Dłuższy weekend – silniejszy złoty. Wartość euro zniwelowała wzrost po wypowiedzi Glapińskiego

W piątek o poranku euro kosztowało 4,2354 zł i było o 0,4 grosza tańsze niż w czwartek wieczorem. W Boże Ciało kurs euro obniżył się o przeszło pół grosza, niwelując środową zwyżkę. Wówczas naszej walucie zaszkodziły „gołębie” wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego. Sternik polskiej polityki monetarnej zasadniczo wykluczył podniesienie stóp procentowych, choć rynek wycenia dwie, 25-punktowe podwyżki.

Długi weekend - mocniejszy złoty. Kurs euro wymazał "zwyżkę Glapińskiego"

fot. Mehaniq / / shutterstock

– Wydźwięk konferencji odbieramy jako gołębi zwrot względem retoryki z ostatnich miesięcy i podtrzymujemy prognozę braku zmiany stóp procentowych do końca 2026 – skomentowali ekonomiści PKO BP.

Dłuższy weekend – silniejszy złoty. Wartość euro zniwelowała wzrost po wypowiedzi Glapińskiego 3

Dłuższy weekend – silniejszy złoty. Wartość euro zniwelowała wzrost po wypowiedzi Glapińskiego 4

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Na umocnienie złotego mogły wpłynąć również doniesienia ze świata dyplomacji. Całkiem niespodziewany list otwarty skierowany przez prezydenta Ukrainy do prezydenta Rosji wznowił spekulacje dotyczące wygaszenia wojny rosyjsko-ukraińskiej. Potencjalne zakończenie działań zbrojnych na wschodzie Ukrainy byłoby prawdopodobnie bardzo silnym wsparciem dla złotego i polskich aktywów ogólnie.

Na razie jednak polskiej walucie ciąży konflikt na Bliskim Wschodzie. Bardzo ograniczony ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz utrzymuje wysokie notowania ropy naftowej, co poprzez kanał inflacyjny oraz bilans płatniczy prowadzi do niższej wyceny polskiej waluty.

Zanim nadejdzie weekend, rynek walutowy otrzyma rządowy raport z rynku pracy USA. Ekonomiści spodziewają się po nim jedynie 85 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych oraz utrzymania stopy bezrobocia na poziomie 4,3%. Każda pozytywna niespodzianka działałaby na rzecz mocniejszego dolara i tym samym szkodziłaby polskiemu złotemu.

Sam dolar w piątek rano tracił względem euro, a kurs EUR/USD odrabiał niedawne straty, podnosząc się w okolice 1,1635 USD. Na polskim rynku przekładało się to na spadek kursu dolara o 1,1 grosza, do poziomu 3,6386 zł. Oznacza to utrzymanie kursu USD/PLN w lokalnym trendzie bocznym o zakresie 3,59-3,66 zł.

Frank szwajcarski taniał o 0,4 grosza i wyceniany był na niespełna 4,62 zł. Również w przypadku pary frank-złoty obowiązuje konsolidacja, w tym przypadku w przedziale 4,60-4,66 zł. Za funta brytyjskiego trzeba było zapłacić 4,8929 zł, a więc podobnie jak w czwartek.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *