Spadające ceny ropy naftowej wzmacniają polskiego złotego. Notowania euro kierują się w stronę swoich lokalnych minimów.

Doniesienia z Bliskiego Wschodu spowodowały obniżenie wycen ropy naftowej, co z kolei przełożyło się na aprecjację złotego. Jeśli sytuacja będzie się korzystnie rozwijać, kurs euro może osiągnąć dolne ograniczenie wiosennego trendu bocznego.

Taniejąca ropa umacnia złotego. Kurs euro zmierza ku lokalnym minimum

fot. Vaclav Mach / / Shutterstock

W poniedziałek o poranku za euro płacono 4,2361 zł, co oznacza spadek o pół grosza względem poziomu sprzed weekendu. W rezultacie kurs euro znalazł się na najniższym poziomie od dwóch tygodni i kieruje się w stronę dolnego ograniczenia konsolidacji obowiązującej od początku marca.

Spadające ceny ropy naftowej wzmacniają polskiego złotego. Notowania euro kierują się w stronę swoich lokalnych minimów. 3

Spadające ceny ropy naftowej wzmacniają polskiego złotego. Notowania euro kierują się w stronę swoich lokalnych minimów. 4

Kluczową strefą wsparcia dla kursu EUR/PLN stanowi poziom 4,2250 zł, od którego w chwili obecnej dzieli nas jeden grosz. Od początku marca kurs euro względem złotego poruszał się w zakresie 4,2250-4,3070 zł. Z perspektywy analizy technicznej, przebicie dolnej krawędzi konsolidacji sugerowałoby spadki notowań euro w okolice 4,15 zł, co stanowiłoby wieloletnie minimum z lutego 2025 roku.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Impulsem napędzającym dzisiejsze umocnienie złotego jest deprecjacja cen ropy naftowej o 5%. Rynek zareagował w ten sposób na doniesienia dotyczące potencjalnego otwarcia Cieśniny Ormuz. Spekulacje te nasiliły się po oświadczeniu prezydenta Donalda Trumpa o postępach w negocjacjach pokojowych z Iranem.

– Złotemu sprzyjały spadające ceny ropy naftowej, z którymi w kontekście obecnego szoku podażowego pozostaje on silnie negatywnie skorelowany. Walutom z rynków wschodzących pomagał również utrzymujący się apetyt na ryzyko, widoczny przede wszystkim na rynkach akcji – zaznaczyli analitycy PKO BP.

Podkreślili jednak, że przeciwny kierunek działań wywiera umacniający się dolar, wspierany rosnącymi oczekiwaniami rynkowymi na podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Według danych FedWatch Tool, rynek wycenia już w 2/3 prawdopodobieństwo, że Fed do końca roku podniesie stopę funduszy federalnych o co najmniej 25 punktów bazowych.

– Początek tygodnia przyniósł pozytywne sygnały dotyczące trwających rozmów między USA a Iranem, co daje nadzieję na porozumienie w kwestii otwarcia cieśniny Ormuz. Sprzyja to poprawie nastrojów na otwarciu dzisiejszej sesji – wskazali w porannym raporcie ekonomiści Banku Millennium.

Mimo tych czynników, w poniedziałek rano dolar na polskim rynku tracił na wartości blisko półtora grosza, osiągając cenę 3,6392 zł. Taka reakcja rynku na razie zażegnała ryzyko wzrostu kursu USD/PLN w rejon 3,70 zł, czego jeszcze w ubiegłym tygodniu sugerowała analiza techniczna.

Globalnie natomiast zyskiwał frank szwajcarski, wyceniany na polskim rynku na 4,6547 zł. W piątek kurs CHF/PLN osiągnął najwyższy poziom od początku kwietnia, naruszając górne ograniczenie lokalnego trendu bocznego. W związku z tym na parze frank-złoty nadal utrzymuje się tendencja wzrostowa w kierunku 4,70 zł.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *