Fitch: Słaba przestrzeń fiskalna na nowe wstrząsy dla ratingów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Potencjalne konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie dla ocen krajowych mogą wynikać w głównej mierze z obszaru finansów publicznych, jednakże margines fiskalny na wstrząsy w całym obszarze Europy Środkowo-Wschodniej jest ograniczony – zauważył główny analityk agencji Fitch na Polskę, Milan Trajokvic, podczas czwartkowego webinarium.

Fitch: Przestrzeń fiskalna na nowe szoki od strony ratingu w regionie CEE jest ograniczona

fot. Pixabay / / Pexels

"Odnosząc się do potencjalnych następstw (konfliktu na Bliskim Wschodzie – PAP) dla ocen, mogą one wywodzić się przede wszystkim z dziedziny finansów publicznych. Zaobserwowaliśmy, że parę rządów analizuje lub wprowadza pewne instrumenty, które zawierają pewne dotacje, obniżone poziomy podatku akcyzowego i prawdopodobnie limity cenowe. Niemniej jednak rezerwa fiskalna, przynajmniej z perspektywy ratingu w całym regionie, jest niewielka. Z punktu widzenia oceny jedynie Republika Czeska dysponuje pewną swobodą, aby zastosować ewentualne wsparcie" – oznajmił Trajkovic.

Drugim szlakiem jest inflacja i ewentualne bariery w zakresie poluzowania polityki monetarnej, a trzecim kanałem są finanse zewnętrzne, z uwagi na to, że wszystkie kraje Europy Środkowo-Wschodniej są importerami netto energii. Jednakże, raz jeszcze podkreślam, ogólnie rzecz ujmując, narody Polski i Europy Środkowo-Wschodniej mają wystarczającą elastyczność, żeby przetrwać krótkotrwały konflikt regionalny (na Bliskim Wschodzie – PAP), który nie przerodzi się w dalszą eskalację. (…) Najistotniejszym wnioskiem jest to, że wpływ konfliktu na ratingi będzie zależał od jego zasięgu i czasu trwania – powiedział Trajkovic.

Analityk zaakcentował, że według aktualnych prognoz agencji konflikt wokół Iranu może trwać blisko miesiąca.

Fitch zaznacza, że konflikt w Iranie oddziałał do pewnego stopnia na rentowność obligacji w Polsce i w całej Europie Środkowo-Wschodniej, jak również na waluty.

W opinii agencji podatność regionu na zagrożenia jest obecnie znacznie mniejsza w porównaniu z kryzysem energetycznym z 2022 roku.

"Po pierwsze, mamy do czynienia z o wiele mniej bolesnym szokiem cenowym. Cena ropy wzrosła do około 100 dolarów za baryłkę, ale jeśli przyjrzymy się cenom gazu ziemnego w UE, to (…) wzrosły one do około 50–60 euro za MWh, wobec ok. 30 euro przed rozpoczęciem wojny. Ów poziom jest jednak zasadniczo zgodny z poziomem z drugiej połowy 2025 roku" – wyjaśnił Trajkovic.

"Musimy pamiętać, że jest to poziom zdecydowanie niższy od tego z 2022 roku, kiedy to ceny gazu w UE wzrosły do ponad 300 euro za MWh, innymi słowy pięć do sześciu razy więcej niż obecnie. Po drugie, udoskonalono dywersyfikację energetyczną w całym regionie, z wyjątkiem zaledwie dwóch państw – Węgier i Słowacji. I finalnie, mamy wyższe zasoby gazu. Obecnie obserwujemy, że w całym regionie magazyny gazu są wypełnione w około 30–35 procentach. W przypadku Polski jest to nieco więcej, około 48–49 procent" – uzupełnił.

Pod koniec lutego Fitch Ratings zatwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-" z perspektywą negatywną. Perspektywa odzwierciedla przewidywania utrzymania się wysokich deficytów fiskalnych i gwałtownego wzrostu długu publicznego.

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej szacuje Moody's – na poziomie "A2" – z perspektywą negatywną. Rating Polski według Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej. Perspektywa ratingu Polski wg S&P jest stabilna, a wg Fitch negatywna. (PAP Biznes)

tus/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *