Zastój w Hormuzie. Tankowce unieruchomione, ciężkie transporty, w tym MAERSK, zawieszają trasy.

Jeden z czołowych światowych przewoźników kontenerowych, pochodząca z Danii spółka MAERSK, ogłosiła w niedzielę, że wstrzymuje operacje przez Cieśninę Ormuz – podała agencja informacyjna AFP. Uprzednio, na skutek ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran, zbliżne postanowienia podjęli inni czołowi przewoźnicy.

Paraliż w Cieśninie Ormuz. Tankowce stoją, giganci transportowi, w tym MAERSK, wstrzymują kursy

fot. Fabio Mauri / / Shutterstock

MAERSK ogłosił wiadomość o zatrzymaniu przewozów przez cieśninę, która łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim na swojej stronie internetowej. Nie określono konkretnie, od kiedy to zacznie obowiązywać. Wcześniej MAERSK, jako jeden z niewielu dużych uczestników tej branży, dał do zrozumienia, że nie odrzuca możliwości transportów w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu, pod warunkiem, że zostanie im zapewnione bezpieczeństwo.

Większość firm transportujących kontenery, jak również koncernów paliwowych wstrzymała dostawy ropy naftowej, paliw oraz skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez Cieśninę Ormuz po tym, jak w sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły operację militarną przeciw Iranowi.

Zgodnie z relacją przedstawiciela morskiej misji UE w tym obszarze, na którą powołuje się Reuters, kapitanowie statków, które aktualnie znajdują się na wodach Zatoki Perskiej, otrzymali od Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej ostrzeżenie, że „żaden statek nie ma prawa przepływać przez Cieśninę Ormuz”. Agencja podkreśliła, że zgodnie z międzynarodowym prawem morskim irański zakaz nie ma mocy obowiązującej.

Reuters wspomniał także o informacjach, które od pośredników w sektorze okrętowym otrzymują ich klienci, że przejście statków przez Cieśninę Ormuz „nie zostało całkowicie zatrzymane, lecz utrudnienia szybko wzrastają”. Na podstawie analizy zdjęć satelitarnych z systemów śledzenia tankowców agencja zaznaczyła, że w pobliżu istotnych portów w Zatoce Perskiej, utworzyły się korki, a jednostki nie przemieszczają się przez Cieśninę Ormuz.

Reuters przypomniał, że przez Cieśninę Ormuz transportuje się około 20 procent światowej ropy naftowej (pochodzącej z Arabii Saudyjskiej, Iraku, Iranu, Kuwejtu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich), a także znaczne ilości LNG (głównie z Kataru).

Bloomberg: Tankowce nie podejmują ryzyka wpłynięcia do cieśniny Ormuz

Sporo tankowców zbiera się zarówno u wejścia do cieśniny Ormuz, jak i u wyjścia z niej – przekazał Bloomberg w niedzielę. Po atakach USA i Izraela irańska Gwardia Rewolucyjna oznajmiła, że żadne jednostki nie mogą pokonywać cieśniny łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim.

Odcinek tego szlaku wodnego pozostaje drożny i niektóre statki go pokonywały, w tym kilkanaście służących do przewozu paliwa, niemniej jednak właściciele tankowców stali się bardziej ostrożni – zaznaczyła agencja. Jej rozmówcy uznali ostrzeżenie Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) za faktyczne zamknięcie cieśniny.

Ormuz postrzegana jest jako newralgiczny punkt w transporcie ropy naftowej. Przez cieśninę każdego dnia przemieszcza się od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i znaczna część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska droga dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu oraz Iraku.

Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 roku przez cieśninę przepływało ponad 14 milionów baryłek ropy dziennie, z czego około trzech czwartych kierowano do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga największa gospodarka na świecie, otrzymują z cieśniny połowę importowanej ropy – poinformował w sobotę portal CNBC.

Tylko niewielka część ropy przepływającej przez Ormuz mogłaby zostać przekierowana. Arabia Saudyjska posiada rurociąg, który przebiega przez kraj od wschodu na zachód, do wybrzeża Morza Czerwonego. Zjednoczone Emiraty Arabskie posiadają rurociąg, który kończy się w Zatoce Omańskiej, omijając Ormuz. Jednak zdaniem analityków łączna dobowa przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 procent przeciętnej przepustowości Cieśniny.

Ceny ropy wzrosły w weekend po rozpoczęciu ataków sił USA i Izraela na Iran. W porównaniu z piątkowym wieczorem ceny na światowych giełdach wzrosły (w zależności od rodzaju surowca) nawet o 12 procent – przekazał Bloomberg.

Co najmniej trzy tankowce z gazem płynące do lub z Kataru wstrzymały rejsy. Katar to drugi co do wielkości eksporter skroplonego gazu ziemnego (LNG) na świecie; w ubiegłym roku z tego kraju pochodziło 20 procent globalnych dostaw. Wszystkie musiały przejść przez cieśninę, aby dotrzeć do odbiorców w Azji i Europie.

Cytowany przez CNBC Bob McNally, były doradca Białego Domu ds. energii, stwierdził, że w przypadku rzeczywistego długotrwałego zamknięcia cieśniny wzrost cen ropy spowodowałby na świecie spowolnienie ekonomiczne.(

piu/ mal/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *