Po zakończeniu działań wojennych z Iranem i oddaleniu się niebezpieczeństwa w rejonie cieśniny Ormuz, możemy przypuszczać, że złoty zyska na wartości w porównaniu do dolara – stwierdził w poniedziałek ekspert rynków finansowych z XTB, Eryk Szmyd. Dodał również, że konflikt może się jednak przedłużyć i potrwać jeszcze kilka miesięcy.

„Kurs USD/PLN odnotował skok o prawie 10 proc. w stosunkowo krótkim okresie i usiłuje zmienić trend w obliczu obaw o kondycję gospodarczą Europy oraz potencjalnie dłuższą przerwę w obniżkach stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Jeśli jednak dojdzie do zakończenia wojny z Iranem, a zagrożenie w cieśninie Ormuz zostanie zażegnane, można oczekiwać powrotu do przedwojennej, malejącej tendencji” – powiedział Szmyd. Dodał także, że w odniesieniu do euro, polska waluta osłabiła się w mniejszym stopniu, ponieważ strefa euro również jest narażona na ryzyko kryzysu energetycznego.
Jak podkreślił analityk, mimo upływu ponad dwóch tygodni od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, nadal nie widać perspektyw na trwały pokój ani na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, a „ostatnie dni zdają się potwierdzać, że kryzys nie zostanie rozwiązany wkrótce”. To wpływa negatywnie na gospodarki azjatyckie i europejskie oraz prowadzi do wypływu kapitału z rynków wschodzących i ich walut.
Przypomniał, że Stany Zjednoczone wysłały okręty wojenne z tysiącami żołnierzy piechoty morskiej. Dotarcie tych jednostek do Iranu zajmie jeszcze około 1,5 tygodnia, a w tym czasie Cieśnina Ormuz „praktycznie na pewno pozostanie zamknięta”. Dodatkowo – jak zaznaczył analityk – Trump oświadczył, że USA potrzebują wsparcia NATO w odblokowaniu i utrzymaniu pokoju w Ormuzie, a wkrótce prawdopodobnie także na Morzu Czerwonym i w Cieśninie Bab-Al Mandab.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
„Możemy to interpretować jako znak, że konflikt potrwa raczej kilka miesięcy, a nie tygodni, oraz, że utrzymanie swobodnej żeglugi będzie zależeć od determinacji i zdolności Iranu do zakłócania tam dostaw, a także od umiejętności marynarki wojennej do radzenia sobie z pociskami przeciwokrętowymi i dronami morskimi. Naturalnie, nie sprzyja to optymizmowi co do rychłego zakończenia konfliktu” – ocenił Szmyd.
Zauważył również, że cena ropy utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę. Dodał, że obawy o kryzys gospodarczy i energetyczny są uzasadnione tak długo, jak drożność Cieśniny Ormuz jest niepewna. Podkreślił również, że cieśniny Ormuz i Bab-Al Mandab są odpowiedzialne za około 25 procent światowych dostaw ropy i prawdopodobnie obie będą wymagały obecności i aktywności zachodniej marynarki wojennej, aby zapewnić stabilność dostaw.
Zdaniem Szmyda jest nieuniknione, że stawki za transport wzrosną wraz ze wzrostem ryzyka. Impuls inflacyjny, nawet jeśli niewielki, niemal na pewno się pojawi. Dopóki kondycja globalnej gospodarki jest silna i daleka od recesji – istnieje przestrzeń dla wzrostów cen ropy, zwłaszcza przy ograniczonej dostępności surowca.
W poniedziałek po południu dolar był wyceniany na 3,71 zł, a euro na 4,26 zł.
Od 28 lutego Izrael i USA przeprowadzają ataki na Iran. Iran atakuje Izrael i inne kraje Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w regionie, jak również w infrastrukturę cywilną. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zablokowania Cieśniny Ormuz dla żeglugi z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite wstrzymanie ruchu spowodowało trudności w eksporcie. (PAP)
bpk/ mick/
