Zdumiewająco pozytywne informacje z rodzimej ekonomii nie wspomogłyzłotówki. Cena euro zwyżkowała z powodu niepewności związanej z sytuacją naŚrodkowym Wschodzie. Naszej walucie szkodził również zyskujący na wartości dolaramerykański.

W czwartek o 10:40 kurs europowiększył się o 0,7 gr, wchodząc na poziom 4,2529 zł. W ten sposób polska waluta traci na wartości już czwarty dzień z rzędu po tym, jak w piątek kwotowania euro ustanowiły najniższypunkt od ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran. Niemniej jednak nieudany atak na dolne ograniczenie „wojennego” trendu bocznego (w przedziale 4,2250-4,3070 zł)wywołał, że polska waluta znowu zaczęła się osłabiać.


Złotówce nie pomaga impas na Środkowym Wschodzie. Co prawda prezydentUSA Donald Trump na czas nieokreślony przedłużył rozejm, lecz rozmowy pokojowe z Iranem wciąż nie zostały wznowione, a CieśninaOrmuz wciąż pozostaje zamknięta dla transportu morskiego. Dalej trwa także blokada irańskich portów, coponadto ogranicza i tak już mocno pomniejszone dostawy ropy.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
– Pomimo zawieszenia broni USA-Iran, ruch morski w cieśninie Ormuzpozostaje ograniczony, co niekorzystnie odbija się na cenach ropy. Washington Post,powołując się na szacunki Pentagonu, doniósł, że usunięcie wszystkich minw cieśnienie Ormuz może potrwać pół roku, a sama operacja rozminowywaniaprawdopodobnie nie rozpocznie się przed końcem wojny. Sugerowałoby to, żefinansowe konsekwencje wojny mogą być bardziej przedłużone niż się obecnie przypuszcza –napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.
Wycen złotego nie poparły wprost zaskakująco mocne dane zpolskiej ekonomii. Marcowaprodukcja fabryczna poszybowała w górę o 9%, czego w zasadzie nikt sięniespodziewał. W niewiele wolniejszym tempie wzrastała takżesprzedaż detaliczna, która również pozytywnie zaskoczyła ekonomistów. Onijednak przestrzegają, że tak dobre marcowe rezultaty mogą być kombinacją zdarzeńjednorazowych i raczej nie powtórzą się w kwietniu.
Rodzimej walucie bez wątpienia zaszkodziło wzmocnieniedolara amerykańskiego. Od początku tygodnia kurs EUR/USD zmniejszył się z 1,1850do blisko 1,17 USD w czwartek rano. Wzrost wartości dolara zazwyczaj ma negatywnewpływ na notowania walut z rynków wschodzących, takich jak polska złotówka. Wnastępstwie tego o poranku dolar amerykański drożał o 0,8 gr i kosztował 3,6342zł. Są to najwyższe notowania „zielonego” od niemal dwóch tygodni. A jeszcze w piątek kurs USD/PLNznalazł się najniżej od lutego.
O ponad grosz w górę zmierzały notowania frankaszwajcarskiego, w czwartek rano wycenianego na 4,6337 zł. W tym tygodniufrank podrożał już o 4,5 grosza po tym, jak w zeszły piątek był najtańszy od dwóchmiesięcy. Funtbrytyjski kwotowany był po 4,9067 zł, a więc o 0,8 grosza powyżej środowegokursu bazowego.
KK
