Cyfrowy rubel zadebiutuje 1 września. Czy Rosjanie są na to przygotowani?

Rosyjski Bank Centralny ogłosił pełną gotowość techniczną do powszechnego wprowadzenia cyfrowego rubla (CBDC). Rozpoczęcie jego funkcjonowania zaplanowano na 1 września 2026 roku. Mimo że władze promują ten projekt jako rewolucję w systemie płatności, entuzjazm społeczeństwa jest znikomy. Zastanawiamy się, dlaczego Kreml tak pilnie dąży do wprowadzenia cyfrowej waluty i skąd bierze się niechęć obywateli?

Cyfrowy rubel wystartuje 1 września. Czy Rosjanie są gotowi?

fot. Anton Novoderezhkin / / FORUM

Przewodnicząca Banku Centralnego, Elwira Nabiullina, potwierdziła zakończenie prac przygotowawczych. Od września wszystkie 12 instytucji finansowych uznanych za kluczowe dla rosyjskiego systemu bankowego będzie zobligowanych do obsługi transakcji w cyfrowych rublach. Ponadto, obowiązek akceptowania nowej waluty spadnie również na największe sieci handlowe i sprzedawców detalicznych w kraju.

Warto zauważyć, że niedawno Bank Centralny niespodziewanie usunął ze swojej strony internetowej listę banków zaangażowanych w projekt, co wywołało spekulacje dotyczące tego, ile mniejszych podmiotów faktycznie zdołało zintegrować się z nową platformą.

Kompletna kontrola nad finansami państwa

Czym cyfrowy rubel różni się od środków pieniężnych, które Rosjanie posiadają na swoich rachunkach? Przede wszystkim tym, że jest on emitowany bezpośrednio przez Bank Centralny i przechowywany w cyfrowych portfelach na jego autorskiej platformie.

Dla władz jest to doskonałe narzędzie nadzoru. Nowy system umożliwia śledzenie pełnej historii każdej transakcji. Ułatwi to kontrolę nad wydatkami budżetowymi i zapobiegnie marnotrawstwu (lub przywłaszczeniu) środków publicznych. Oficjalnie urzędnicy państwowi będą mogli otrzymywać wynagrodzenia w cyfrowej walucie, chociaż na razie Ministerstwo Finansów deklaruje, że będzie to całkowicie dobrowolne.

„Abstrakcyjne” – obywatele odrzucają

Pomimo ogromnych inwestycji i rządowej propagandy, obywatele podchodzą do projektu z dużą rezerwą. Z badań opinii publicznej (między innymi ośrodka WCIOM) wynika, że większość Rosjan uważa cyfrowego rubla za koncepcję zbyt „abstrakcyjną” i po prostu nie rozumie, dlaczego potrzebują trzeciej formy pieniądza obok tradycyjnej gotówki i kart płatniczych.

Z kolei sondaż platformy SuperJob wykazał, że:

  • tylko jeden na dziesięciu aktywnie zawodowo Rosjan zgodziłby się na otrzymywanie pełnego wynagrodzenia w walucie cyfrowej,
  • tylko 5% zaakceptowałoby w tej formie część swojej wypłaty.

Co interesujące, w Rosji obserwuje się obecnie wzrost zapotrzebowania na… tradycyjną gotówkę. Jest to efekt powtarzających się awarii internetowych oraz obaw przed ewentualnymi restrykcjami nałożonymi na standardowe lokaty bankowe. Ponadto, cyfrowy rubel nadal nie posiada kluczowej funkcji, która była obiecywana na początku – możliwości dokonywania płatności w trybie offline.

Co dalej?

Bank Centralny stara się zachęcić banki komercyjne, oferując im prowizje za obsługę wypłat w cyfrowych rublach i zapowiada rozwój tak zwanych inteligentnych kontraktów dla biznesu. Władze mają nadzieję, że z czasem waluta cyfrowa stanie się powszechnie używana. Na razie jednak projekt przypomina budowę nowoczesnej autostrady, po której nikt nie chce podróżować. Czy 1 września przyniesie przełom, czy też systemowy chaos? Przekonamy się wkrótce.

Oprac. JM

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *