Czwartkowa odprawa szefa NBP nie wpłynęła na odbiór rodzimej waluty. Notowania euro zachowały się w przedziale 4,21-4,22 zł. Zwiększyły się natomiast wyceny dolara amerykańskiego, który od Świąt Bożego Narodzenia próbuje nadrobić zeszłoroczne straty.

– Istnieje jeszcze pewna możliwość luzowania. Nie jest tojednak duża możliwość (…) Moim zdaniem stopy osiągną poziom 3,5 proc. – oznajmił podczasczwartkowej konferencji prasowej prezes NBP, Adam Glapiński. Sugerowałoby tojeszcze dwie redukcje stóp o 25 punktów bazowych w NBP w najbliższych miesiącach izakończenie owego „niecyklu” złagodzenia polityki monetarnej w Polsce.
Rzeczona wypowiedź zgrabnie wpasowała się w przewidywania rynku, któryrównież spodziewa się spadku stóp procentowych w Polsce do przedziału 3,25-3,50%. W związku z tym nie miało to większego wpływu na wycenę złotego. W piątek o 9:30 kurs eurowynosił 4,2184 zł, wykazując wzrost o pół grosza względem czwartkowego kursu odniesienia.


Wciąż jednak wszystko odbywa się w zakresie 4,21-4,22 zł,który na parze euro-złoty obowiązuje od początku 2026 roku. Na dłuższą metęoczekuje nas jednak jakiś konkretniejszy ruch, gdyż szanse utrzymania praktycznie niezmiennejceny euro w systemie płynnego kursu walutowego są znikome. Większośćekspertów walutowych prognozuje, że w perspektywie2026 roku złoty nieznacznie osłabnie w stosunku do wspólnej waluty.
W międzyczasie globalnie byliśmy świadkami dalszego wzmocnieniadolara. Amerykańska waluta od Świąt Bożego Narodzenia stara się odrobić spadki po nieudanym dlaniej 2025 roku, w którym to zanotowała stratę 9,5% w stosunku do koszyka głównych walutwymienialnych. W tym kontekście od początku stycznia dolar znajduje się na ponadjednoprocentowym plusie.
Na naszym rynku za dolara w piątek rano płacono 3,6331zł po tym, jak w czwartek „zielony” zyskał na wartości o ponad grosz. W ten sposób kurs USD/PLNznalazł się na najwyższym poziomie od 10 grudnia i jest już o 6 groszy wyższy, niż był wWigilię.
Frank szwajcarskiwzrósł o jeden grosz, osiągając pułap 4,5276zł. A jeszcze w środę kurs CHF/PLN testował dolną granicę trendu bocznego –czyli poziom 4,50 zł. Od kwietnia na parze frank-złoty utrzymuje się konsolidacjaw zakresie 4,50-4,60 zł. Funt brytyjskiwyceniany był na 4,8654 zł, czyli o 0,8 grosza więcej niż dzień wcześniej.
KK
