 roku.

Rosnące koszty reklamy są nieuniknione, mimo że indeks cen nieruchomości spowalnia. 7

Rosnące koszty reklamy są nieuniknione, mimo że indeks cen nieruchomości spowalnia. 8

Cenatorium

O tym, że te osiągają rekordowe poziomy, pisaliśmy w marcu. W przyszłym miesiącu opublikujemy informacje dotyczące średnich cen transakcyjnych zarówno gruntów budowlanych, jak i mieszkań w pierwszym kwartale 2026 roku.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *