Styczniowa decyzja Rezerwy Federalnej w 2026 roku. Trump będzie niezadowolony.

Jak zwykle, posunięcie Federalnego Komitetu Operacji Rynkowych okazało się zbieżne z prognozami… samego sektora. Zakres stopy procentowej funduszy federalnych pozostał identyczny, plasując się na najniższym pułapie od przeszło trzech lat. Taka decyzja z pewnością nie usatysfakcjonuje głowy państwa Stanów Zjednoczonych.

Fed nie tyka stóp procentowych. Donald Trump nie będzie zadowolony

fot. Jonathan Ernst / /  Reuters / Forum

Przedział stopy funduszy federalnych pozostał identyczny, na poziomie 3,50-3,75% – poinformował w komunikacie Federalny Komitet Operacji Rynkowych (FOMC). To pierwsza przerwa w ramach odnowionego we wrześniu 2025 roku cyklu łagodzenia polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych.

Taka decyzja była dosyć powszechnie oczekiwana przez inwestorów oraz ekonomistów – rynek terminowy wyceniał jej prawdopodobieństwo na ponad 99%. Także mediana prognoz ekspertów nie przewidywała zmian stóp procentowych w USA.

Rezerwa Federalna

Była to pierwsza decyzja o utrzymaniu stóp bez zmian po trzech kolejnych redukcjach kosztów kredytu zarządzone zeszłoroczną jesienią. We wrześniu FOMC ugiął się pod presją lokatora Białego Domu i zdecydował się na 25-punktową redukcję kosztów kredytu po trwającej przez 9 miesięcy przerwie. Także na październikowym posiedzeniu zapadła decyzja o 25-punktowej obniżce FFR. A w grudniu do kolejnych -25 pb. FOMC dorzucił jeszcze wznowienie QE (tj. ilościowego poluzowania monetarnego) w wymiarze 40 mld USD na miesiąc.

Warto zaznaczyć, że styczniowa decyzja FOMC ponownie nie zapadła jednomyślnie. Przeciwko zredukowaniu stóp procentowych ponownie wypowiedzieli się Stephen I. Miran oraz Christopher J. Waller, którzy domagali się 25-punktowej redukcji stóp. Przy tym pan Miran optował za głębszymi cięciami stóp także we wrześniu, październiku oraz w grudniu.  

Takie postanowienie FOMC zapewne nie przypadnie do gustu prezydentowi Trumpwi, który otwarcie (i momentami wręcz niezbyt elegancko) postulował znacznego zredukowania stóp procentowych. Po grudniowej obniżce Donald Trump oznajmił, że decyzja o 25-punktowej obniżce mogła zostać „przynajmniej zdublowana”. Trump nazwał wtedy prezesa Fed Jerome’a Powella „sztywniakiem”, który zatwierdził „raczej niewielką” obniżkę. Było to jedne z łagodniejszych określeń poczynań Powella przez gospodarza Białego Domu.

Trwa cykl łagodzenia polityki monetarnej w USA

Teraz jednak kluczowe jest przede wszystkim nie to, co FOMC robił przez poprzednie pół roku, ale to, co zrobi w następnych miesiącach. Przed publikacją styczniowego komunikatu rynek zakładał, że do końca 2026 roku stopa funduszy federalnych znajdzie się w przedziale 3,00-3,25% lub jeszcze niżej – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Implikowałoby to zatem redukcję o przynajmniej 50 pb.

– Komitet jest mocno zdeterminowany, aby wspierać mandat pełnego zatrudnienia oraz sprowadzić inflację z powrotem do 2-procentowego celu – przypomniano w styczniowym komunikacie Federalnego Komitetu Operacji Rynkowych. To zapewne na wypadek tego, gdyby ktoś miał wątpliwości względem tego, czy zasadnym jest obniżać stopy procentowe przy inflacji CPI zbliżonej do 3% i 2-procentowym celu inflacyjnym „w średnim terminie”.

Komentarz Powella po posiedzeniu Fed

Gospodarka USA rozwija się w solidnym tempie 

"Ekonomia USA rozwijała się w ubiegłym roku w solidnym tempie i wkracza w rok 2026 na mocnych fundamentach. (…) Dostępne wskaźniki sugerują, że aktywność ekonomiczna wzrasta w solidnym tempie. Wydatki konsumpcyjne są odporne, a inwestycje przedsiębiorstw w środki trwałe nadal rosną" – powiedział prezes Fedu.

