Rynki kapitałowe nie tolerują stagnacji. Kiedy przez dłuższy okres „nic się nie dzieje”, inwestorzy zaczynają sądzić, że tak będzie zawsze. Lecz nagle nadchodzi jeden kwartał, jedno wydarzenie, jeden news – i wszystko staje na głowie.

Dlatego przygotowaliśmy autorski eksperyment myślowy: polską wersję „szokujących predykcji” na 2026 rok (inspiracją są naturalnie sensacyjne prognozy SaxoBanku). Zamiarem nie jest antycypowanie przyszłości, lecz rozbudzenie wyobraźni i zasygnalizowanie, jak dalece realia potrafią zaskakiwać. Dla jasności: nie traktujemy tych symulacji jako rekomendacji inwestycyjnych ani „podstawowego scenariusza”. To raczej ćwiczenie umysłowe – lista, która ma nakłonić do postawienia sobie kilku niewygodnych pytań: „A co, gdyby jednak…?”
Wspólny motyw przewodnim wielu punktów? Jeden klarowny zwrot akcji: część kapitału Polaków – tego z depozytów, rachunków i funduszy o minimalnym ryzyku – przesuwa się w kierunku bardziej ryzykownych aktywów. Gdyby taka zmiana mentalności rzeczywiście się wydarzyła, mogłaby wywołać lawinę wydarzeń na GPW, na rynku obligacji, w notowaniach złotego i… w polityce.
1. Złoty staje się „polskim frankiem”. Bezpieczny azyl regionu
W 2026 roku złoty wydostaje się ze stereotypu „walut krajów rozwijających się” i zaczyna być postrzegany jako bezpieczna przystań Europy Środkowo-Wschodniej. Nie dlatego, że niespodziewanie oferuje najwyższe stopy procentowe. Wręcz przeciwnie: dlatego, że w zestawieniu z innymi gospodarkami regionu prezentuje się bardziej stabilnie.
W tle mamy szereg kryzysów politycznych i gospodarczych u sąsiadów. Kapitał portfelowy poszukuje miejsca „mniej ryzykownego” – i, co zadziwiające, lokuje się w Polsce. Dochody z obligacji maleją, wahania PLN zauważalnie się ograniczają, a w międzynarodowych mediach pojawia się określenie „polski frank”.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Bowiem przez lata złoty był raczej równoznaczny z podwyższonym zagrożeniem niż symbolem bezpieczeństwa.
A co, jeśli jednak…? Czy Twój portfel jest przygotowany na wariant bardzo silnego złotego – korzystnego dla niektórych inwestorów, lecz problematycznego dla eksporterów i firm czerpiących zyski ze słabego PLN?
2. Gruntowny reset na rynku nieruchomości: ceny spadają o 25–30%
Po dekadzie, w której ceny mieszkań w Polsce rosły niemal jak dogmat, rok 2026 przynosi coś, czego większość graczy rynkowych nie traktuje poważnie: autentyczny spadek cen rzędu 25–30% w niektórych miejscach.
Po kombinacji programów subsydiów, taniego kredytu i popytu inwestycyjnego następuje „zakręcanie kurka”: bardziej rygorystyczne wymagania kapitałowe, dodatkowe opłaty dla niezamieszkanych nieruchomości, surowsze regulacje najmu instytucjonalnego. Równocześnie na rynek wchodzi fala mieszkań oddawanych do użytku po rekordowym rozkwicie deweloperskim. W kilku największych miastach Polska przechodzi od permanentnego deficytu podaży do lokalnych obszarów nadpodaży.
Młodsze pokolenie po raz pierwszy widzi oferty, które „zaczynają się kalkulować w arkuszu kalkulacyjnym”, ale część świeżo upieczonych kredytobiorców znajduje się „pod kreską” – z zadłużeniem przekraczającym wartość mieszkania.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ przez lata obowiązywała niepisana zasada: „na mieszkaniu się nie przegrywa”.
A co, jeśli jednak…? Czy masz strategię na wypadek spadku wartości nieruchomości przy jednoczesnym ryzyku wyższych kosztów finansowania i ograniczonej płynności?
