Amerykańska waluta osiągnęła najwyższy poziom od marca. Rynek oczekuje podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

Rosnące oczekiwania na zacieśnienie polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną wzmocniły amerykańską walutę w stosunku do euro. Osłabieniu uległ również polski złoty, co na krajowym rynku walutowym przełożyło się na najwyższe od końca marca notowania dolara amerykańskiego.

Dolar najdroższy od marca. Rynek stawia na podwyżki stóp w Fedzie

fot. FOTOGRIN / / Shutterstock

Rynek terminowy wycenia już blisko 90% szans na to, że Rezerwa Federalna dokona co najmniej 25-punktowego podniesienia stóp procentowych do końca 2026 roku. Dla porównania, jeszcze tydzień temu prawdopodobieństwo takiego ruchu było wyceniane na niespełna 60%. Co więcej, szanse na wzrost stopy funduszy federalnych o przynajmniej 50 pb. są wyceniane na ponad 50%.

Rynek długu zdaje się potwierdzać te oczekiwania, gdzie rentowność 2-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła do 4,24%, w porównaniu do 3,4% odnotowanych przed atakiem na Iran. Tak znacząca zmiana na rynku stóp procentowych nie mogła pozostać bez wpływu na rynek walutowy. W poniedziałek rano kurs euro do dolara spadł poniżej 1,15 USD, osiągając najniższy poziom od połowy marca.

Amerykańska waluta osiągnęła najwyższy poziom od marca. Rynek oczekuje podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. 3

Amerykańska waluta osiągnęła najwyższy poziom od marca. Rynek oczekuje podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. 4

W efekcie, na polskim rynku za dolara płacono już 3,7270 zł, czyli o 1,2 grosza więcej niż przed weekendem. Są to jedne z najwyższych kursów pary dolar-złoty od 31 marca. Obecnie najbliższym celem dla kursu USD/PLN jest poziom 3,75 zł, wyznaczony przez lokalne maksima z marca.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

– Perspektywa wyższych stóp procentowych w USA oraz umocnienie dolara nie osłabiły jednak apetytu na ryzyko (…) W tym kontekście kluczowe mogą okazać się dane o inflacji PCE w USA za maj, które poznamy w czwartek – napisali w poniedziałkowym raporcie analitycy PKO BP.

W ten sposób zerwana została korelacja między ceną ropy naftowej a kursem złotego, która przez poprzednie trzy miesiące kształtowała zachowanie polskiego rynku walutowego. Mimo że notowania ropy Brent spadły poniżej 80 USD za baryłkę, złoty zaczął tracić na wartości względem euro.

W poniedziałek rano kurs euro rósł o 0,3 grosza, osiągając wartość 4,2683 zł. Od ubiegłego wtorku wspólna waluta zdrożała już o trzy grosze. Niemniej jednak, kurs EUR/PLN pozostaje w średniookresowym trendzie bocznym, w przedziale 4,2250-4,3070 zł. O ile dwa tygodnie temu byliśmy blisko przetestowania jego dolnego ograniczenia, tak teraz możemy zmierzać w kierunku górnego limitu tego przedziału.

– Spodziewamy się, że poniedziałkowa seria solidnych danych z krajowej gospodarki wesprze złotego w pierwszej części tygodnia, a EURPLN utrzyma się w przedziale 4,24–4,26 co najmniej do czwartku, kiedy poznamy majowe odczyty inflacji PCE z USA – prognozują eksperci PKO BP.

Sytuacja na parze frank-złoty pozostała natomiast bez większych zmian. Szwajcarska waluta rano kosztowała 4,6112 zł, będąc o 0,8 grosza droższą niż przed weekendem. Od początku kwietnia kurs CHF/PLN oscyluje w przedziale 4,59-4,66 zł, a w ostatnich dniach zmienność na tym krzyżu praktycznie zamarła.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *