Złe prognozy dla spłacających kredyty. Naftowy wstrząs zaniepokoił RPP.

Biorąc pod uwagę eskalację konfliktu na Środkowym Wschodzie i powiązane z tym ryzyko podwyższonych cen nośników energii, w opinii większości decydentów RPP w marcu zauważalnie zmalało prawdopodobieństwo redukcji stóp procentowych w najbliższych miesiącach – przekazano w streszczeniu obrad z posiedzenia RPP z marca.

Fatalne wieści dla kredytobiorców. Szok naftowy wystraszył RPP

fot. Marek Wisniewski / Puls Biznesu / / FORUM

Uwzględniając zniżkę inflacji oraz osłabienie dynamiki zarobków na początku roku, w mniemaniu większości członków Rady zasadne stało się dopasowanie poziomu pułapu stóp procentowych NBP. Równocześnie mając na uwadze wybuch konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie i ryzyko wyższych notowań surowców energetycznych, w ocenie większości członków Rady znacząco zredukowało się prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. Członkowie Rady podkreślali, że dalsze postanowienia Rady będą zależeć od nadchodzących danych dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej – napisano.

Dodatkowo pojawiła się teza, że stopy procentowe NBP mogą pozostać na niezmienionym poziomie. Zaistniała również opinia, że aktualny poziom stóp procentowych NBP jest zbyt niski.

Część członków Rady zaznaczała w marcu, że wysoki deficyt sektora finansów publicznych zawęża pole manewru dla łagodzenia polityki monetarnej. RPP w marcu zredukowała stopy o 25 pb. do 3,75 proc. w wypadku stopy referencyjnej.

Członkowie Rady akcentowali w marcu, że prognozy inflacji obciążone są niepewnością, która była wówczas związana przede wszystkim z rozpoczęciem konfliktu na Bliskim Wschodzie i jego wpływem na ceny surowców.

Podkreślano, że nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz jak silne i długotrwałe będą jej konsekwencje makroekonomiczne, w tym wpływ na polską gospodarkę.

Większość członków Rady zwracała uwagę, że jeśli ceny surowców utrzymywałyby się na podwyższonym poziomie, to inflacja będzie wyższa od oczekiwań w krótkim horyzoncie czasowym, jednak jednocześnie będzie to wpływało w kierunku słabszej dynamiki PKB i popytu w gospodarce, co może też ograniczać presję inflacyjną w średnim okresie.

Niektórzy członkowie Rady podkreślali, że wzrost cen surowców może wpłynąć również na oczekiwania inflacyjne w gospodarce.

Podczas dyskusji na temat inflacji w marcu podkreślano, że inflacja CPI – po spadku w trakcie 2025 r. – według wstępnych danych GUS w styczniu 2026 r. ponownie się obniżyła i oscylowała poniżej 2,5 proc.

Zwracano uwagę, że wstępne dane za styczeń 2026 r. nie obejmują jeszcze corocznej aktualizacji systemu wag stosowanego przez GUS w obliczeniach wskaźnika CPI. Zaznaczano, że od początku 2025 r. skala spadku rocznego wskaźnika inflacji była większa od skali obniżek stopy referencyjnej NBP. Wskazywano, że inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii również obniżyła się na przestrzeni 2025 r. – napisano.

Omawiając perspektywy inflacji, członkowie Rady zaznaczali, że według projekcji – obejmującej dane dostępne do 19 lutego 2026 r. – inflacja w najbliższych latach miała być zgodna z celem inflacyjnym NBP.

Wskazywano, że ograniczająco na dynamikę CPI powinien działać szereg czynników, w tym stopniowe wygasanie presji cenowej związanej z wcześniejszym gwałtownym wzrostem wynagrodzeń, nasilenie się konkurencji ze strony dostawców z Chin oraz pomyślna sytuacja podażowa na rynkach surowców rolnych w ostatnich kwartałach.

Większość członków Rady oceniała, że rezultaty marcowej projekcji wpisują się w scenariusz zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Podkreślano, że perspektywy aktywności gospodarczej obarczone są niepewnością.

Wskazywano, że aktualnie trudno przewidzieć zakres i reperkusje makroekonomiczne nowego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Oceniano, że jeżeli wzrost cen surowców okaże się trwały, to – jako zewnętrzny szok podażowy – będzie on oddziaływał w kierunku wyższej kosztowej presji inflacyjnej, ale też w kierunku niższej aktywności gospodarczej.

Jednocześnie wskazywano na niepewność dotyczącą tempa wzrostu gospodarczego za granicą oraz skali absorpcji funduszy unijnych i jej wpływu na tempo rozwoju gospodarczego.

Zwracano również uwagę, że jeśli podjęto by działania dostosowawcze ze względu na wysoki deficyt sektora finansów publicznych, to oddziaływałoby to hamująco na dynamikę popytu krajowego.

W trakcie dyskusji dotyczącej rynku pracy zaznaczano, że pomimo ożywienia koniunktury, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w 2025 r. stopniowo się obniżało, a w styczniu 2026 r. zatrudnienie ponownie się zmniejszyło. Jednocześnie Rada oceniła, że bezrobocie pozostaje niskie, choć rezultaty BAEL wskazują na jego wzrost w ujęciu rocznym w IV kw. 2025 r.

W odniesieniu do dynamiki wynagrodzeń wskazywano, że w ciągu 2025 r. wzrost wynagrodzeń spowolnił – w całej gospodarce dynamika zarobków obniżyła się do 8,5 proc. rdr w IV kw. 2025 r., a w samym sektorze przedsiębiorstw do 7,9 proc.

"Podkreślano, że w styczniu br. dynamika wynagrodzeń w tym sektorze spadła i wyniosła 6,1 proc. rdr, a zatem była najniższa od około pięciu lat. Oceniano, że napływające dane z sektora przedsiębiorstw wspierają scenariusz dalszego hamowania wzrostu płac w gospodarce. Część członków Rady zaznaczała, że według marcowej projekcji dynamika realnych wynagrodzeń w gospodarce powinna być spójna ze wzrostem wydajności pracy" – napisano w minutes.

Analizując sytuację na rynku kredytowym, wskazywano na dodatnie dynamiki roczne kredytów dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Podkreślano, że w złotowych kredytach mieszkaniowych, czyli największym segmencie rynku, miesięczny przyrost kredytu w styczniu br. zwolnił. Zwracano uwagę, że wartość kredytów w odniesieniu do PKB pozostaje w Polsce niska – zarówno w ujęciu historycznym, jak i międzynarodowym.

W kwietniu RPP utrzymała stopy proc. na poziomie z marca. (PAP Biznes)

tus/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *