Rok 2026 zapowiada się korzystny dla kupujących, gdyż obszerna podaż lokali mieszkalnych daje możliwość pertraktacji cenowych – oznajmili eksperci ekonomiczni PKO BP w publikacji raportu w środę. Ostrzegli, że implementacja nowych regulacji technicznych, ustawy o schronach czy dyrektywy budynkowej wpłynie na podwyżki cen nieruchomości.

„Po spowolnieniu sprzedaży lokali deweloperskich w pierwszej połowie roku 2025, w drugiej połowie odnotowano zmianę tendencji. Sześć obniżek stóp procentowych NBP w okresie maj-grudzień ’25 oraz prognozy kolejnych 2-3 w roku 2026 przyczyniają się do polepszenia zdolności kredytowej oraz stopniowego wzrostu zapotrzebowania na kredyty hipoteczne, głównie na cele mieszkaniowe własne” – stwierdzili ekonomiści PKO BP.
Słaba opłacalność najmu
Dodali także, że wciąż nie widać poprawy w segmencie inwestycyjnym rynku. Ich zdaniem zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i indywidualni wstrzymują się z transakcjami ze względu na niewielką rentowność wynajmu, znaczącą niepewność regulacyjną powiązaną z najmem krótkoterminowym, jak również z powodu inicjatyw odnoszących się do obciążenia podatkami kolejnych mieszkań lub wprowadzenia podatku katastralnego.
„Rok 2026 nadal będzie sprzyjał kupującym, wysoka dostępność mieszkań zapewnia na razie możliwość renegocjacji ceny. Jednakże wdrażanie nowych wymagań technicznych, ustawy o schronach oraz dyrektywy budowlanej będzie wywierać nacisk na wzrost kosztów, co przełoży się na podwyżki cen nowych mieszkań” – zaznaczono w raporcie PKO BP.
Inwestorzy ograniczają liczbę rozpoczynanych inwestycji
Według ekspertów banku, deweloperzy będą dążyć do zachowania zyskowności produkcji, dlatego też zredukują liczbę inicjowanych budów (efekt ten był zauważalny już w roku 2025), co „zmniejszy przyszłą podaż mieszkań o około 15-20 proc.”.
Eksperci PKO BP ocenili, że w czwartym kwartale roku 2025 w trakcie realizacji było około 228 tys. mieszkań, natomiast w analogicznym okresie roku 2024 w trakcie budowy znajdowało się 267 tys. lokali.
„Nasilenie się sygnalizowanych od kilku lat problemów demograficznych dla rynku mieszkaniowego oznacza dla inwestorów potrzebę większej rozwagi przy podejmowaniu decyzji lokalizacyjnych, w szczególności w mniejszych miastach, z pogarszającą się demografią i ograniczonym rynkiem mieszkaniowym. Lokalizacje w dużych metropoliach i ich otoczeniu pozostaną atrakcyjne, będą też kreowały popyt restytucyjny dotyczący zdekapitalizowanych zasobów mieszkaniowych. Następnym wyzwaniem jest dopasowywanie zasobów do wymogów efektywności energetycznej” – napisali ekonomiści PKO BP. (PAP)
ms/ mmu/
