Rok 2026 minie pod znakiem trwałego powiększania się, a zapotrzebowanie na kredyty i pożyczki w dalszym ciągu będzie pobudzane przez niewielkie bezrobocie, wzrastające pensje oraz prognozę redukcji pułapów procentowych – stwierdza prezes BIK Mariusz Cholewa.

Jak oznajmiono w komunikacie prasowym BIK, dane za 2025 r. ujawniają nadzwyczaj silną progresję sprzedaży w kluczowych częściach finansowania detalicznego – w głównej mierze w kredytach gotówkowych, hipotecznych oraz pożyczkach gotówkowych. Zaznaczono, iż jest to obszerna baza, jaka zwiastuje rok stabilnego, acz bardziej zrównoważonego progresu, bez powielenia rekordowych dynamik, lecz z nieustannie wysokim poziomem zapotrzebowania na środki finansowe.
"Rok 2026 minie pod znakiem ustabilizowanego progresu, a zapotrzebowanie na kredyty i pożyczki nadal będzie bodźcem w postaci niewielkiego bezrobocia, rosnących zarobków oraz perspektywy obniżek stóp procentowych. Pomimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, nakłaniającej część gospodarstw domowych do większej ostrożności, oczekiwane jest dalsze ożywienie funduszy zarówno gotówkowych, jak i ratalnych" – oznajmił, cytowany w komunikacie, prezes BIK Mariusz Cholewa.
Zdaniem ekspertów BIK, rok 2026 najpewniej będzie okresem stabilizacji dynamiki, z zachowaniem wysokiego pułapu sprzedaży bankowych kredytów gotówkowych. Potężna baza z 2025 r. oraz spodziewane obniżki stóp procentowych mogą utrzymać zapotrzebowanie na kredyt gotówkowy na podwyższonym poziomie, chociaż będzie to raczej wzrost około kilkuprocentowy (6 proc. r/r).
"Wkraczając w 2026 r., obszar kredytów hipotecznych wciąż znajduje się w trendzie zwyżkowym. Przyjmując pomyślne uwarunkowania makroekonomiczne i łagodzenie polityki monetarnej, zapotrzebowanie mieszkaniowe może być jeszcze mocniejsze. W konsekwencji 2026 r. może utrzymać dynamikę dwucyfrową, nie przekraczającą 20 proc." – napisano.
"Możliwe będzie subtelne odbicie w kredytach ratalnych, które jako jedyny segment bankowy zakończył rok 2025 z ujemną dynamiką. Prognozujemy wzrost o 7 proc., ze względu na dobrą koniunkturę gospodarczą i pozytywne usposobienie konsumenckie. Ekspansja pozabankowych pożyczek gotówkowych może nieznacznie zwolnić w 2026 roku. Niemniej wszechstronna propozycja i wysoka rotacja krótkoterminowych funduszy utrzymają wolumen w tym segmencie, a ich wartość może wzrosnąć o 6 proc" – dodano.
Lepsze rezultaty na rynku kredytów i pożyczek niż w minionym roku
Głównym motorem progresu były kredyty gotówkowe (120,3 mld zł i 26,6 proc. r/r), podczas gdy finansowanie hipoteczne pozostawało drugim newralgicznym filarem rynku (105,9 mld zł i +20,9 proc. r/r). Na tle pozostałych segmentów z czwórki czołowych kategorii, jedynie kredyty ratalne, odnotowały spadek -3,0 proc. r/r (25,2 mld zł), chociaż wciąż podtrzymują znaczącą rolę w finansowaniu dóbr trwałych. Silny wzrost zanotował segment pozabankowych pożyczek gotówkowych, jaki jako drugi najprędzej rosnący po kredytach gotówkowych – wyraźnie skorzystał z poprawy zdolności kredytowej i wzrastającego zapotrzebowania konsumenckiego, sięgając wartość 18,8 mld zł (+25,0 proc. r/r).
Dodano, że tak wysoka sprzedaż przełożyła się wprost na wzrost portfela kredytów i pożyczek, jaki powiększył się o 47 mld zł, sięgając rekordowe 798 mld zł.
Z danych BIK wynika, że co miesiąc na rynek kredytowo-pożyczkowy napływa ponad 50 tys. nowych kontrahentów, a najliczniej wkraczają na rynek osoby w wieku do 24 lat (41,5 proc.) poprzez kredyty ratalne (34,3 proc.) i odroczone płatności (20,5 proc).
Stabilny progres rynku kredytów i pożyczek w 2026 roku
Według raportu, rynek kredytów hipotecznych w 2025 r. przesunął się w stronę wyższych kwot finansowania. Przeciętna kwota kredytu hipotecznego wzrosła z 425 tys. złotych na początku 2026 roku do 460 tys. zł w grudniu. I jest to najwyższa historycznie przeciętna kwota udzielonego kredytu hipotecznego.