"Z kolei aktywność w sektorze mieszkaniowym pozostaje osłabiona. Tymczasowe zawieszenie działalności rządu federalnego prawdopodobnie wpłynęło negatywnie na aktywność gospodarczą w ostatnim kwartale, ale skutki te powinny się cofnąć, ponieważ otwarcie gospodarki stymuluje wzrost gospodarczy w tym kwartale" – dodał.

Są pewne symptomy stabilizacji na rynku pracy USA 

"Na rynku pracy wskaźniki sugerują, że warunki mogą się stabilizować po okresie stopniowego łagodzenia. Stopa bezrobocia wyniosła 4,4 proc. w grudniu i nieznacznie zmieniła się w ostatnich miesiącach. Przyrost zatrudnienia utrzymuje się na niskim poziomie. Inne wskaźniki, takie jak liczba wolnych miejsc pracy, zwolnienia, wzrost i nominalny wzrost płac, wykazują niewielkie modyfikacje w ostatnich miesiącach" – powiedział prezes Fed.

"Wysokie odczyty inflacji PCE w dużej mierze odzwierciedlają wzrost w sektorze dóbr, wzmocniony wpływem ceł. Z kolei w sektorze usług wydaje się utrzymywać tendencja spadkowa. Spadek z zeszłorocznych szczytów, odzwierciedlony w wynikach badań rynku oraz w długoterminowych wskaźnikach, pozostaje zgodny z naszym celem inflacyjnym na poziomie 2 proc." – dodał.

W FOMC było szerokie poparcie dla decyzji ws. stóp proc.

"W Komitecie było szerokie poparcie dla dzisiejszej decyzji. Szerokie, powiedziałbym, nawet wśród osób niegłosujących za decyzją. Oczywiście, niektórzy chcieli cięć i je poparli, ale poparcie Komitetu było dość szerokie w swoim stanowisku dla dzisiejszej decyzji. Nie próbujemy formułować pytań, kiedy dokonać kolejnej redukcji, ani czy ją przeprowadzić na następnym posiedzeniu. Mówimy, że jesteśmy w dobrej pozycji, ponieważ podejmujemy decyzje od spotkania do spotkania, analizując napływające dane, zmieniające się perspektywy" – powiedział prezes Fed.

"Nadal mamy pewne napięcie między zatrudnieniem a inflacją, ale jest ono mniejsze niż było. Myślę, że zarówno ryzyko dla wzrostu PKB, jak i spadku inflacji prawdopodobnie nieco się zmniejszyło. Chodzi o to, jak ważyć ryzyko dla obu celów i jak duże ono jest, a także jak je skwantyfikować, więc w Komitecie istnieją różne poglądy, a my znajdziemy drogę naprzód w miarę rozwoju sytuacji i napływu danych" – dodał. 

Ostatni przyrost inflacji w USA wynika głównie z ceł 

"Zasadniczo istnieje wiele różnych szacunków i wszystkie są wysoce niepewne, ale większość przekroczeń celu w kwestii wzrostu cen towarów wynika z ceł. To właściwie dobra wiadomość, ponieważ gdyby nie cła, mogłoby to oznaczać, że wynika z popytu, a to jest trudny problem do rozwiązania. Uważamy, że cła prawdopodobnie zostaną wprowadzone i będą jednorazowym wzrostem cen" – powiedział prezes Fedu.

"Inną dobrą wiadomością jest to, że jeśli spojrzymy nie na towary, a na usługi, zobaczymy postępującą dezinflację we wszystkich kategoriach usług, co jest dobrym trendem. Oczekuje się, że skutki wpływu ceł na ceny towarów osiągną szczyt, a następnie zaczną spadać, zakładając, że nie będzie żadnych nowych, dużych podwyżek ceł. Tego właśnie spodziewamy się w ciągu tego roku. Jeśli to zauważymy, będzie to sygnał, że możemy poluzować politykę monetarną" – dodał.

(PAP Biznes)

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *