Język źródłowy: Polski Wzmocniony dolar osłabia również złotego w stosunku do euro. Kurs euro zbliżył się do górnej granicy kanału bocznego, podczas gdy notowania amerykańskiego dolara osiągnęły najwyższe poziomy od maja ubiegłego roku.

W czwartek około godziny 9:55 kurs euro wynosił 4,2889 zł, notując niewielkie zmiany w porównaniu do poziomu zamknięcia handlu dzień wcześniej. Jednakże, w środę euro osiągnęło wartość 4,2950 zł, będąc najdroższym od końca marca.


W rezultacie kurs EUR/PLN zbliżył się do górnej granicy kanału bocznego, który obowiązuje od początku marca, mieszczącego się w przedziale 4,2250-4,3070 zł. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ jeszcze trzy tygodnie temu rynek znajdował się blisko dolnej krawędzi tego kanału, a teraz zbliżamy się do testowania jego górnego limitu.
Jest to „zasługa” umacniającej się amerykańskiej waluty. Rynek spekuluje, że już we wrześniu Rezerwa Federalna zdecyduje się na pierwszą od niemal trzech lat podwyżkę stóp procentowych, co globalnie wpływa na umocnienie dolara. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,14 USD, podczas gdy w połowie maja wynosił 1,18 USD. Tak gwałtowne umocnienie USD negatywnie wpływa na waluty rynków wschodzących i aktywa o podwyższonym ryzyku.
W efekcie, amerykański dolar na polskim rynku wyceniany jest na 3,7771 zł. Dzień wcześniej kurs USD/PLN wzrósł do poziomu 3,7890 zł, co było najwyższą wartością od maja 2025 roku. Na parze dolar-złoty nastąpiło wybicie górą z kanału bocznego, który trwał przez ostatnie kilkanaście miesięcy, co potencjalnie może doprowadzić do wzrostu notowań dolara w okolice 4 zł.


– W czwartek uwaga inwestorów skupi się na danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, w tym na finalnym odczycie PKB za I kwartał 2026 roku oraz majowych wskaźnikach inflacji PCE. Ten konkretny wskaźnik inflacji, uważnie monitorowany zarówno przez uczestników rynku, jak i decydentów Fed, może wpłynąć na obecny trend dolara. Według naszych szacunków, rynek znacząco zdyskontował już oczekiwany wzrost PCE powyżej 4 proc., co przy silnym rynku pracy wspierałoby wyceny podwyżek stóp procentowych przez Fed w drugiej połowie 2026 roku – napisali ekonomiści PKO BP.
– Ruchy na parach eurodolarowych mogą dziś determinować zachowanie złotego, ze względu na brak nowych danych krajowych i dość silną negatywną korelację złotego i dolara w ostatnich dniach – dodają ekonomiści Banku Millennium.
Notowania franka szwajcarskiego również znalazły się blisko wybicia z wiosennego kanału bocznego. Rankiem helwecka waluta kosztowała 4,6512 zł. W środę kurs CHF/PLN zbliżył się jednak do poziomu 4,66 zł, czyli górnej granicy konsolidacji w przedziale 4,59-4,66 zł. W przypadku kursu franka, ewentualne przebicie tej bariery nie powinno jednak mieć tak daleko idących skutków jak w przypadku par z euro i dolarem. Tutaj kolejnym poziomem oporu jest strefa 4,72-4,75 zł.
KK
