Sejm odpowiada: Wybór do KRS zgodny z prawem, Trybunał wprowadza w błąd

Aktualny proces nominacji członków sędziowskich do Krajowej Rady Sądownictwa odbywa się zgodnie z regułami i normami – zaznaczyła w piątek Kancelaria Sejmu w oświadczeniu odnoszącym się do, jak to ujęła, „nieprawdziwych doniesień” z czwartkowej sesji w Trybunale Konstytucyjnym.

Kancelaria Sejmu kontratakuje: Nabór do KRS jest legalny, TK mija się z prawdą

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

W czwartek Trybunał Konstytucyjny analizował wniosek o sprawdzenie zgodności z ustawą zasadniczą przepisów dotyczących zgłaszania oraz weryfikacji kandydatur sędziów w postępowaniu poprzedzającym wybór składu sędziowskiego KRS przez Sejm. Trybunał orzekł o niezgodności z konstytucją dwóch regulacji; dodatkowo oznajmił, że konsekwencje wynikające z wyroku „powinny być uwzględnione” w obecnym procesie mającym na celu wybranie 15 sędziów do KRS.

Kancelaria Sejmu oszacowała w piątek, że w trakcie rozprawy pojawiły się „nieprawdziwe wiadomości dotyczące obecnie trwającej procedury” selekcji członków Rady. „Wymagają one zdecydowanej odpowiedzi oraz sprostowania. Kancelaria Sejmu zapewnia, że aktualnie prowadzony proces selekcji przebiega zgodnie z procedurami i normami” – uwypuklono w komunikacie.

Jak zaakcentowała Kancelaria Sejmu, podczas obrad w TK „podnoszono zarzuty odnoszące się do rzekomego pomijania aprobaty obywateli w procesie wyboru członków KRS”. Zasygnalizowała, że sędzia Maciej Nawacki – członek KRS reprezentujący Radę – miał wyrazić opinię, iż „marszałek Sejmu (Włodzimierz Czarzasty) pominął między innymi wsparcie zadeklarowane przez listy obywatelskie, około 300 tys. głosów obywateli zostało odrzuconych”. To stwierdzenie – jak czytamy – miał powtórzyć także prezes TK Bogdan Święczkowski – referent w analizowanej w czwartek sprawie.

Według oceny Kancelarii Sejmu te wypowiedzi są „nieprawdziwe i niezgodne z prawdą”. Kancelaria zaakcentowała, że jeszcze w marcu Sejm informował, że w kontekście wszystkich zgłoszeń do uczestnictwa w rekrutacji do Rady, wymóg dołączenia minimum 2 tys. podpisów pod każdą kandydaturą został pomyślnie zweryfikowany.

Dodatkowo – wskazała – w obecnym procesie naboru sędziowskiej części Rady „nie zaistniał przypadek, w którym marszałek Sejmu odrzuciłby zgłoszenie kandydata z powodu przedstawienia liczby podpisów poparcia niższej niż wymagana”. Podobnie – jak podkreśliła Kancelaria – nie wystąpiła też sytuacja, która uzasadniałaby zwrócenie się marszałka Sejmu do Państwowej Komisji Wyborczej, w przypadku wątpliwości dotyczących prawidłowości złożenia wymaganej ilości podpisów.

Odwołała się również do twierdzenia, według którego Czarzasty „nie zareagował na wnioski niektórych kandydatów do KRS o umożliwienie im realizacji procedury subsydiarnej, czyli samozaopiniowania”. W tej procedurze chodzi o to, że w sytuacji, gdy prezes sądu właściwego dla osoby zgłoszonej na kandydata do KRS, nie przedstawi w przewidzianym czasie informacji dotyczącej m.in. dorobku orzeczniczego tego kandydata, marszałek Sejmu zwraca się do rzeczonego kandydata o przygotowanie tego rodzaju informacji.

„Do Kancelarii Sejmu wpłynęły pisma od dwóch kandydatów z prośbami o zastosowanie tzw. procedury zastępczej. Należy dodać, że jeden z tych dokumentów wpłynął dopiero 16 kwietnia 2026 r. rano, w związku z czym wciąż jest analizowany” – zasygnalizowała Kancelaria. Jak dodała, w odniesieniu do drugiego wniosku marszałek poinformował kandydata, że stosowny organ przygotował i przekazał w terminie informację obejmującą jego dorobek orzeczniczy. W tym piśmie dodał, że nie ma również przeszkód prawnych, aby informację o kandydacie sporządził wiceprezes sądu, pełniący obowiązki prezesa sądu.

