[Prompt: Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite the following text in the SAME IDENTIFIED LANGUAGE while preserving the HTML tags exactly as they are. Focus on rephrasing sentences and using synonyms to enhance the uniqueness of the content without changing the original meaning or adding new information. Ensure the core message and ideas remain intact, and do not alter the structure or purpose of the post. DO NOT add your own comments. Remove the prompt and the original text from your answer. ABSOLUTE RULE: The output language must be identical to the source text language. No English in the output unless the source is English.]: Wyśrubowane ceny, wysoki koszt kredytu i niska opłacalność najmu – te czynniki odpowiadają za niemrawą aktywność inwestorów na amerykańskim rynku nieruchomości. Wskaźnik zakupów inwestycyjnych spadł do wartości najniższych od początku 2020 r.

W pierwszym kwartale 2026 roku aktywność inwestorów na amerykańskim rynku mieszkaniowym wyraźnie osłabła. Z danych Redfin wynika, że liczba inwestycyjnych zakupów domów i mieszkań przez inwestorów spadła rok do roku o 6 proc., osiągając najniższy poziom od 2020 roku. Przed „epoką Covid” poraz ostatni równie niski poziom zakupów inwestycyjnych odnotowano w 2016 r.


Redfin
Redfin analizuje dane o transakcjach na poziomie gmin (county) w 39 największych obszarach metropolitalnych. Jako zakup inwestycyjny traktuje się operacje, w których nabywcą jest podmiot gospodarczy lub instytucja. Oznacza to, że zaliczane są do tej grupy zarówno transakcje dużych przedsiębiorstw, jak i najmniejszych instytucjonalnych inwestorów.
Spadający wskaźnik podpowiada, że nawet profesjonalni uczestnicy rynku coraz ostrożniej podchodzą do nowych transakcji w warunkach wysokich kosztów finansowania i słabszej opłacalności najmu.
Oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych pozostawało w USA w I kw. 2026 r. na względnie wysokim poziomie, zbliżonym do notowanego obecnie w Polsce (ok. 6,5 proc.). Ten czynnik ma wpływ z kolei na opłacalność finansowanych kredytem inwestycji, ograniczając rentowność m.in. „flipów”. Mediana zysku ze sprzedaży domu przez inwestorów w pierwszym kwartale wyniosła 196 tys. dolarów, rosnąc o 5,3 proc. rok do roku. Jak wskazują analitycy Redfin, wynik ten wypada blado w porównaniu z dwucyfrowymi wzrostami w latach 2020-2021.
Dodatkowo schładzający się rynek najmu ogranicza możliwość szybkiego przenoszenia kosztów na najemców, co obniża oczekiwaną rentowność nowych inwestycji. W efekcie część inwestorów odkłada decyzje zakupowe, czekając na bardziej sprzyjające warunki.
Inwestorzy przesuwają akcenty
Redfin wskazuje, że w danych widoczny jest mocny spadek zainteresowania wśród inwestorów najtańszymi mieszkaniami w zabudowie wielorodzinnej oraz tańszymi domami. W pierwszej kategorii liczba transakcji inwestycyjnych obniżyła się o 8 proc. rok do roku, osiągając najniższy poziom od 2015 r. W drugiej kategorii liczba zakupów spadła o 10 proc. i znalazła się najniżej od dekady.
Droższe domy postrzegane są jako bardziej stabilny rodzaj inwestycji, a zainteresowanie nimi pozostaje mało zmienne. W I kw. 2026 r. inwestorzy zakupili o 1 proc. mniej tego typu nieruchomości w porównaniu z I kw. 2025 r.
Analitycy Redfin wskazują, że spadek aktywności inwestorów może w teorii oznaczać mniejszą konkurencję dla indywidualnych kupujących, ale nie musi automatycznie przełożyć się na wyraźne ożywienie rynku. Gdy wysokie koszty kredytu oraz niepewność gospodarcza nadal hamują decyzje zakupowe gospodarstw domowych, słabszy popyt inwestycyjny może po prostu odzwierciedlać szerszy zastój. Inwestorzy, którzy zwykle szybko reagują na zmiany rentowności, wysyłają sygnał, że obecne warunki pozostają trudne dla poszukujących okazji.
MKis