"Najprędzej w 2025 roku rosła sprzedaż kredytów na kwoty powyżej 600 tys. zł, co wynikało zarówno z wysokich cen nieruchomości, poprawy zdolności kredytowej, jak również z przesunięcia zapotrzebowania na kredyty mieszkaniowe w kierunku osób o wyższych dochodach. (…) Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku wzrosła wartość przedterminowych spłat do kwoty 53,1 mld zł, w stosunku do 43,9 mld zł w 2024 r. Wcześniejsze spłaty wyniosły 37,6 mld zł (71 proc.), a nadpłaty 15,5 mld zł (29 proc.) – powiedział prezes BIK.
Zaznaczono również, że o ok. 1/3 rok do roku wzrosło zadłużenie obcokrajowców w Polsce, których kredyty i pożyczki urosły w 2025 r. do kwoty 30,3 mld zł.
"Trend ten potwierdza i zapowiada dalszy, dynamiczny wzrost udziału tej grupy w polskim rynku usług finansowych. Największą część zadłużenia nadal stanowią kredyty hipoteczne, które odpowiadają za 82 proc. portfela (24,8 mld zł). (…) Ten udział finansowania pokazuje, że obcokrajowcy kupują nieruchomości jako zabezpieczenie na przyszłość lub planują w Polsce docelowo rozwijać gospodarstwo domowe. Kredyty gotówkowe traktują zaś, podobnie jak Polacy, jako uzupełniające finansowanie wydatków bieżących" – napisano.
BIK poinformował, że rynek sprzedaży kredytów gotówkowych w 2025 r. osiągnął wartość 120,3 mld zł, rosnąc o 27 proc. r/r.
"To najlepszy rezultat ostatnich lat, napędzany przede wszystkim wysokimi kwotami finansowania i stabilnym zapotrzebowaniem na kredyt w mniejszych miejscowościach. Sprzedaż kredytów gotówkowych wyróżniała się silną dynamiką wzrostu kredytów udzielanych na kwoty powyżej 100 tys. zł, zwiększając sprzedaż o 47,4 proc r/r" – zaznaczono.
Jak oznajmiono, rynek kredytów ratalnych w 2025 r. ochłodził się – zarówno pod względem liczby udzielonych funduszy, jak i wartości sprzedaży. Liczba nowych kredytów spadła o 10,3 proc. r/r, a łączna wartość o 3,0 proc. r/r, co – zdaniem ekspertów BIK – w dużej mierze jest efektem ograniczenia kredytów pochodzących z przekształcania niespłaconych zobowiązań z odroczonym terminem płatności (BNPL). Wcześniej były one przenoszone w ramach cesji z sektora pozabankowego do bankowego.
Rosną pożyczki krótkoterminowe i "kup teraz, zapłać później"
Zaznaczono, że najgłębszy spadek dotknął kredytów na najniższe kwoty, do 1 tys. zł (–22,2 proc. r/r). Jedyny przedział, jaki notował dodatnią dynamikę, to kredyty ratalne powyżej 10 tys. zł, które zakończyły rok wzrostem o 6,2 proc. r/r. Były to wysokokwotowe kredyty ratalne związane z finansowaniem droższych towarów, sprzętów RTV i AGD, usług np. medycznych.
"Rynek pożyczkowy w 2025 r. był zdominowany przez finansowanie na niskie kwoty i krótkie okresy. Pożyczkobiorcy zadłużali się głównie na kwoty od 5 do 10 tys. zł (wzrost 38,4 proc. r/r), czyniąc ten segment najbardziej znaczącym w strukturze pod względem wolumenu sprzedaży (36,6 proc. r/r). Takich pożyczek zaciąganych na okres do 60 dni klienci przeciętnie mieli aż 10 w ciągu roku" – napisano.
Eksperci BIK poinformowali, że wartość finansowania poprzez usługi „Kup teraz, zapłać później” osiągnęła w 2025 roku poziom 14,3 miliarda złotych, co stanowiło wzrost o 32,3 proc. r/r.
"Płatności odroczone są zdecydowanie domeną sektora pożyczkowego, jaki finansuje zakupy w tej formie dla 47 proc. klientów. Tylko 32 proc. osób na tym rynku korzysta w tym zakresie wyłącznie z usług bankowych, a co piąta osoba korzysta równolegle z obu sektorów. Dotychczas, 3,3 mln klientów skorzystało ze 176 mln transakcji, najczęściej osoby w wieku do 44 lat, z przewagą kobiet" – napisano.
Zdaniem BIK, jakość obsługi kredytów i pożyczek pozostaje na dobrym, bezpieczny poziomie, a w porównaniu ze stanem sprzed roku, we wszystkich głównych produktach nastąpiła poprawa obsługi kredytów. (PAP Biznes)
mbi/ osz/