Podczas rozprawy członkowie obecnej KRS mieli też „postawić zarzut” marszałkowi Sejmu dotyczący „nieprawidłowej prezentacji sposobów poparcia kandydatów do KRS na stronach internetowych Sejmu”. Sędzia Anna Dalkowska – członkini bieżącej KRS, która również reprezentowała Radę na czwartkowej sesji TK – miała między innymi stwierdzić, że na stronie Sejmu niektórzy zgłoszeni kandydaci zostali przedstawieni tak, jakby mieli „wyłącznie ten jeden sposób poparcia”.

Ustawa o KRS stanowi, że do Rady może ubiegać się o mandat osoba, która uzyskała podpisy poparcia 25 sędziów lub 2 tys. obywateli. Zdaniem Dalkowskiej kandydaci, którzy otrzymali oba wymienione typy poparcia, lecz złożyli pojedyncze zgłoszenie swojej kandydatury, figurują na witrynie Sejmu tak, „jakby dysponowali tylko jednym zgłoszeniem sędziowskim, czyli brakuje tego obywatelskiego”.

Z kolei sędziowie, którzy dokonali dwóch zgłoszeń swoich kandydatur „są widoczni tak, jakby ci kandydaci byli uwzględnieni z obu tymi formami”. Przedstawicielka KRS miała, według relacji Kancelarii, zarzucić marszałkowi Sejmu, że poprzez taki sposób prezentacji kandydatów „głosy obywateli (…) zostały po prostu zniwelowane”.

„Marszałek Sejmu w żadnym stopniu nie ingerował w to, w jaki sposób uprawnione podmioty chciały zgłosić kandydatów. Zgłoszenia, które zostały złożone w dwóch formach, ale w jednym dokumencie – właśnie w taki sposób zostały zaprezentowane, co zostało zauważone przez Annę Dalkowską” – ustosunkowała się do tej kwestii Kancelaria Sejmu. W jej mniemaniu nie można w takim przypadku mówić o „zniwelowaniu formy obywatelskiej”, ponieważ „w żadnym z tego typu zgłoszeń nie doszło do zakwestionowania skuteczności skorzystania z tego trybu”.

Kancelaria zaakcentowała też, że z informacji zamieszczonych w systemie informatycznym Sejmu „jednoznacznie wynika, które zgłoszenia zostały dokonane przez grupę obywateli, gdyż w tych przypadkach w zgłoszeniu jako załączniki wymieniano spisy poparcia przez obywateli”.

Odwołała się również do wypowiedzi, w myśl których marszałek Sejmu miał nie uwzględnić jednej z kandydatur do KRS „bez wskazania przyczyny”.

Kancelaria zaznaczyła, że w komunikacie z dnia 7 kwietnia bieżącego roku „wskazano wyraźnie”, że „spośród 61 zgłoszeń (…) jedno zgłoszenie nie zostało podane do wiadomości publicznej, a w konsekwencji nie będzie dalej procedowane”. Dodała, że zgłoszenie to nie spełniło wymogu określonego w art. 11b ust. 1 ustawy o KRS, czyli wymogu złożenia zgłoszenia przez pełnomocnika, który musi być wyznaczony w pisemnym oświadczeniu, pierwszych piętnastu osób z wykazu.

Postępowanie zmierzające do wybrania przez Sejm sędziowskich członków KRS na nową kadencję toczy się od kilku tygodni. Kancelaria Sejmu informowała na początku kwietnia, że ów wybór wstępnie jest planowany na posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w dniach 13-15 maja bieżącego roku.

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami – wprowadzonymi w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy – to Sejm dokonuje wyboru 15 sędziów-członków KRS spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych oraz sądów wojskowych na wspólną 4-letnią kadencję. Uprawnionymi do zgłoszenia kandydata do Rady jest grupa 2 tys. obywateli albo 25 wciąż orzekających sędziów. Kandydatury należy zgłaszać marszałkowi Sejmu w ciągu 30 dni od daty ogłoszenia o rozpoczęciu postępowania wyborczego do KRS.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już opublikował nazwiska 60 sędziów – kandydatów do KRS. Natomiast na poniedziałek – 20 kwietnia – przewidywane jest zaopiniowanie tych kandydatów przez zgromadzenia sędziów w Polsce. Takie opiniowanie nie jest ujęte w ustawie, lecz przez osoby sprawujące władzę było obiecane jako tzw. plan B – po prezydenckim wecie do nowelizacji ustawy o KRS, która przywracała wybór sędziowskiego składu KRS przez środowiska sędziowskie. Ten plan zakłada, że Sejm nominuje do KRS osoby, których kandydatury wskażą sędziowie w trakcie głosowań na zgromadzeniach. (PAP)

nl/ mja/ sdd/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *