Rada Polityki Pieniężnej potencjalnie może już nie powrócić do redukcji stawek procentowych, lecz aktualnie nie widać też przesłanek, by zaistniała potrzeba ich windowania – oznajmił członek RPP, Ludwik Kotecki, w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Jak zaznaczył, strategia "czekaj i obserwuj" jest teraz najbardziej odpowiednia.

"Debata o dalszym zmniejszaniu wysokości stóp procentowych aktualnie dobiegła końca. A na jak długo – to jest zależne od czasu trwania konfliktu i podtrzymywania się niepewności w kwestii cen ropy naftowej i ich oddziaływania na polską inflację" – oznajmił Kotecki.
Strategia wyczekująca jest obecnie najwłaściwsza. Najzwyczajniej będziemy czekać, śledzić sytuację i w stosownym momencie potencjalnie interweniować. Nie nastąpi to jeszcze w kwietniu, prawdopodobnie nawet w maju. Możliwe, że już nie wrócimy do redukcji, jednak na obecną chwilę nie dostrzegam też powodów, by zaistniała jakakolwiek konieczność podnoszenia stóp – dodał.
W marcu Rada Polityki Pieniężnej zredukowała wszystkie stawki procentowe NBP o 25 pb., w tym referencyjną do 3,75 proc. (PAP Biznes)
pat/ asa/