3. Akcjonariat Obywatelski 2.0: gigantyczna prywatyzacja powraca z impetem
Naciski rynków, potrzeby budżetowe i ewoluujący klimat polityczny powodują, że rząd – doprowadzony do ostateczności – uruchamia program prywatyzacji pod szyldem „Akcjonariat Obywatelski 2.0”. Do inwestorów indywidualnych trafiają obszerne pakiety udziałów spółek z udziałem Skarbu Państwa: od finansów, przez surowce, po nieruchomości.
Dla GPW to zarazem paliwo i sprawdzian dojrzałości: wzrasta płynność, wzrasta zainteresowanie inwestorów detalicznych, wzrastają emocje. Ale wzrasta również pytanie o moment, wyceny i to, czy rynek „udźwignie” podaż.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ po latach dyskursu o „strategicznych aktywach” następuje zwrot w stronę powszechnego akcjonariatu i rynku.
A co, jeśli jednak…? Czy jesteśmy przygotowani na debatę o prywatnym kapitale w firmach dotąd uznawanych za „narodowe”?
4. Kryzys kredytowy na świecie: rentowności polskich obligacji szybują do 9%, a budżet redukuje 100 mld zł
W 2026 r. pęka coś, co miało być bezpieczniejsze od banków: fragment rynku private credit. Poważne bankructwo w prywatnym kredycie generuje globalną niechęć do ryzyka. Kapitał staje się droższy. Premia za ryzyko rośnie. Polska – jako państwo o zwiększonej wrażliwości na nastroje – ponosi większe koszty.
Rentowności obligacji państwowych zbliżają się do poziomów, które jeszcze niedawno wydawały się politycznie i rynkowo nie do zaakceptowania. W odpowiedzi rząd przechodzi w tryb pilny: nowe podatki, „uszczelnienia”, a oprócz tego redukcje wydatków na skalę, która w normalnych okolicznościach byłaby niewyobrażalna.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ jednoczesny skok kosztu zadłużenia i radykalna konsolidacja fiskalna to kombinacja, która zmienia zasady działania dla całej gospodarki.
A co, jeśli jednak…? Jak Twój portfel radzi sobie w scenariuszu „wysokie rentowności + gorsze nastroje + zaciskanie pasa” w tym samym czasie?
5. Koniec wojny w Ukrainie – i ogromna zmiana narracji: złoty gwałtownie zyskuje na wartości, GPW dostaje nowy impuls
W tym scenariuszu wojna w Ukrainie dobiega końca na warunkach, które rynek ocenia jako stabilne. Polska staje się centrum odbudowy i beneficjentem nowego porządku gospodarczego w regionie. Kapitał powraca do ryzyka, złoty się umacnia, a na GPW nabiera tempa hossa napędzana zarówno pieniędzmi z zagranicy, jak i przemieszczeniem oszczędności Polaków w stronę rynku akcji.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ „normalizacja” wschodniej granicy Europy mogłaby przemienić postrzeganie Polski szybciej, niż zdołałyby zareagować modele i strategie.
A co, jeśli jednak…? Czy potrafimy zarządzać euforią równie efektywnie, co strachem?
6. Rok debiutów giełdowych na GPW: rój meteorów zamiast pojedynczych gwiazd
O ile w ostatnich latach duże debiuty giełdowe na GPW były niczym komety – pojawiały się na chwilę i znikały – o tyle 2026 to rok, w którym nad Warszawą przelatuje rój meteorów. Na parkiet wchodzą znane, znaczące marki, w tym spółki z sektora obronnego i technologicznego, a GPW zaczyna kreować tematyczne indeksy, które wzmacniają przekaz (np. „defense”, „space”).
Wersja najbardziej widowiskowa? Globalny startup z polskimi korzeniami wybiera formułę podwójnego listingu: równolegle USA i Warszawa. Efekt: zagraniczny kapitał „odkrywa” GPW na nowo, a polski rynek na krótko staje się modny.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Bowiem zmieniłoby to pozycję GPW prędzej, niż zdołałaby się do tego przyzwyczaić większość uczestników rynku.
