Polska najprawdopodobniej wstrzyma się z redukcją stawek procentowych do momentu zakończenia konfliktu w Iranie – oznajmił w rozmowie z agencją Bloomberg, członek Rady Polityki Pieniężnej Henryk Wnorowski.

"Kategorycznie powinniśmy zapomnieć o dalszych redukcjach stóp procentowych, dopóki trwa wojna. Zakończenie działań wojennych na nowo umożliwi powrót do rozmów o obniżkach” – stwierdził Wnorowski.
Rada Polityki Pieniężnej w tym tygodniu zadecydowała o redukcji stóp o 25 punktów bazowych.
Według jego opinii, im dłużej potrwa konflikt zbrojny, tym trudniej będzie oszacować jego wpływ na inflację i ekonomię Polski.
Dodał, że obniżka w tym tygodniu była częściowo spowodowana obawą, iż pozostawienie ich bez zmian zasygnalizuje kolejny niepokojący znak rynkom finansowym.
"Odnośnie stopy docelowej na rok 2026 – prawdopodobieństwo, że osiągnie ona poziom 3,25-3,5 proc., o którym niedawno informowały media, radykalnie zmalało” – oznajmił Wnorowski.
Wnorowski zaznaczył, że nagły rozwój globalnego kryzysu energetycznego może rozniecić inflację powyżej celu banku centralnego, co implikuje, iż osoby decyzyjne muszą zachować rozwagę i nie mogą odrzucać żadnego scenariusza, w tym podwyżki stóp procentowych.
"Nastawienie wyczekujące jest teraz bardziej uzasadnione niż w poprzednich miesiącach” – rzekł. (PAP Biznes)
map/
