Amerykańscy bogacze poszukują korzeni i udają się do Europy. Zabezpieczają swoją przyszłość poprzez zdobywanie obywatelstw.

Język źródłowy: Polski

Rynek migracji, jaki znamy, przechodzi rewolucję – Stany Zjednoczone wyprzedziły Chiny, stając się liderem na świecie pod względem liczby zamożnych osób poszukujących alternatywnego obywatelstwa lub prawa do stałego pobytu.

Szukają korzeni i uciekają do Europy. Bogaci Amerykanie zabezpieczają przyszłość obywatelstwami

fot. Kosoff / / Shutterstock

Według najnowszych danych opublikowanych przez „Forbes”, najzamożniejsi obywatele USA zaczęli postrzegać dywersyfikację obywatelstwa jako strategię podobną do budowania bezpiecznego portfela inwestycyjnego – skuteczny sposób na ochronę przed rosnącym ryzykiem geopolitycznym i finansowym.

Potwierdzają to liczby: blisko 61% mieszkańców USA z rocznymi dochodami przekraczającymi 200 tysięcy dolarów poważnie rozważa wyjazd z kraju w ciągu najbliższych pięciu lat.

Co interesujące, gwałtowny wzrost zainteresowania, wynoszący 183% rok do roku, zbiegł się w czasie z ponownym wyborem Donalda Trumpa. Negatywne nastroje znajdują potwierdzenie również w publikacjach „The Wall Street Journal”, który zaznacza, że po raz pierwszy od okresu Wielkiego Kryzysu więcej osób legalnie opuściło Stany Zjednoczone niż do nich przybyło.

Wybór nowego kraju zamieszkania zależy od możliwości finansowych

Dla milionerów posiadających majątek rzędu 100 milionów dolarów, Nowa Zelandia stała się idealnym i bezpiecznym schronieniem na wypadek globalnego konfliktu. Niestety, wysokie wymagania inwestycyjne, sięgające około 3 milionów dolarów amerykańskich, skutecznie ograniczają dostępność dla mniej majętnych.

Natomiast amerykańska klasa średnia-wyższa coraz częściej kieruje swój wzrok ku Europie, gdzie posiadanie paszportu Unii Europejskiej otwiera drzwi do swobodnego przemieszczania się po strefie Schengen.

Jednakże Stary Kontynent stawia coraz bardziej restrykcyjne warunki: Hiszpania całkowicie wycofała się z programów „złotych wiz”, Portugalia podwoiła czas oczekiwania na obywatelstwo, Malta zaostrzyła kryteria oceny oparte na zasługach, a Grecja znacząco podniosła wymagane progi finansowe.

W tej sytuacji najszybszą i najbardziej przystępną cenowo alternatywą są kraje karaibskie, gdzie można uzyskać obywatelstwo za 250 tysięcy dolarów, a także poszukiwanie przodków i ubieganie się o obywatelstwo na podstawie powiązań rodzinnych, co w ostatnim czasie stało się popularne wśród Amerykanów o irlandzkich lub kanadyjskich korzeniach.

Podczas gdy zamożni obywatele USA masowo opuszczają kraj, sztandarowy program rządowy mający na celu przyciągnięcie zagranicznego kapitału do Ameryki okazał się kompletną porażką. Ogłoszona z wielkim rozmachem przez administrację Donalda Trumpa „Złota Karta” (Trump Gold Card), która pierwotnie miała kosztować 5 milionów dolarów i oferować zagranicznym miliarderom status ekspresowego rezydenta oraz znaczące ulgi podatkowe, nie odnalazła się na rynku.

Przeczytaj także

„Złoty” niewypał Trumpa. Luksusowa wiza okazała się prawnym bublem?

oprac. WM

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *