Wtorkowy ranek przyniósł dalszą zwyżkę kursu euro po nieudanym teście poziomu 4,20 zł. Jednakże analitycy sądzą, że prawdopodobieństwo wybicia w górę z obecnego, tegorocznego trendu bocznego jest małe. W górę powędrowały za to notowania franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego.

O 10:26 kurs euro wzrósł o 0,4 grosza, osiagając poziom 4,2198 zł. W poniedziałek wspólna waluta również zyskała mniej niż pół grosza. Nie są to zatem zmiany szczególnie znaczące. Wciąż też para euro-złoty utrzymuje się w tegorocznym zakresie wahań zawartym w przedziale 4,1950-4,2350 zł.


– Oczekujemy, że złoty pozostanie dziś stabilny względem euro. Równocześnie w horyzoncie bieżącego tygodnia nadal uważamy, że ryzyko wybicia się EUR/PLN z pasma 4,20-4,22 pozostaje ograniczone – napisali w komunikacie ekonomiści BGK. – Nie przewidujemy jednak wybicia kursu EUR/PLN z przedziału 4,20-4,23 – przyznają im rację ekonomiści Banku Millennium.
Potencjalnym wsparciem dla złotego mogą być rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe rozmowy pokojowe delegacji Ukrainy, Rosji i USA. Dyskusje w Genewie mają się skupić m.in. na kwestiach terytorialnych. Ewentualny postęp w kierunku zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej byłby znaczącym wsparciem dla polskich aktywów.
Natomiast w czwartek poznamy miesięczny zestaw danych z polskiej gospodarki. GUS zaprezentuje styczniowe statystyki produkcji przemysłowej, cen producentów, zarobków w sektorze przedsiębiorstw oraz produkcji budowlano-montażowej. Analitycy liczą, że wskaźniki te potwierdzą postępującą poprawę koniunktury w polskiej gospodarce.
W międzyczasie globalnie widzimy kontynuację umocnienia dolara względem euro oraz wciąż niemal rekordową siłę franka szwajcarskiego. Na polskim rynku przekładało się to na dolara po 3,5621 zł, a więc o pół grosza droższego niż dzień wcześniej.
Z kolei frank szwajcarski wyceniany był po 4,6303 zł, czyli o 0,8 grosza powyżej poniedziałkowego kursu odniesienia. Oznacza to, że kurs CHF/PLN atakuje wielomiesięczne szczyty sprzed tygodnia (4,6371 zł).
KK
