Procedura uzyskiwania pozwoleń dla OZE musi ulec przyśpieszeniu, gdyż w przeciwnym razie Polska znajdzie się w pułapce gazowej, w której koszt energii elektrycznej będzie powiązany z ceną gazu – oznajmił podczas kongresu EEC Trends szef Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Grzegorz Onichimowski. We wtorek komisje parlamentarne wznowią pracę nad projektem, który między innymi modernizuje proces podłączania źródeł energii do sieci.

"Aktualnie rozważamy nowy rynek mocy, ale powinniśmy uwzględnić, jakie jednostki są już włączone w ten rynek mocy. I rozważamy ewentualne wydłużenie funkcjonowania części elektrowni węglowych w jakimś mechanizmie, który nazywamy mechanizmem dekarbonizacyjnym, lecz z naszej analizy wystarczalności (mocy – PAP) wynika, że zakres tego będzie znikomy, będzie to 2-3 GW, więc musimy mieć tego świadomość" – mówił Onichimowski.
Zaznaczył, że wymaga to dynamizacji procesu powstawania źródeł OZE w Polsce, czemu ma sprzyjać m.in. tzw. ustawa sieciowa, reorganizująca proces włączania źródeł energii do sieci.
"Co z tego wynika? Musimy przede wszystkim przyspieszyć proces uzyskiwania pozwoleń w odnawialnych źródłach energii. W przeciwnym razie znajdziemy się w dobrze znanej pułapce gazowej, o której tak często się mówi, czyli, że będziemy uzależnieni wyłącznie od ceny gazu jako ceny, która będzie ustanawiała nam minimalną cenę energii elektrycznej (…). Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której źródło OZE powstaje w Polsce dłużej niż elektrownia gazowa" – dodał.
5 stycznia wiceminister energii Wojciech Wrochna zakomunikował dziennikarzom, że w ramach korekt do ustawy sieciowej istnieje możliwość przedłużenia czasu na uzupełnienie wpłat zaliczkowych na przykład przez inwestorów OZE, którzy uzyskali warunki przyłączenia, jak również akceptacja zarówno środków pieniężnych, jak i gwarancji jako zabezpieczenia dla operatora.
Te zmiany mogą zostać zgłoszone podczas posiedzenia komisji sejmowych we wtorek, na których ma zostać omówiona tzw. ustawa sieciowa, innymi słowy rządowy projekt zmian w Prawie energetycznym.
22 stycznia komisje parlamentarne odroczyły pracę nad projektem zmian w Prawie energetycznym, tzw. ustawą sieciową, do kolejnego posiedzenia Sejmu, które rozpoczyna się 10 lutego. W trakcie posiedzenia obawy co do projektu przedstawili przedstawiciele branży OZE, zwłaszcza ci reprezentujący mniejsze podmioty.
Zaakceptowany przez rząd projekt zmiany Prawa energetycznego ma na celu zmodernizowanie procesu podłączania źródeł energii do sieci i między innymi zweryfikowanie dotychczas wydanych warunków przyłączenia.
W połowie stycznia wiceminister energii Wojciech Wrochna informował, że w Polsce wydano warunki przyłączeniowe dla 240 GW, z czego 150 GW stanowią OZE, a 90 GW magazyny. Zaznaczał, że zmiany w Prawie energetycznym wprowadzą większą przejrzystość w procesie uzyskiwania warunków podłączenia do sieci elektroenergetycznej nowych źródeł i odblokują możliwości przyłączeniowe. (PAP Biznes)
jz/ gor/