A co, jeśli jednak…? Czy potrafimy rozróżnić „hossę debiutów giełdowych” od „bańki debiutów giełdowych”?
7. Katastrofa na Bałtyku: ropa stop, rafinerie zwalniają, gospodarka dostaje rykoszetem
Scenariusz katastrofalny: w cieśninach duńskich dochodzi do kolizji statku „floty cieni” ze statkiem transportowym. Wyciek ropy powoduje kataklizm ekologiczny. Transport ropy przez Bałtyk zostaje tymczasowo wstrzymany, a pod presją organizacji ekologicznych restrykcje przedłużają się na dłużej.
Polska przez pewien czas funkcjonuje na rezerwach, ale później import musi odbywać się droższymi szlakami. Rośnie koszt surowca i produktów, rafinerie ograniczają produkcję, a wyniki przedsiębiorstw z sektora paliwowo-chemicznego ponoszą straty. To wpływa na dynamikę PKB.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ uderza nie przez „geopolitykę bezpośrednio”, lecz przez logistykę i regulacje po katastrofie.
A co, jeśli jednak…? Czy w portfelu istnieją zabezpieczenia na wypadek szoku w dostawach i cenach energii?
8. Surowce w kosmos: złoto i miedź robią coś, co unieważnia kalkulacje
W 2026 r. surowce wystrzeliwują jak w filmie. Złoto pokonuje kolejne bariery, a miedź – napędzana popytem transformacji i ograniczeniami podaży – osiąga pułapy, które zmieniają kalkulację zysków i strat w przemyśle.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ skala ruchu na surowcach potrafi jednocześnie wpłynąć na inflację, politykę monetarną i rentowność poszczególnych branż.
A co, jeśli jednak…? Czy Twój portfel posiada jakiekolwiek aktywa, które prosperują w scenariuszu „surowcowo-inflacyjnym”?
9. Krypto: albo sroga zima, albo mania stulecia – bez „złotego środka”
Rynek kryptowalut w tej prognozie otrzymuje dwie skrajności (i obie są psychologicznie prawdopodobne):
Wersja A – krypto-zima: długotrwała niechęć do ryzyka, odpływ kapitału, przymusowe wyprzedaże u największych posiadaczy, panika, upadki giełd i regulator, który zaostrza przepisy do tego stopnia, że rynek przez lata nie może się podnieść.
Wersja B – mania: ogromna płynność, tani pieniądz, euforia, a bitcoin osiąga poziomy, które dzisiaj wydają się nierealne – i ponownie wciąga w wir emocji cały rynek.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ obie wersje udowadniają, że w krypto „stan pośredni” potrafi nie występować.
A co, jeśli jednak…? Czy ekspozycja na krypto w Twoim portfelu jest świadoma – czy przypadkowa (ETF-y, spółki, fundusze, indeksy)?
10. Bankier.pl tworzy wskaźnik, a rynek zaczyna go brać na poważnie
Na koniec prognoza z naszego terenu: Indeks Strachu i Chciwości Bankier.pl wychodzi z roli ciekawostki. Zaczyna występować w raportach domów maklerskich, prezentacjach TFI, a w ekstremalnych odczytach jest przytaczany w komentarzach ekonomistów. Na podstawie wskaźnika powstają strategie i produkty, które – choć brzmi to jak fantastyka naukowa – traktują poziom nastrojów jako realny element zarządzania ryzykiem.
Dlaczego to byłoby zaskakujące? Ponieważ „wskaźnik medialny” urasta do rangi narzędzia analitycznego, a nie ozdobnika do tekstów.
A co, jeśli jednak…? Czy emocje inwestorów da się mierzyć na tyle precyzyjnie, aby pomagały – a nie szkodziły?
PS. Niniejszy materiał ma charakter publicystyczny i edukacyjny. Nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
PROGNOZY BANKIER.PL NA 2026 ROK

Jaki był obecny rok, a co nas czeka w przyszłym? Analitycy Bankier.pl opracowali serię prognoz i podsumowań.
Zachęcamy do lektury »
Zespół Bankier.pl
